20 Rajd Dolnośląski

Puchar Polskiego Związku Motorowego

Moderator: SebaSTI

Postprzez sim_on » poniedziałek, 11 paź 2010, 18:24

sa on boardy wiec pewnie wszystko szybko sie wyjasni,gdzie stal kibic, i co mowila zaloga po samym zdazeniu, no offence
Avatar użytkownika
sim_on
 
Posty: 40
Dołączył(a): wtorek, 8 wrz 2009, 22:38
Lokalizacja: kraków


Postprzez Kubus » poniedziałek, 11 paź 2010, 18:39

Powinni udostepnić onboard i byłoby po sprawie
www.facebook.pl/rajdomaniacy/
Avatar użytkownika
Kubus
A5
 
Posty: 829
Dołączył(a): środa, 31 lip 2002, 17:16
Lokalizacja: Kraków

Postprzez gabrally » poniedziałek, 11 paź 2010, 18:40

ŁukaszWRC napisał(a):W zależności od tego jak było naprawdę są dwa wyjścia z tej sytuacji. Jeżeli Chuchała nie zauważył że kogoś potrącił, to nie ma tematu, ale jeżeli miał świadomość trafienia "widza" to trzeba go przykładnie ukarać. Z tego co wiem, to procedura wypadkowa określa działania osób, które dojeżdżając do miejsca wypadku, są jego świadkami, a nie uczestnikami.


Ew. trzecia opcja - pijaczków było więcej, zrobiło się zamieszanie, 2 z nich uciekło, trzeci został na środku drogi, Wojtek próbował go ominąć bokiem i nie wiedział, że go dotknął. Bo to nie było uderzenie na tyle mocne, żeby on pofrunął, rozbił szybę. Po prostu otarł się o Hondę, czego Wojtek jak i Rysiek mogli nie czuć. Mi też ciężko w takiej sytuacji byłoby stanąć, żeby zobaczyć (w optymistycznej wersji) że nic się nie stało, kończąc walkę o zwycięstwo. Prawdopodobnie postąpiłbym tak samo, zgłaszając to na mecie.

Niestety na trzeciej próbie (Radkowska Perła) doszło do wypadku z udziałem pijanego kibica. 34-letni mężczyzna nagle wtargnął na trasę rajdu i został potrącony przez rajdówkę Wojtka Chuchały i Ryszarda Ciupki. Załoga nie zatrzymała się na miejscu wypadku, ale jak sama komentuje, stało się to na szybkiej partii i dopiero po dłuższej chwili zawodnicy zdali sobie sprawę z tego, co się wydarzyło.

Ranny ze złamaniem nogi i obrażeniami głowy został odtransportowany karetką pogotowia do Specjalistycznego Centrum Medycznego w Polanicy Zdroju. Wojtek Chuchała i Ryszard Ciupka oddali się do dyspozycji policji, która badała okoliczności zdarzenia. Na szczęście obyło się bez poważniejszych konsekwencji, choć nie sposób nie wspomnieć o innych niebezpiecznych sytuacjach na trasie, widocznych na poniższym onboardzie – między innymi o cywilnym samochodzie, który wyjechał pod prąd oesu.
Coraz częściej zastanawiam się, czemu zamiast rajdów nie wybrałem szachów. Na przykład. ;)
gabrally
N4
 
Posty: 2347
Dołączył(a): czwartek, 20 lip 2006, 12:20

Postprzez Zajcev » poniedziałek, 11 paź 2010, 18:59

jesli mial 3,8 promila to mogl go nawet podmuch przejezdzajacej rajdowki przewrocic:)
Avatar użytkownika
Zajcev
N4
 
Posty: 2203
Dołączył(a): piątek, 23 lip 2004, 11:21
Lokalizacja: Moscow

Postprzez Mociag » poniedziałek, 11 paź 2010, 19:44

evo_7 napisał(a):Co do organizacji rajdu to zapraszam na onboard Wojtka Chuchały

http://www.youtube.com/watch?v=3F_mONFQ ... r_embedded

1:34 auto na trasie pod prąd sobie jechało

2:40 gość sobie po drodze szedł

A później sie dziwią ze wypadek jest.....


Byłem świadkiem tej akcji z 1.34 i mam nagrane jak to wyglądało na zewnątrz. Powiem tak, te auto stało w polu i po przejeździe całej stawki RSMP, gdy kierowca zobaczył samochody z kogutami, z pewnością stwierdził, że można jechać. Pamiętam, że w tym miejscu stała dwójka "safeciarzy". Gdy te Saxo dojechało do miejsca z 1.34 był tam safetyman, do którego krzyczano, żeby to auto zatrzymał. Niestety on także nie zareagował, wręcz stał osłupiony. Najgorsze w całej historii jest to, że te białe Saxo, po tym dramatycznym zdarzeniu pojechało dalej... :?
http://www.youtube.com/videomotorsport Obrazek
Avatar użytkownika
Mociag
N3
 
Posty: 368
Dołączył(a): sobota, 4 paź 2008, 21:43
Lokalizacja: Kłodzko

Postprzez Zoe » poniedziałek, 11 paź 2010, 20:30

evo_7 napisał(a):Co do organizacji rajdu to zapraszam na onboard Wojtka Chuchały

http://www.youtube.com/watch?v=3F_mONFQ ... r_embedded

1:34 auto na trasie pod prąd sobie jechało

2:40 gość sobie po drodze szedł

A później sie dziwią ze wypadek jest.....


"... co tu się dzieje?!"

Trochę odszczekuję to co mówiłem wcześniej - bajzel na rajdzie sprzyjał sytuacjom, w których ktoś mógł ucierpieć niezależnie od winy kierowcy... Jednak jeśli na onboard wyjdzie wtopa ze strony Wojtka... cóż... Nieznajomość procedury wypadkowej w przypadku Wojtka może wejść w grę, ale na prawym siedział Ciupka więc, nie wiem o co kaman... :roll:

W ogóle - ponoć policjanci ubolewali, ze pan "poszkodowany" złamał tylko jedną nogę a nie dwie, bo już kilka razy wchodził pod auto...
Avatar użytkownika
Zoe
A5
 
Posty: 627
Dołączył(a): niedziela, 6 wrz 2009, 02:00

Postprzez micz » poniedziałek, 11 paź 2010, 22:37

dyskutowaliśmy o tym dzisiaj z Jermakiem. Nie znałem tego dokumentu, ale teraz widzę, że miał rację.

abstrahując od wypadku Wojtka, to:

"ocenia stan poszkodowanych osób – pod względem konieczności akcji podtrzymującej • życie i innej pomocy przed medycznej. Jeśli jest więcej osób wymagających pomocy– włącza do akcji osoby postronne (o ile są)"

oznacza, że każdy zawodnik powinien być lekarzem, albo przynajmniej ratownikiem medycznym. Bo w innym przypadku nie wyobrażam sobie prawidłowego wykonania tych czynności. Nie tylko udzielenia pomocy jako takiej, ale również oceny stanu poszkodowanych. Bo co to za informacja,że rannemu leci z głowy krew? Że ma niegroźne rozcięcie łuku brwiowego czy poważny uraz mózgu?

I jeszcze jedno-znacie kogokolwiek, kto zmieniając kolo na oesie wystawia trójkąt? To dla mnie ciekawostka :D
www.compsport.pl
www.maciejwislawski.pl
Avatar użytkownika
micz
A6
 
Posty: 1336
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 16:18
Lokalizacja: Warszawka

Postprzez Beret » wtorek, 12 paź 2010, 00:02

Micz, polecam dowolny kurs pierwszej pomocy. zajmuje 2 popoludnia i jestes wystarczajaco przeszkolony, aby udzielic w jakis stopniu pomocy i przede wszystkim ocenic, na ile obrazenia sa powazne.
nindża nie moze byc mientka

MIEJSCE NA TWOJA REKLAME

www.bwyszkowski.pl
www.codrivers.fora.pl

Obrazek
Avatar użytkownika
Beret
A6
 
Posty: 1231
Dołączył(a): sobota, 19 lut 2005, 22:58
Lokalizacja: wawa-piaseczno

Postprzez Ziggy » wtorek, 12 paź 2010, 00:17

micz napisał(a):
oznacza, że każdy zawodnik powinien być lekarzem, albo przynajmniej ratownikiem medycznym. Bo w innym przypadku nie wyobrażam sobie prawidłowego wykonania tych czynności. Nie tylko udzielenia pomocy jako takiej, ale również oceny stanu poszkodowanych. Bo co to za informacja,że rannemu leci z głowy krew? Że ma niegroźne rozcięcie łuku brwiowego czy poważny uraz mózgu?

:



Czy Ty jako reprezentant medium jakim jest TVN Turbo tak promujesz udzielanie pierwszej pomocy przede wszystkim przy wypadkach drogowych m.in. programy "Wypadek przypadek" Pirat..."??
Ta stacja raczej pomaga w edukacji teorii i praktyki pierwszej pomocy
:roll: :roll: Ba nawet jako zwykły, myślący człowiek i "używacz" naszych dróg publicznych a wiemy co się na nich dzieje tak reagujesz na widok/obecność rannego człowieka nie ważne czy pijany, trzeźwy, po dopalaczach etc. z nacciskiem na CZŁOWIEK?? No coż

(Abstrahując od oceniania poczynań pana "Wąsika" - nie znam o prawdziwej wersji wydarzeń ani mnie tam nie było)
Avatar użytkownika
Ziggy
A5
 
Posty: 856
Dołączył(a): poniedziałek, 2 lip 2007, 20:00

Postprzez micz » wtorek, 12 paź 2010, 00:48

Tak całkiem prywatnie to staje zawsze. I mam pojęcie zapewne większe niż przeciętny polak. Mój kolega ma jedną z lepszych szkół ratowniczych. I w wolnej chwili mam zamiar podnieść swoje kwalifikacje.

uważam również, że przeszkolenie o którym mówicie powinien przechodzić każdy kierowca (z naciskiem na KAŻDY)

jednak niestety nie ma takiego obowiązku i kierowca, który zatrzyma się przy wypadku (czy to na oesie czy na drodze) nie jest w stanie ocenić stanu rannego ani udzielić mu pomocy. Bo większość osób nie ma o tym po prostu bladego pojęcia. Spędziłem podczas wakacji kilka tygodni z pogotowiem ratunkowym, więc w tej kwestii nie "wydaje mi się" a "jestem pewien".

W tej interpretacji przepisów o procedurze wypadkowej jest dużo "chciejstwa". Niestety. Bo z jednej strony wymaga się od załogi konkretnych działań ratunkowych a z drugiej na żadnym etapie rajdowej kariery nie uczy się tego. Nadal więc uważam, że o ile zatrzymanie się załogi i wezwanie pomocy jest i powinno być priorytetem (ewentualnie zabezpieczenie auta) to pisanie o "ocenie stanu poszkodowanych osób" jest zwykłą bzdurą. Bo mając za sobą nawet kurs pierwszej pomocy nie będziemy w stanie tego zrobić.

Powiem tak-może brutalnie, ale prawdziwie. Osoba, która właśnie umarła nie różni się na pierwszy rzut oka od osoby nieprzytomnej. Osoba z NZK po sprawdzeniu tętna i oddechu (których brak) nie różni się bardzo od trupa. A wciąż ma statystycznie 20% szans na przeżycie, o ile udzielona jej zostanie szybko właściwa pomoc.

Więc jeśli teraz zerkasz na wiki aby sprawdzić co to NZK to znaczy, że należysz do grupy osób, której jedyna aktywność na miejscu wypadku ograniczy się do zadzwonienia po karetkę.
www.compsport.pl
www.maciejwislawski.pl
Avatar użytkownika
micz
A6
 
Posty: 1336
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 16:18
Lokalizacja: Warszawka

Postprzez Ziggy » wtorek, 12 paź 2010, 07:12

Ty już pewnie sprawdziłeś, bo Twoje wypowiedzi sobie przeczą.
Jeśli jesteś tak zaangażowany w udzielanie pierwszej pomocy - to propaguj to a nie generalizuj z góry, że przeciętny człowiek będzie stał nad umierającą ofiarą wypadku nie wiedząc jak jej pomóc.
Nie martw się o moją wiedze w tym zakresie :wink:
Avatar użytkownika
Ziggy
A5
 
Posty: 856
Dołączył(a): poniedziałek, 2 lip 2007, 20:00

Postprzez evah » wtorek, 12 paź 2010, 09:13

jak sobie czytam wypowiedzi usera Micz to z kazdym kolejnym sie bardziej usmiecham :)
evah
 
Posty: 20
Dołączył(a): piątek, 23 paź 2009, 17:32

Postprzez wrx » wtorek, 12 paź 2010, 09:47

ja powiem tak: ja juz dawno mowilem ze kazdy kto ma licencje przy jej odnawianiu powinien przechodzic szkolenie pierwszej pomocy. Bo kto jest pierwszy przy wypadku rajdowki - kolejna zaloga i to od niej najwiecej zalezy!!!
Avatar użytkownika
wrx
N3
 
Posty: 370
Dołączył(a): środa, 11 sty 2006, 12:10
Lokalizacja: z kątowni :P

Postprzez MSG Racing » wtorek, 12 paź 2010, 10:36

Miałem już napisane i to dość dużo i nie chce mi się tego pisać od nowa grrr
Jak mnie znów natchnie to może napisze jeszcze raz.
Powiedzcie mi czy to chodzi o sytuację mijania kogoś z 2.41-42? Na szybkiej partii idącego krawędzią drogi przy rowie? To jest moment potrącenia?
Szczerze nie wygląda. może kamera tego tak nie pokazuje.
Może koleś się przewrócił i wpadł do rowu i połamał. A teraz ścigają nie tego co trzeba.
Jak kierowca walczący z czasem, rywalami, samochodem, przyczepnością i ogólnie fizyką ma jeszcze się zastanawiać czy ja go przypadkiem nie potrąciłem? I się zatrzymywać i pytać "proszę Pana, nic się Panu nie stało?" Co innego gdyby leżał na drodze a ten go przejechał.
Ja się pytam gdzie i co robiło safety albo doskonała Policja? Chociażby każdy myślący policjant (bardzo mało ich jest) wiałby gościa za szmaty i wywalił daleko od OSu. Safety też tak powinno zrobić ale ciężko jest na to wpaść. Nie wspomnę o kibicach, którzy tak bardzo chcą dobrych rajdów ale jak przyjedzie co do czego to mają dwie lewe ręce :?
Według mnie Wojtek teraz może śmiało do sądu podać organizatora za koszty z tym poniesione. Bo tu jest wina organizatora potem safety, że go nie doinformował organizator.
Co do pierwszej pomocy jest ona elementem nauki jazdy więc większość ludzi powinna wiedzieć co i jak należy zrobić i takich ludzi teoretycznie w okolicy na pewno nie brakowało. Ale i tak mało kto będzie w stanie stwierdzić więcej a już mało kto tyle co lekarz.
Fakt przy odbiorze przedłużaniu licencji może się przydać dodatkowy test z wiedzy o pierwszej pomocy ale czy zawodnik który może być w szoku (po dzwonie) lub potrąceniu kibica lub po prostu pod silnym wpływem adrenaliny jest odpowiednią osobą do jakiegoś działania? Myślę, że nie za bardzo.
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3647
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Postprzez CZUCZU » wtorek, 12 paź 2010, 11:10

Za moich czasów nie było 1 pomocy tylko 4 rysunki obejrzane w 5 minut i tyle i zapamietjacie ;p
Nie to nie ten koles z onboardu to nie ten odcinek
http://www.czuczu.estrefa.pl

Głośno i bokiem na przednich łapach..
Avatar użytkownika
CZUCZU
N3
 
Posty: 425
Dołączył(a): wtorek, 29 sie 2006, 10:03
Lokalizacja: Stalowa Wola

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Puchar PZM

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość