Wymiana czesci rajdowych

Puchar Polskiego Związku Motorowego

Moderator: SebaSTI

Wymiana czesci rajdowych

Postprzez Tuohino » piątek, 5 mar 2010, 11:16

Panie i Panowie

Mam zamiar wystartowac w 5-6 rajdach Pucharu samochodem w klasie N2, na chwile obecna stawiam na Saxo 1.6.
Zakladajac ze rajd pucharu ma ok. 80km oesowych x 6 daje to 480km.
Drugie tyle przejezdzajac na traningach to daje ok 1000km oesowych rocznie i okolo 3000-4000km nie-oesowych.
Zakladajac ze w 100% pokrywam budzet startow ze swojej kieszeni to auto nie bedzie zbyt "wypasione"
Moje pytanie dotyczy : co ile km oesowych wymieniacie :
1. klocki, tarcze
2. olej silnikowy
3. opony
4. amortyzatory / sprezyny
5. co jeszcze warto wymienic?

Jakie marki / producentow poszczegolnych czesci eksploatacyjnych polecacie w "średniej półce cenowej" - przy jak najlepszej korelacji cena/jakosc?

Jakie rodzaje opon tj. marki i typy polecacie na suchy asfalt / mokry asfalt / szuter?
Czy na ktorąś z tych nawierzchni uzywacie cywilnych opon czy stricte sportowe ewentualnie regenerowane?
Czy ma sens jazda na oponach zimowych po szutrach?

Pozdrawiam i z gory dzieki za odpowiedzi.
Tuohino
 
Posty: 10
Dołączył(a): niedziela, 7 sie 2005, 10:31


Postprzez bzyq » piątek, 5 mar 2010, 11:47

To wszystko zależy od tego, jakie części masz zamiar założyć.
W przypadku hamulców, naturalnym jest, że seryjne klocki i tarcze będą się zużywać odrobinię wolniej, niż wyczynowe.
Z oponami również ciężko powiedzieć. Wszystko zależy od stylu jazdy, temperatury.

Tak naprawdę bardzo ciężko jest ustalić jakieś normatywy czasowe - to wymienić za miesiąć, to za 200 km ... Wszystko trzeba na bieżąco kontrolować, i na bieżąco wymieniać.
pozdrawiam
Edek z krainy kredek ;p
bzyq
A6
 
Posty: 1246
Dołączył(a): poniedziałek, 20 wrz 2004, 15:20
Lokalizacja: Krosno

Re: Wymiana czesci rajdowych

Postprzez martin.h » piątek, 5 mar 2010, 13:25

Klocki tarcze powinny wytrzymać długo, możliwe, że i cały sezon dadzą radę, Saxo jest leciutkim autem i hamulce nie mają tu aż tyle do roboty. Choć wszystko zależy też jaka będzie mieszanka, czy pojedziesz na slickach itp.
Olej wymieniasz po każdym rajdzie, tak jest bezpieczniej dla silnika, a koszt 4 litrów oleju plus filtra nie jest kosmiczny. Jeśli pomiędzy rajdami będą treningi to możesz wymieniać olej przed następnym rajdem.
Co do opon to komplet powinien wystarczyć na cały rajd, choć tu też zależy jaka to będzie mieszanka itd. itp.
Amortyzatory/sprężyny, tutaj temat jest trochę bardziej skomplikowany. Jeśli masz zawias sportowy powiedzmy Proflex, HP Sporting czy poczciwego bila na grubej ladze i do tego gwint z przodu to cały sezon powinieneś na tym objeździć. Oczywiście fajnie jakbyś miał na szuter drugi zestaw (miększy).
Co jeszcze warto wymienić? Napewno warto sprawdzić filtr powietrza, wymienić przed sezonem olej w skrzyni. Świece/kable powinny dać radę cały sezon. Na pewno w czasie sezonu wymienisz jakieś tuleje/gumy w zawiasie, końcówki drążków. Warto kontrolować poduchy pod silnikiem/skrzynią, przeważnie tą koło kompa bo lubi się tam śruba urywać. Oczywiście przed każdym rajdem geometria. Nic więcej nie przychodzi mi teraz do głowy.

Co do rodzaju części to jeśli chodzi o części zawieszenia/układu kierowniczego to Febi bilstein, TRW można zakładać bez problemu. Fajnie jakbyć zamontował poliuretany, wtedy i lepiej będzie się auto rowadziło i dłużej to wytrzyma.

Wracając jeszcze do opon, jeśli nie stać cię na opony typowo sportowe to na suchy asfalt Toyo R888, na mokry docięte R888, na ulewę jakieś dobre opony deszczowe, np Uniroyal. Na szutrach można stosować zimówki, ale dużo lepsze są prawdziwe szutrówki, nawet używane.
Avatar użytkownika
martin.h
A6
 
Posty: 1109
Dołączył(a): środa, 4 sty 2006, 22:45
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez men » środa, 17 mar 2010, 14:01

W moim Saxo komplet klocków DS3000 i tarcz z trudem wystarczał na 1 rajd
www.medelski.pl
men
 
Posty: 42
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 21:08

Postprzez padre-mk3 » środa, 17 mar 2010, 19:20

temat rzeka,bo jedni mocniej cisna inni troche slabiej ale tez.takze wypowiedzi nie sa zbyt miarodajne.
www.racebook.pl/polishmotorclub
Avatar użytkownika
padre-mk3
A5
 
Posty: 761
Dołączył(a): piątek, 21 kwi 2006, 10:01

Postprzez Góral » środa, 17 mar 2010, 21:07

Nie jestem mocny w kwestiach techniczno-mechanicznych ale pozwolę sobie zwrócić uwagę na jedną kwestię. Znam dość dobrze zachowanie się auta pokroju francuskiego 1,6. To świetne rajdóweczki, dają mnóstwo frajdy i sporo uczą. Tworząc plan startów i racjonalizując koszty musisz jednak, moim zdaniem, zmienić podejście. Kluczowe dla twoich wyników w tym aucie będą zawieszenie i opony. Wiem jak zachowuje się takie auto na "serii", na Bilsteinie, zawieszeniu fabrycznym (P. Sport) i na Proflexie. Różnica jest ogromna na korzyść zawieszenia z regulacją. W niektórych podbijających miejscach w których saxo na Proflexie jeszcze przyspiesza, to samo auto na Bilsteinie szorowałoby już dachem asfalt. Uwierz mi, różnica jest ogromna. Nie chcę tu robić reklamy akurat Proflexowi, ale przygotowując się do startów pomyśl najpierw o zawieszeniu, każda inna przeróbka powinna być do tego tylko dodatkiem.

Jeszcze ważniejsze są kapcie. Opona seryjna nijak ma się do opony sportowej każdego rodzaju. Chcąc osiągać jakieś wyniki zapomnij od razu o oponach seryjnych, nie będę wspominał, że bywają zdradliwe i goniąc kolegów na ogumieniu sportowym łatwo przesadzić i boleśnie zakończyć. We Francji np puchar Clio jeździł na specjalnie dobranej serii, która de facto była chyba 10% tańsza niż średniej jakości slick, szybko się zużywała i rozgrzana zaczynała pływać; ponadto częste były dzwony na hamowaniach, gdzie opona łatwo odpływała. Do tego dochodzi, mogłoby Ci się wydawać głupi, czynnik psychologiczny - na asfalcie hamujesz tam gdzie widzisz ślady, nie radzę tego na serii. Tam można jeszcze zaryzykować stwierdzenie, że miało to sens bo wszyscy mieli takie same szanse. W Polsce to byłaby Twoja "kotwica" a oszczędności mogłyby być pozorne. Serie w Polsce mają sens jeszcze w klasie N1/0 bo moc auta w tych klasach była "graniczna". Moc "gubi się" przez opory toczenia slicka, który z drugiej strony daje lepszą trakcję w zakrętach. To był odwieczny dylemat kierowców CC i SC, jedyny z którego zwycięsko wychodzili zwykle zwolennicy serii.

Jeśli zaczynasz starty powinieneś kupić kilka sztuk opon do nawierzchni po jakiej pojedziesz (np 6 slicków, 4 medie, 6 szutrówek). Slicki dobrze jest kupić po 2 lub 2/4 w rożnych zestawach twardości. Nie będę odkrywczy - w tej zabawie Michelin/BF i Pirelli są liderami rankingu. Nie mówię, że musisz kupić akurat ich produkty ale uwierz mi że wydane na nie pieniądze nie idą w błoto. Zależnie od stylu jazdy zużycie tych gum nie musi być duże, a wiem że np. Michelin zużywa się wolniej niż produkty z niższych półek. Bywało że na jednych oponach jeździło się i dwa sezony. Miałem tez okazję widzieć w akcji Matadory (nie wiem czy jeszcze są) i Hankooki (w Polsce masz jeszcze Kumho, nie "macałem" ale np. w Irlandii sobie chwalą), o obu producentach mam bardzo dobre zdanie, z tą uwagą że czuć że są to opony o klasę niższe. Wymienione tu Toyo, których nie znam, będą jak się zdaje jeszcze niżej w rankingu, o dwie klasy czy może nawet więcej.

Podsumowując - umiejętnościami możesz nadrobić brak 5 czy 15 koni, kłowej skrzyni czy nawet mocniejszych hamulców. Ale problemu kontroli nad autem i efektywnego kontaktu z nawierzchnią nie da się zrekompensować na dłuższą metę samym talentem. Powodzenia w przygotowaniach!
"The only thing in the world worse than a fake Rolex is a real one" J. Clarkson
Avatar użytkownika
Góral
N2
 
Posty: 131
Dołączył(a): poniedziałek, 25 wrz 2006, 21:32

Postprzez toydols » czwartek, 18 mar 2010, 01:41

Chyba najwięcej zależy od stylu jazdy i od tego jak będziesz wykorzystywał auto. Konkretnie o saxo nie jestem w stanie powiedzieć nic, natomiast przejechałem przez ostatnie dwa sezony kilka rajdów w pucharze moim swiftem i jako takie pojęcie co do zużycia części mam.
No to po kolei:
1. klocki i tarcze: jeżdżę na tarczach JCAuto, które są tanie, a po dobrym ułożeniu w cywilu służą mi przez 5 rajdów. Klocki Ferodo DS, przeważnie 3000. Na początku moich startów w pucharze w sezonie 2008 zużywałem komplet na rajd. W sezonie 2009 nowe klocki założone po pierwszej pętli Karkonoskiego starczyły do (prawie) końca rajdu (bo zostaliśmy w połowie superoesu z rozwalonym przełożeniem głównym), oba dni dolnośląskiego i prawie 3 oesy zamkowego (tym razem dla odmiany posypała się skrzynia ;).
Klocków jest jeszcze 2/3.
2. Olej. Tutaj uważam, że dwa rajdy i wymiana. Sam jeżdżę na Valvoline 10W60 i nie narzekam. Wiem, że świetne oleje do wyczynu robi też Motul i Total.
3. Opony. Tu pozwolę sobie nie zgodzić się z Góralem. Tzn. częściowo się nie zgodzić. Jeżdżę na Toyo, zużytych Toyo i dociętych Toyo. Kosztują 300 zł/szt. 10 opon starczyło mi na dwa sezony. Jak pokazał dolnośląski można się wbić na suchym oesie do 20tki generalki i skończyć imprezę na 23 miejscu. Czyli, że się da. Zresztą uważam, że jeszcze sporo mi brakuje do wykorzystania możliwości toyek i myślę, że można na tym pojechać jeszcze dużo szybciej.
4. Amortyzatory i sprężyny. Tutaj polecam pełny profesjonalizm. Tak jak mówi Góral, zawias jest najważniejszy. Ale czy kupować proflexa? Dobrze ustawiony Bilstein jest o niebo lepszy niż źle ustawiony proflex. Przy Proflexie trzeba też mieć dużo czasu właśnie na ustawianie i testy. Sam osobiście jeżdżę na HPSporting i bardzo sobie chwalę ten zawias. Po 10 czy 12 imprezach zrobiłem przegląd za 850 zł i dalej będę śmigał (a kumple, którzy widzieli nas na dwóch poprzednich elmotach na kamionkach mówili, że mało aut wybiera dziury tak jak nasze).
5. Co jeszcze? Auto musi być w stanie idealnym. Do tego proponuję komplet poliuretanów do zawiasu i silnika. Rozebrać i poskładać na nowych gumach zaciski hamulcowe, założyć giętkie przewody hamulcowe w oplocie, przewody hamulcowe i paliwowe puścić przez kabinę (oczywiście zgodnie z homologacją i zał. J).

Co do marek części, ja używam po prostu dobrych zamienników. Jako że mam japońca kupuję to co miało w ofercie JCAuto. Co do Saxo pytaj francuzofili (np. chłopaki z KSportu powinni sporo wiedzieć bo siedzą w tych sprzętach od lat, choć jako serwis i z moją maszyną dają radę ;).

Opony raz jeszcze. Na wszelkie asfalty, jak już mówiłem polecam toyo. Na zimę Goodyeary UltraGrip, na szutrze (jak chwilę jechałem na Lausitz) dobrze dawały radę, pomimo strasznych kolein i dość dużej łatwości złapania kapcia Fedimy szutrowe.
Opony cywilne. Tak jak wspominałem Goodyeary UG7 na Cieszynce 2008 sprawowały się wyśmienicie.
Jazda po szutrach na zimówkach ma sens w kjsach. W pucharze już nie, a szczególnie na polskich oesach.

To co powyżej to moje przemyślenia i spostrzeżenia po dwóch skromnych sezonach w RPP. Pewnie w wielu miejscach się mylę, ale mnie na więcej nie stać, więc staram się robić to w taki sposób na jaki mnie stać i dlatego uważam, że toyo r888 jest najlepsza... bo najtańsza :)
toydols
N2
 
Posty: 115
Dołączył(a): czwartek, 18 cze 2009, 14:23

Postprzez bzyq » czwartek, 18 mar 2010, 08:07

Toyo R888 właściwie jest na tyle uniwersalną oponą, że nadaje się na suchy asfalt, i od biedy może jechać jako media. no i oczywiście bardzo istotnym czynnikiem jest cena - szczerze mówiąc producent zaskarbił sobie tym modelem serca sporej rzeszy użytkowników :)

Jeżeli chodzi o zawieszenie, to nie do końca tak jest, że trzeba non stop przy tym kręcić. Owszem, źle ustawione zawieszenie z regulacją ( czy to Proflex, czy Ohlins, Tein, HP też ma chyba możliwość) nie będzie najlepszym rozwiązaniem, ale tak naprawdę znaleźć bazowe ustawienie nie jest wcale tak trudno. kawałek dziurawej drogi - najlepiej z podbiciem, i jazda. klik klik i gotowe. fakt, że czasem zejdzie i pół dnia, i wcale nie będzie to najbardziej optymalne ustawienie, ale nie przesadzajmy z tym, że będzie od razu gorzej od Bilstein'a :)
Edek z krainy kredek ;p
bzyq
A6
 
Posty: 1246
Dołączył(a): poniedziałek, 20 wrz 2004, 15:20
Lokalizacja: Krosno

Postprzez toydols » czwartek, 18 mar 2010, 09:41

bzyq - jedź na dobre podbicie w zakręcie na szybkiej i dziurawej partii oesu. Najlepiej na łączoną rundę. Zobacz co się dzieje z 50-60 % aut z RSMP, i 80-90 % z RPP. A potem powiedz mi po co im te Ohlinsy, Proflexy, itp, jak na przykład taki Kapłan idzie 106 na Bilsteinie i jemu jakoś auto klei, a reszta skacze jak pingpongi.

Co do Toyo, to z otwartym kanałami dała radę na drugim dniu Dolnośląskiego 2009 i tylko w jednym miejscu mieliśmy 200-300 metrów sanek na stojącej wodzie (a że na odciętej piątce to inna rzecz ;).
toydols
N2
 
Posty: 115
Dołączył(a): czwartek, 18 cze 2009, 14:23

Postprzez yapko » czwartek, 18 mar 2010, 14:29

Tez moge pochwalic Toyo R888, daja rade - uzywalem w Berg Trophy (teraz uzywane Michelin FR2.0) i nadal uzywam w sprintach (np YTP) - duzo ludzi jezdzi i mozna miec nowe, swieze w cenie profi uzywki.
yapko
N2
 
Posty: 136
Dołączył(a): wtorek, 14 gru 2004, 23:32

Postprzez martin.h » czwartek, 18 mar 2010, 14:54

toydols napisał(a):bzyq - jedź na dobre podbicie w zakręcie na szybkiej i dziurawej partii oesu. Najlepiej na łączoną rundę. Zobacz co się dzieje z 50-60 % aut z RSMP, i 80-90 % z RPP. A potem powiedz mi po co im te Ohlinsy, Proflexy, itp, jak na przykład taki Kapłan idzie 106 na Bilsteinie i jemu jakoś auto klei, a reszta skacze jak pingpongi.


O ile w 106/Saxo przód daje radę, to problem jest z tyłem (wiadomo drążki skrętne). Kapłan akurat z tyłu miał Koni, które jest jednym z najgorszych wyborów do 106/Saxo i właśnie jemu tył skacze jak pinkpong (spójrz na filmiki). Spójrz na auta, które jeżdżą na HPSporting czy Proflexie, tam wszystko dzieje się o wiele spokojniej.

Druga sprawa, można mieć nawet najlepszego Proflexa, ale jeśli będzie źle ustawiony to nic to nam nie da.
Avatar użytkownika
martin.h
A6
 
Posty: 1109
Dołączył(a): środa, 4 sty 2006, 22:45
Lokalizacja: Chorzów

Postprzez saxofon_N2 » czwartek, 18 mar 2010, 14:59

W zeszłym roku nabyłem Saxofona N2 pod kątem zodbywania punktów do licencji R1. Udało mi się też przejechać Rajd Zamkowy w stawce i z mojego doświadczenia wynika, iż:
1. klocki, tarcze - ja zmieniłem na Ferrodo DS3000 i tarcze gładką (zgodną z wymaganiami grupy N)
2. olej silnikowy - wymieniony na MOTUL
3. opony - zeszły rok przejechałem na Toyo R888 (jeździłem w regulaminie RD-3L i musiały mieć homologację drogową). Na suchym - rewelacja. Na deszczu - duże przeżycie emocjonalne nawet po docięciu. Zamkowy (drugą pętlę) jechałem na jakiś deszczowych Toyach, ale auto strasznie pływało. W tym roku stawiam na Kumho (niestety, też jeżdżę za swoje :()
4. amortyzatory / sprezyny - przód: Bilstein B12, tył: B8. Dają radę. Nie polecam żadnych KYB czy innych tego typu sprzętów. Założyłem regulowaną KYBę na jakiś trening i omało nie skończyłoby się wizytą w lesie, a wcale szybko nie było. Jeśli już inwestować, to minimum HP Sporting. Ja jednak zostaję przy Bilsteinie, bo na moją rekreacyjną jazdę wystarcza :)
5. co jeszcze warto wymienic? - olej w skrzyni na 100%. Ponadto, przejrzyj dokładnie elektrykę, ze szczególnym uwzględnieniem: komputera (wywal immobilizer), przekaźników (są pod / obok komputera), cewki i świec (na nich nie oszczędzaj, bo nie są to duże koszty). Dodatkowo przejrzyj linkę sprzęgła (mi się wysypała na treningu) i jak uznasz, że coś z nią nie halo, to wymień (też parę złotych, a święty spokój na cały sezon).
W razie dodatkowych pytań pisz na PW.
RJK
saxofon_N2
 
Posty: 7
Dołączył(a): wtorek, 2 mar 2010, 15:27
Lokalizacja: Kraków

Postprzez toydols » czwartek, 18 mar 2010, 20:03

martin.h napisał(a):
toydols napisał(a):bzyq - jedź na dobre podbicie w zakręcie na szybkiej i dziurawej partii oesu. Najlepiej na łączoną rundę. Zobacz co się dzieje z 50-60 % aut z RSMP, i 80-90 % z RPP. A potem powiedz mi po co im te Ohlinsy, Proflexy, itp, jak na przykład taki Kapłan idzie 106 na Bilsteinie i jemu jakoś auto klei, a reszta skacze jak pingpongi.


O ile w 106/Saxo przód daje radę, to problem jest z tyłem (wiadomo drążki skrętne). Kapłan akurat z tyłu miał Koni, które jest jednym z najgorszych wyborów do 106/Saxo i właśnie jemu tył skacze jak pinkpong (spójrz na filmiki). Spójrz na auta, które jeżdżą na HPSporting czy Proflexie, tam wszystko dzieje się o wiele spokojniej.

Druga sprawa, można mieć nawet najlepszego Proflexa, ale jeśli będzie źle ustawiony to nic to nam nie da.


Wiem, wiem jak Leszkowi tył skakał, ale przód (mimo, że jeden krzywy) ładnie wybierał :)


saxofon_N2 napisał(a):...
3. opony - zeszły rok przejechałem na Toyo R888 (jeździłem w regulaminie RD-3L i musiały mieć homologację drogową). Na suchym - rewelacja. Na deszczu - duże przeżycie emocjonalne nawet po docięciu.


Bo dość ciężko dogrzać toyo w deszczu, ale jak się dogrzeje też jest ok.
toydols
N2
 
Posty: 115
Dołączył(a): czwartek, 18 cze 2009, 14:23

Postprzez voytec » piątek, 19 mar 2010, 21:58

toydols napisał(a):1. klocki i tarcze: jeżdżę na tarczach JCAuto, które są tanie, a po dobrym ułożeniu w cywilu służą mi przez 5 rajdów. Klocki Ferodo DS, przeważnie 3000.


Tak jest, Ferodo + usmiech do Lecha Wojcika stanowi bardzo konkretną oferte cenowo-jakosciowa. I takze DS3000, chociaz niektorzy zakladaja DS2500 i tez daja rade - jest to oczywiscie kwestia indywidualna, zalezna od stylu i intensywnosci korzystania ze srodkowego pedalu. Przy malo wydajnym ukladzie i rerlatywnie slabych zaciskach ham. godnym rozwazenia jest zestaw DS3000 PLUS. Alternatywnie do Ferodo: cos z polki Pagid'a lub Mintex'a M1155 lub M1166 (de facto obie marki to produkt f-my TMD), gdzie te ostatnie sa rowniez atrakcyjne cenowo, ale u nas chyba znowu ciezko dostepne. Nie nalezy zapominac o plynie hamulcowym, gdzie te "sportowe" sa bardziej higroskopijne - poza DOT 5, ale to jest plyn na bazie silikonu (w typowych ukladach rozpuszcza uszczelniacze i miekkie przewody) - a zatem mniej trwale, wiec tez podlegaja czestszej kontroli/wymianie. Godne polecenia to Castrol SRF, AP Racing 600, Motul RBF, Ferodo Racing.

2. Olej. Tutaj uważam, że dwa rajdy i wymiana. Sam jeżdżę na Valvoline 10W60 i nie narzekam.


Rowniez polecam Valvoline VR1 - to naprawde bardzo dobry olej do takich zastosowan i przystepny cenowo! Motul, Millers, RedLine - wiadomo klasyka; oraz wciaz niezbyt u nas popularne, ale wysokiej jakosci Liqui Moly (np. GT1 10W-60), czy Fuchs.
Generalnie, jesli rutynowa wymiana nastepuje cyklicznie i stosunkowo czesto (takze w skrzyni) to nie ma oblogatoryjnie wiekszego sensu zalewac tylko tymi max topowymi, a co za tym idzie najdrozszymi, gdyz wiekszosc "sportowych" olei, niezmeczonych ekspoloatacja oraz niezanieczyszczonych, zapewnie wlasciwe smarowanie i ochrone.

3. Opony. Tu pozwolę sobie nie zgodzić się z Góralem. Tzn. częściowo się nie zgodzić. Jeżdżę na Toyo, zużytych Toyo i dociętych Toyo. Kosztują 300 zł/szt. 10 opon starczyło mi na dwa sezony. Jak pokazał dolnośląski można się wbić na suchym oesie do 20tki generalki i skończyć imprezę na 23 miejscu. Czyli, że się da.


OK, ale pamietajmy, ze fabryka wypuszcza R888 w 3 twardosciach, wiec mozna wziac te najmieksza na dociecie na medie. Jaka Ty Toy'u mieszanke uzywales na sucho/mokro?

No i mozna potestowac takze FEDIME, bo chociaz jest to nalewka, to jednak IMO jest to najlepsza opona tego typu na karkasie poprodukcyjnym (slick/media) i takze ma homo ECE (akurat bez szczegolnego znaczenia w RPP). Co ciekawe, w Niemczech na asfalty w III i II lidze, tam gdzie jest wymagana homologacja drogowa, coraz czesciej siega sie po alternatywne dla Toyo, Dunlopa czy Yokohamy, semislicki rodem z pd. Azji, czy RPA (np. 15" od ca. 70€ za sztuke), chociaz jest to fakt bezsporny, ze im blizej profi gumy tym korzystniej na tablicy wynikow.
Na deszcz, nie majac profi deszczowek, posilkowac sie mozna wspomnianym Uniroyalem.

Pozdr.!
"Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby się nie przewrócił byłaby rzecz wielka..."
Avatar użytkownika
voytec
N3
 
Posty: 425
Dołączył(a): poniedziałek, 9 sie 2004, 05:53
Lokalizacja: Stolp

Postprzez toydols » piątek, 19 mar 2010, 22:04

voytec napisał(a):OK, ale pamietajmy, ze fabryka wypuszcza R888 w 3 twardosciach, wiec mozna wziac te najmieksza na dociecie na medie. Jaka Ty Toy'u mieszanke uzywales na sucho/mokro?

Szczerze mówiąc pierwsze słyszę, że są jakieś różne twardości r888 :/ Zawsze kupowałem po prostu toyo r888.
toydols
N2
 
Posty: 115
Dołączył(a): czwartek, 18 cze 2009, 14:23

Następna strona

Powrót do Puchar PZM

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 3 gości