Michał Kościuszko

...co w świecie WRC piszczy

Moderator: SebaSTI

Re: Michał Kościuszko

Postprzez Witcher1990 » czwartek, 19 lut 2015, 12:30

Ludzie o czym wy mówicie... Rok 2008 był jakieś 7 lat temu, gdzie jest teraz Ogier, gdzie Buffier, Kajto a gdzie Kościuszko i jakie ma w stosunku do nich tempo? On się praktycznie nie rozwija jako kierowca. Podajecie przykład Sardynii gdzie wygrywał z Ogim. A gdzie jest teraz Ogi i inni z JWRC a gdzie on? Czy ktoś poza Ralliart Italy zainteresował się Michałem? Do tego Kit R4 który z nimi robił okazał się szrotem i zdaniem wielu (choćby Kuzaj) ten z Subaru był znacznie lepszy. Co pokazuje jak Kajto czy Chuchała potrafili wykorzystać ten sprzęt.
Dodatkowo daliście przykład Evansa i Sardynię gdzie obaj jechali Fiestami WRC. Po pierwsze Kościuch wytłukł już wtedy masę km/os w 4x4 różnego typu i znał ten rajd bo jechał go kilka razy. Evans dopiero co przesiadł się z ośki do wrc, pojechał kilka rajdów 4x4 i z tego co się orientuję to Sardynię jechał 2gi raz. A finalnie i tak objechał naszego Asa kierownicy, który na karowej nie potrafił jeździć Focusem WRC...
Witcher1990
A6
 
Posty: 1290
Dołączył(a): wtorek, 31 lip 2012, 21:00


Re: Michał Kościuszko

Postprzez ZbyszekChaosu » czwartek, 19 lut 2015, 13:00

Witcher1990 napisał(a):Ludzie o czym wy mówicie... Rok 2008 był jakieś 7 lat temu, gdzie jest teraz Ogier, gdzie Buffier, Kajto a gdzie Kościuszko i jakie ma w stosunku do nich tempo? On się praktycznie nie rozwija jako kierowca. Podajecie przykład Sardynii gdzie wygrywał z Ogim. A gdzie jest teraz Ogi i inni z JWRC a gdzie on? Czy ktoś poza Ralliart Italy zainteresował się Michałem? Do tego Kit R4 który z nimi robił okazał się szrotem i zdaniem wielu (choćby Kuzaj) ten z Subaru był znacznie lepszy. Co pokazuje jak Kajto czy Chuchała potrafili wykorzystać ten sprzęt.
Dodatkowo daliście przykład Evansa i Sardynię gdzie obaj jechali Fiestami WRC. Po pierwsze Kościuch wytłukł już wtedy masę km/os w 4x4 różnego typu i znał ten rajd bo jechał go kilka razy. Evans dopiero co przesiadł się z ośki do wrc, pojechał kilka rajdów 4x4 i z tego co się orientuję to Sardynię jechał 2gi raz. A finalnie i tak objechał naszego Asa kierownicy, który na karowej nie potrafił jeździć Focusem WRC...

Faktycznie Ogier jest przy reszcie mega kozak ale taki Buffi czy Kajto jechali podobnym tempem co Michał na Polskim w 2013. Co do Sardynii to wydaje mi się, że uważnie śledziłem rajd i Michał po którymś z OS-ów mówił, że dla niego najważniejsza jest meta. Chodziło o to, by pokazać Lotosowi, że to nie wina MK, że MINI tak się sypało na każdym rajdzie. Toczył się ostrożnie do mety poznając przy okazji nowe auto to go Evans ze wsparciem M-Sportu dogonili. W Niemczech tempo było wyraźnie szybsze niestety na krótko. Może i to nie jest kandydat na mistrza świata ale gdyby wystartował w RSMP to z marszu byłby faworytem przy nieobecności Kajto.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A6
 
Posty: 1003
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Michał Kościuszko

Postprzez Kajtofan » czwartek, 19 lut 2015, 13:20

ZbyszekChaosu napisał(a):Faktycznie Ogier jest przy reszcie mega kozak ale taki Buffi czy Kajto jechali podobnym tempem co Michał na Polskim w 2013.

Naciąganie faktów. Tempo było wyraźnie gorsze. Na mecie ponad 2 minuty.

ZbyszekChaosu napisał(a):Może i to nie jest kandydat na mistrza świata ale gdyby wystartował w RSMP to z marszu byłby faworytem przy nieobecności Kajto.

Fajnie by było zobaczyć Michała w RSMP, ale uważam, ze nie dałby rady Grzybowi, czy Habajowi, a nawet pewnie Kucharowi, który myśle, ze będzie wygrywał rajdy w aucie R5.
Oni znają oesy z RSMP doskonale, a Kosciuszko nie bardzo, no i przerwa w startach tez nie mała jest.
Kajtofan
N3
 
Posty: 337
Dołączył(a): poniedziałek, 29 gru 2014, 16:43

Re: Michał Kościuszko

Postprzez Hubertos » czwartek, 19 lut 2015, 13:33

Na Polskim 2013 kilka razy musiał resetować auto, wspomaganie bodajże się wyłączało. Przy mnie się zatrzymał, to stracił z 15 sekund, więc te 2 minuty to trochę nie jego wina.
Avatar użytkownika
Hubertos
A6
 
Posty: 1746
Dołączył(a): czwartek, 16 kwi 2009, 18:01
Lokalizacja: Krosno/Katowice

Re: Michał Kościuszko

Postprzez Mad Max » czwartek, 19 lut 2015, 13:37

Hubertos napisał(a):Na Polskim 2013 kilka razy musiał resetować auto, wspomaganie bodajże się wyłączało. Przy mnie się zatrzymał, to stracił z 15 sekund, więc te 2 minuty to trochę nie jego wina.
Świeża kontuzja pleców też mu nie pomogła...
Avatar foto. by Marcin Kaliszka
Jest jedna rzecz dla której warto żyć - RAJDY!!! i nie zmienia się nic

http://www.modelowanie.fora.pl
Na warsztacie:

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Mad Max
S2000
 
Posty: 3941
Dołączył(a): poniedziałek, 16 paź 2006, 11:50
Lokalizacja: Celestynów/Warszawa

Re: Michał Kościuszko

Postprzez ZbyszekChaosu » czwartek, 19 lut 2015, 13:47

Stracił na tych restartach (dwóch) podobno niemal minutę. Było to na samym początku dlatego mówił, że odpuszcza sobie ciśnięcie na maxa tak jak Bufi, Kajto i Kubica. Raz pewnie ze względu na plecy nie chciał ryzykować niepotrzebnie a dwa, że to nie był rajd o wynik tylko dla sponsora o którego musiał MK bardzo dbać bo na pewno już się zgrzyty pojawiły.
Najlepiej zobaczyć czasy z OS-ów. Gdzie był Kajto, jak blisko Kościuszko a jak mocno odstawał Kuchar zanim wyleciał http://www.ewrc-results.com/times.php?e=7316&t=Rajd-Polski-2013
Nie chodzi mi o wybielanie zawodnika tylko o jego realną ocenę.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A6
 
Posty: 1003
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Michał Kościuszko

Postprzez woocasch » czwartek, 19 lut 2015, 14:07

Kajtofan napisał(a):
woocasch napisał(a):Na szybko jeden przykład: w Rajdzie Sardynii 2008 Michał wygrał klasyfikację JWRC, może to nie za dużo, ale np. Ogier był za nim. Fakt, że Ogier miał różne przygody w tym rajdzie, ale jak widać Michałowi zdarzyło się nawet wygrać z kierowcą, który jest już dwukrotnym mistrzem świata :).
Zresztą w sumie Prokop też w 2008 na asfaltach we Francji z nim wygrał, pokazuje to, że tak dziś wielbiony Seb2 nie od początku nad wszystkimi górował i jak wiele zależy od odpowiedniego poprowadzenia kariery. Być może taki Prokop czy Kościuszko gdyby mieli takie zaplecza jak Ogier jeździliby teraz w ścisłej czołówce WRC, ale to tylko i wyłącznie gdybanie.

No ty chyba sobie żartujesz. Co jak co, ale zaplecze to Kosciuszko czy Prokop na pewno mieli. Chodzi o coś innego.
Ogier w swoim debiucie w JWRC i w aucie s1600 (Meksyk 2008), ( wcześniej jeździł tylko pucharówką 206), wygrał z Michałem 17 na 20 oesów , gdzie ten jechał już 3 sezon w WRC, autem które znał wyśmienicie. Także Ogier dominował od początku. Nie bez powodu zainteresowała się nim fabryka.
Sposób prowadzenia kariery nie ma nic do rzeczy. WRC to dla M.K. za wysokie progi były, a mógł karierę skupić np. Na RSMP i przy odrobinie szczęścia coś wyjeździć.

Nie nie żartuję :) Fakt jest taki, że Ogier po jednym sezonie w JWRC wskoczył od razu do C4 WRC i był prowadzony za rączkę przez juniorski zespół Citroena, gdzie miał od kogo się uczyć. Nie umniejsza to oczywiście nic z jego talentu, a moje zdanie i Kościuszce i Prokopie to tylko i wyłącznie gdybanie, równie dobrze Ogier mógł mieć po drodze jakiś wypadek, który spowodowałby koniec jego rajdowej kariery. Chodziło bardziej o pokazanie, że mimo często miernych występów Kościuszko miał też lepsze dni, gdzie udawało mu się wygrywać nawet z Ogierem. To, że byli w innych punktach kariery to racja, to że potem potoczyło się wszystko tak jak się potoczyło to też fakt. Tak samo jak faktem są wyniki przytoczone przez kilka osób. Osobiście wydaje mi się, że Michał tak do 2008-2009 roku jako kierowca rozwijał się dosyć dobrze, a potem nastąpiła jakaś blokada i nie było widać postępów, reszta odjechała. Takie życie, na szczęście pojawili się "następcy" i mamy komu kibicować :)

Wiadomo, że na dzień dzisiejszy, gdyby Kościuszko miał kasę na starty w MŚ, to nie ma szans na nawiązanie walki z Top10, obawiam się, że nawet starty w WRC2 nie kończyłyby się zwycięstwami. RSMP to już co innego, powinien dać radę wbić się od razu do czołówki. Ale to wszystko gdybanie, jak wystartuje w jakimś rajdzie to zobaczymy na co go stać.
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1270
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Michał Kościuszko

Postprzez Mad Max » czwartek, 19 lut 2015, 14:28

woocasch napisał(a):Osobiście wydaje mi się, że Michał tak do 2008-2009 roku jako kierowca rozwijał się dosyć dobrze, a potem nastąpiła jakaś blokada i nie było widać postępów, reszta odjechała.
Moim zdaniem blokada nastąpiła po tym wydarzeniu
http://www.ewrc.cz/ewrc/image_browse.php?id=47204
http://www.ewrc.cz/ewrc/image_browse.php?id=47240
I przykładów innych zawodników którzy po dzwonach jakby się zatrzymali można podac by było jeszcze kilka.

woocasch napisał(a):Takie życie, na szczęście pojawili się "następcy" i mamy komu kibicować :)
Na szczęście :) bo zauważyłem że jak nasi nie jadą to jakoś tak moje zainteresowanie spada. Z resztą Twojej wypowiedzi również się zgadazm.
Avatar foto. by Marcin Kaliszka
Jest jedna rzecz dla której warto żyć - RAJDY!!! i nie zmienia się nic

http://www.modelowanie.fora.pl
Na warsztacie:

Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Mad Max
S2000
 
Posty: 3941
Dołączył(a): poniedziałek, 16 paź 2006, 11:50
Lokalizacja: Celestynów/Warszawa

Re: Michał Kościuszko

Postprzez Witcher1990 » czwartek, 19 lut 2015, 14:42

Faktycznie Ogier jest przy reszcie mega kozak ale taki Buffi czy Kajto jechali podobnym tempem co Michał na Polskim w 2013

Ok tutaj zgoda.
Teraz mi odpowiedz dlaczego Lappi jadąc pierwszy raz Polski i nie mając takiego doświadczenia jak MK (tylko mistrzostwa Finlandii i niezbyt wiele km w 4x4), a Michał już enty w dodatku samochodem w takich warunkach zdecydowanie lepszym i szybszym od s2000 nie wygrał z nim? Zauważ rajd Estonii rok temu gdzie Lappi nie miał podejścia nawet do evo R4 a osy mają podobne do naszych.
zastanów się też dlaczego Kościuszko w zasadzie chyba nigdy nie ukończył Polskiego bez błędu jadąc tempem czołówki?
Witcher1990
A6
 
Posty: 1290
Dołączył(a): wtorek, 31 lip 2012, 21:00

Re: Michał Kościuszko

Postprzez woocasch » czwartek, 19 lut 2015, 15:42

@ Mad Max w sumie pisząc o blokadzie, w pamięci miałem ten wypadek, ale przecież nie po takich dzwonach zawodnicy dalej byli szybcy.
Mimo, że nigdy nie byłem wielkim fanem Kościuszki to jednak niech wróci na odcinki i coś wygra, jakiś tytuł by mu się w CV przydał :)
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1270
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Michał Kościuszko

Postprzez ZbyszekChaosu » czwartek, 19 lut 2015, 17:58

Witcher1990 napisał(a):
Faktycznie Ogier jest przy reszcie mega kozak ale taki Buffi czy Kajto jechali podobnym tempem co Michał na Polskim w 2013

Ok tutaj zgoda.
Teraz mi odpowiedz dlaczego Lappi jadąc pierwszy raz Polski i nie mając takiego doświadczenia jak MK (tylko mistrzostwa Finlandii i niezbyt wiele km w 4x4), a Michał już enty w dodatku samochodem w takich warunkach zdecydowanie lepszym i szybszym od s2000 nie wygrał z nim? Zauważ rajd Estonii rok temu gdzie Lappi nie miał podejścia nawet do evo R4 a osy mają podobne do naszych.
zastanów się też dlaczego Kościuszko w zasadzie chyba nigdy nie ukończył Polskiego bez błędu jadąc tempem czołówki?

Fakt Lappi jawił się wówczas jak kosmita ale ani Grzyb, ani Kajto ani Bębenek ani nikt poza Michałem nie utrzymywał jego tempa. Może było to tempo za duże jak na MK, może przyczyny dzwonu były inne. Na pewno auto zrobiło trochę różnicy ale akurat skoda s2000 nie jest dużo gorsza od aut RRC co pokazał już niejeden rajd. Dopiero R5 tak na prawdę zrobiło różnicę. Może i Twój przykład pokazuje że Kościuszko nie jest jakimś super zawodnikiem ale bardziej pokazuje chyba jak słabą mamy ligę. Na tle tej ligi Michał wybija się do przodu.
Faktycznie, jadąc tempem czołówki na rajdzie Polski MK dojechał do mety tylko raz. Wiadomo jak MK to dzwonnik a o kimś innym się mówi, że limitu szuka.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A6
 
Posty: 1003
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Michał Kościuszko

Postprzez TomMaz » czwartek, 19 lut 2015, 21:14

Mad Max napisał(a):
woocasch napisał(a):Osobiście wydaje mi się, że Michał tak do 2008-2009 roku jako kierowca rozwijał się dosyć dobrze, a potem nastąpiła jakaś blokada i nie było widać postępów, reszta odjechała.
Moim zdaniem blokada nastąpiła po tym wydarzeniu
http://www.ewrc.cz/ewrc/image_browse.php?id=47204
http://www.ewrc.cz/ewrc/image_browse.php?id=47240
I przykładów innych zawodników którzy po dzwonach jakby się zatrzymali można podac by było jeszcze kilka.

woocasch napisał(a):Takie życie, na szczęście pojawili się "następcy" i mamy komu kibicować :)
Na szczęście :) bo zauważyłem że jak nasi nie jadą to jakoś tak moje zainteresowanie spada. Z resztą Twojej wypowiedzi również się zgadazm.


Popatrzyłem na te zdjęcia wypadku Kościszki i sobie wyobraziłem Kubice który wali takiego dzwona, wychodzi, otrzepuje się i ze swoim stoickim spokojem telefonuje do teamu że koniec zabawy, 3 tygodnie później wsiada do samochodu na kolejnym rajdzie i ciśnie jak zawsze ;) Wiadomo że każdy reguje inaczej, a to że Kubicy dzwony zupełnie nie ruszają to też może nie jest do końca normalne... chyba tylko w zeszłym roku w Szwecji można było zobaczyć że wizyty poza drogą go zdeprymowały.

Ja mam nadzieje że Kościuszko wróci czy do RSMP czy to do ERC albo WRC2 (choć jak nie ma kasy na RSMP o ciężko myśleć o czymś wyżej) myślę że na poziomie tych serii powinien być konkurencyjny, nie mówię że by odrazu wygrywał ale top 5 w ERC czy WRC2 w zależności od obsady spokojnie do wyjęcia. O RSMP nie chce mi się pisać bo i tak ma każdy ma swoje zdanie co do poziomu tych zawodów ;)

Do tego wszystkiego jestem jedną z osób która uważa że nie powinien mówić pewych rzeczy od RK oraz wchodzić w jego relacje ze Szczepaniakiem. Natomiast kiedy patrzy się na komentarze na facebooku pod wrzuconym wywiadem z MKTV to uważam że pojazd po Kościuszce w takich sytuacjach to znaczne przegięcie. Z drugie strony połowa tych ludzi pewnie będzie jechać po Kubicy przy jego następnej przygodnie więc może nie ma się czym przejmować.
TomMaz
N3
 
Posty: 444
Dołączył(a): piątek, 7 lut 2014, 11:30

Re: Michał Kościuszko

Postprzez Dani » czwartek, 19 lut 2015, 21:28

Popatrzyłem na te zdjęcia wypadku Kościszki i sobie wyobraziłem Kubice który wali takiego dzwona, wychodzi, otrzepuje się i ze swoim stoickim spokojem telefonuje do teamu że koniec zabawy, 3 tygodnie później wsiada do samochodu na kolejnym rajdzie i ciśnie jak zawsze ;) Wiadomo że każdy reguje inaczej, a to że Kubicy dzwony zupełnie nie ruszają to też może nie jest do końca normalne... chyba tylko w zeszłym roku w Szwecji można było zobaczyć że wizyty poza drogą go zdeprymowały.

Tylko, że RK jeszcze nigdy nie zaliczył takiego prawdziwego, tradycyjnego dzwona. Najczęściej to były urwane koła, albo niegroźne rolki, ale nawet gdyby pewnie zaliczył, to podejścia by nie zmienił. ;)
Avatar użytkownika
Dani
N3
 
Posty: 452
Dołączył(a): wtorek, 1 kwi 2014, 18:04

Re: Michał Kościuszko

Postprzez żółtodziób » czwartek, 19 lut 2015, 21:33

TomMaz napisał(a):Do tego wszystkiego jestem jedną z osób która uważa że nie powinien mówić pewych rzeczy od RK oraz wchodzić w jego relacje ze Szczepaniakiem. Natomiast kiedy patrzy się na komentarze na facebooku pod wrzuconym wywiadem z MKTV to uważam że pojazd po Kościuszce w takich sytuacjach to znaczne przegięcie. Z drugie strony połowa tych ludzi pewnie będzie jechać po Kubicy przy jego następnej przygodnie więc może nie ma się czym przejmować.


Dokładnie tak. MK święty nie jest, ale na takie jazdy jakie się robi pod jego adresem to nie zasłużył. FB jak FB, ale na tym forum działy się naprawdę słabe rzeczy, jeśli komuś się wydaje, że teraz ktokolwiek tutaj hejtuje Kubicę to polecam odświeżyć sobie akcje jakie były z Kościuszką. I wcale nie rzecz w krytyce, bo trudno pisać, ze jest szybki w sytuacji kiedy ewidentnie szybki nie jest, ale to były ewidentne drwiny, lekceważenie, celowe przekręcanie imienia i nazwiska, wkładanie mu w usta rzeczy, których nigdy nie powiedział, co ciekawe przy co najmniej bierności jeśli nie przy aprobacie (współudziału to akurat sobie nie przypominam) ładnych paru osób, które teraz oburzają się na jakiekolwiek krytyczne opinie o Kubicy. Powiem tak - miło zobaczyć, że od tego czasu jednak ludzie wyluzowali, ja nie oczekuję, że ktokolwiek będzie bił pokłony MK, krytykę jak najbardziej dopuszczam, ale zupełnie inaczej czyta się to co ludzie piszą w tym wątku teraz niż ten lincz który miał miejsce 2 lata temu. Szkoda, ze nie można było tak od razu.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5306
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Michał Kościuszko

Postprzez TomMaz » czwartek, 19 lut 2015, 21:37

Dani napisał(a):
Popatrzyłem na te zdjęcia wypadku Kościszki i sobie wyobraziłem Kubice który wali takiego dzwona, wychodzi, otrzepuje się i ze swoim stoickim spokojem telefonuje do teamu że koniec zabawy, 3 tygodnie później wsiada do samochodu na kolejnym rajdzie i ciśnie jak zawsze ;) Wiadomo że każdy reguje inaczej, a to że Kubicy dzwony zupełnie nie ruszają to też może nie jest do końca normalne... chyba tylko w zeszłym roku w Szwecji można było zobaczyć że wizyty poza drogą go zdeprymowały.

Tylko, że RK jeszcze nigdy nie zaliczył takiego prawdziwego, tradycyjnego dzwona. Najczęściej to były urwane koła, albo niegroźne rolki, ale nawet gdyby pewnie zaliczył, to podejścia by nie zmienił. ;)


Drugi dzwon w GB 2013 był potężny ;)

Spalenie C4 na du Var, nie wiem jak wyglądało wypadnięcie, ale pewnie też solidnie.

Nie mówiąć już o dzwonie przez który jeździ teraz w rajdach, pewnie sporo osób jednak by miało po tym opory.

W zeszłym roku były lżejsze przygody... chyba Francja była najpoważniejsza, ale to i tak było miękie lądowanie.

Kanda z F1 to też było nie byle co :)
TomMaz
N3
 
Posty: 444
Dołączył(a): piątek, 7 lut 2014, 11:30

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Mistrzostwa Świata

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości