Tor w Gdańsku

Co słychać w wyścigach: płaskich i górskich...

Moderator: SebaSTI

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez speedyzxz » poniedziałek, 19 maja 2014, 14:45

Właśnie ten kompleks to ma być również tor żużlowy, trasy motocrossowe. Jakiś offroad i centrum szkolenia techniki jazdy.

dlaczego my nie moglibyśmy dostać jednego toru... nawet niedochodowego?
Może i moglibyśmy, ale ja preferowałbym dochodowy. Wtedy może na kolejny tor nie czekalibyśmy 50 lat tylko 10, a i Kielce czy Poznań może wtedy jeszcze by się rozwinęły.


Projekt umożliwiający ściganie się bolidów F1 to dobry pomysł. Byle budowa była etapami, takimi które umożliwiają korzystanie z toru właśnie między nimi i nie wymagające przebudowań. Od imprez typu Trackday, przez Mistrzostwa Polski, stref i do FIA GT, superbike itd
http://rajdy-klasyfikacje.cba.pl - klasyfikacje WRC, ERC, RSMP i WRX!
Avatar użytkownika
speedyzxz
S1600
 
Posty: 2795
Dołączył(a): wtorek, 20 cze 2006, 21:46
Lokalizacja: Wapno/Poznań


Re: Tor w Gdańsku

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 19 maja 2014, 21:33

ZbyszekChaosu napisał(a):Czarnowidztwo jest zrozumiałe ale jak napisał StachGTI niewskazane. Jak będziemy mieli takie podejście do nowych inwestycji to zbudujemy drugi Meksyk a nie Japonię.

Bzdura. Jak będziemy wywalać kasę na projekty ponad potrzeby to bedziemy drugą Ukrainą i jeszcze zatęsknimy za Meksykiem.

Na tym polega planowanie inwestycyjno-budowlane aby wszystko przewidzieć, w przypadku toru jest to minimum okres 50 lat. Okres zwrotu zainwestowanej gotówki to inna sprawa.


Sorry, ale nie rób ze mnie głupka. Plan inwestycyjno-budowlany przewidujący pewne zapasy na 30 -50 lat to co innego niż określenie czy inwestycja jest w ogóle potrzebna. Możesz sobie ploanować dodatkowy pokoik dla dziecka w nowo budowanym domu, ale nie ma to najmniejszego sensu jak nie ma szans na dzieciaka.

żółtodziób napisał(a):ja mówię o prozie życia - czy taki tor w ogóle jest nam do czegokolwiek potrzebny? Buduje się coś takiego w ciągu kilku lat, po co rozpoczynać inwestycję, która przez najbliższe 10 lat na bank nie będzie potrzebna, a i możliwe że nie będzie potrzebna przez 20 lat?

Jeśli chcemy organizować imprezy na światowym poziomie i mieć odpowiednie zaplecze do treningu w kraju, wówczas tak, taki tor jest nam potrzebny.[/quote]

A po co mamy organizować imprezy na światowym poziomie skoro nas na to nie stać? Nawet jak trzeba zorganizować rajd rangi WRC to jest problem ze znalezieniem tras, które się nie rozpadną jak spadnie deszcz. Euro po dziś dzień się nie zwróciło i się nie zwróci, a jeszcze paru "mózgom" zamarzyła się olimpiada zimowa w Krakowie. Sorry, ale te wszystkie pomysły są kompletnie od czapy w naszej sytuacji gospodarczej i przy takiej infrastrukturze jaką mamy. Nie stać nas na to, nie mamy warunków i nie będziemy mieli tak długo jak rządzą nami ciągle ci sami ludzie zmieniając się tylko co kilka lat.

żółtodziób napisał(a):Piszesz, że inwestor weźmie kredyt na 30 lat i potem nie będzie chciał tego rozbudowywać. Ja mówię idiota nie inwestor jeśli tak myśli. Za 30 lat może być bankrutem, niech się martwi co zrobi za 5 lat.

Pisałem tu w kontekście budowy domu. Wolisz robić u siebie w domu co kilka lat burdel i przebudowy czy zbudować raz a dobrze? Z tego co widzę to każdy buduje raz a potem myśli jak kredyt spłacić.


Tak. I bierze we frankach szwajcarskich kiedy jego cena wynosi 2 PLN zamiast w ogóle przemyśleć sens całej inwestycji i potem płaci kasę instytucją finansowym de facto za nic. Mentalności polskich kredytobiorców to raczej bym nie stawiał tutaj za wzór.

żółtodziób napisał(a):Pomyślałeś o tym ile większe są koszty utrzymania obiektu z homologacją F1 niz toru, który nie musi spełniać warunków takiej homologacji? Rok rocznie wyskakuj z kasy, bo może będzie u nas rozgrywany wyścig F1 a koniec końców możliwe, że tak czy inaczej się okaże, że i tak nie będzie u nas rundy F1. Za te samą kasę przydałoby się rekatywować jakieś kluby kartingowe.

To, że tor będzie spełniał wymagania na licencje stopnia 1 nie oznacza, że o taką homologacje musi występować od razu. Jak tor będzie dobrze zarządzany, zorganizujemy na nim kilka porządnych wyścigów to będzie można rozpocząć rozmowy z F1 a gdy będzie ich zgoda wówczas z homologacją nie będzie problemu.

Poza tym Żółtodziób cały czas piszesz o F1 a ja jestem ciekaw jeszcze Twojej opinii na temat budowy całego kompleksu. Co o tym pomyśle sądzisz?


To jest zupełnie tak jak by na jakiejś wsi, która ma góra 5000 mieszkańców postawić wypasiony akwapark. Obiekt drogi w budowie będzie drogi w eksploatacji i w efekcie będzie sobie stał "do jesieni naa świeżym powietrzu" jak ten miś zupełnie. Rozsądniej byłoby za tę samą kasę pobudować większą ilość ale prostszych obiektów w całym kraju. Żadne tam wielke kompleksy, tylko takie tory jakich mają od cholery w Wielkiej Brytanii. Nawet tak rozwinięty kraj ma raptem jeden taki wypasiony obiekt, reszta to jakieś małe tory, ale na których się jeździ bez przerwy. Spójrz sobie na to:
http://trackdays.knockhill.com/
To są trackdaye raptem tylko na jednym torze i raptem do początku lipca. To jest właśnie podstawowa potrzeba polskich wyścigów, żeby stały się rozrywką masową. Ludzie mają po garażach jakieś starsze lub nowsze GTI, spora ilość z nich zapewne chętnie by przegoniła te auta po torze za jakąś drobną opłatą, żaden pojedynczy wyczesany kompleks tego nie zapewni. Potrzebne są powszechnie dostępne tory to po pierwsze a po drugie jakieś programy, żeby na tych torach nie odbywały się giełdy kradzionych moto-sprzętów tylko rzeczywiście służyły do tego do czego służyć powinni - do rozwijania umiejętności zarówno przez kartingowców, z widokami na bardziej profesjonalne ściganie jak i przez amatorów, chcących po prostu nauczyć się lepiej jeździć. Inaczej żadne dziecko się nie urodzi i żaden dodatkowy pokoik nie będzie potrzebny. Taki wypasiony tor/kompleks można zbudować na samym końcu, jak już uda się wychować paru kierowców ścigających się na światowym poziomie, jak na razie nie ma na to żadnych szans. Z Kubicą to był ślepy traf, ja go pamiętam od kajtasa, od samego początku było widać, że ma niebywały talent i miał to szczęście, że rodzice potrafili zorganizować pieniądze i zapewnić warunki do rozwoju... za granicą zresztą. Jeden taki kompleks w Polsce by na pewno niczego nie zmienił, bo przewaga zagranicy polegała przede wszystkim na dostępie do wielu różnych torów i do dużej liczby wysokiej klasy przeciwników. My jesteśmy na poziomie zera absolutnego pod tymi względami, nie ma wyścigów, nie ma stale trenujących i utalentowanych zawodników. Od tego właśnie trzeba zacząc, a nie od pokazowego mega-wypasu, dlatego własnie uważam, że cale to myślenie o tym torze jest od dupy strony. Będzie sobie stał piękny obiekt, który nikomu nie będzie do niczego potrzebny. W pilce nożnej pół-rozsądną inwestycją były te Orliki właśnie. Pół -rozsądną, bo cała ich użytecznosć sprowadza się do tego, ze wpuszcza się tam młodocianych, którym znudziło się granie na kompach i kopią tę gałę bez ładu i składu, jeśli jest ktoś kto nadzoruje taki Orlik to nie jest to żaden wyklwalifikowany trener tylko zwykły cieć, który pilnuje, żeby nie rozkradli. Gdyby na takich Orlikach prowadzono jakieś treningi, gdyby ktoś wyławiał co bardziej uzdolnionych i kierował ich do klubów to może za jakiś czas jeszcze byśmy conieco mogli ugrać na jakimś mundialu. Z torami to też ważne, żeby nie był to po prostu kawałek asfaltu i cieć, który pilnuje, żeby nie ukradli krawężników, to by jednak wymagało też jakiegoś pomyślunku, ale nie ma się co czarować - bez stworzenia takich warunków nigdy nie będziemy czegokolwiek znaczyli w motorsporcie, a każdy kompleks to będą pieniądze wyrzucone w błoto.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » poniedziałek, 19 maja 2014, 22:23

@Żółtodziób
Ok, rozumiem Twój punkt widzenia ale kto miałby finansować takie obiekty? Samorządu nie namówisz, rząd programu motosportów nie ma, prywatny inwestor albo nie zaryzykuje albo będzie się bał, że sąsiedzi go zlinczują "za hałasy". Tymczasem F1 jest słowem magicznym który działa jak magnes. Czy ktoś spoza kręgów motosportu w Polsce słyszał o tym, że w Jastrzębiu mamy nowy tor? Nikt. A wystarczyło, żeby student zrobił prace magisterską o torze F1 żeby pokazywać go w TV i wywołać ogólnonarodową debatę. Podobnie jest z Gdańskiem, jedyna różnica, że w trójmieście jest już plac na budowę obiektu. Trzymam kciuki by "magia" zadziałała i tym razem i obiekt powstanie dzięki wsparciu prywatnych inwestorów.
Odnośnie pierwszej części Twojej wypowiedzi nie będę ciągnął wątku, gdyż z wynika z niej tylko, że najlepiej jest w tym kraju wszystko zaorać.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 917
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez żółtodziób » wtorek, 20 maja 2014, 02:29

Nie zaorać, tylko budować/kupować na miarę potrzeb a nie na pokaz. Kraj jest potężnie zadłużony, a podatki mamy jedne z najwyższych w Europie. Przepraszam, ale czym chcesz finansować kolejne przestrzelone inwestycje? Emeryturami naszych wnuków? Bo nasze emerytury dawno już poszły się "kochać". Grecja Ukraina - to nas czeka jak tak dalej będziemy idiotycznie inwestować. A inna sprawa, że jak coś przynosi straty to najlepiej jest zaorać. Może godzi to w czyjąs dumę, kogoś, komu wydaje się, ze Polska jednak jest krajem rozwiniętym, ale prawda jest taka, że moze nie jesteśmy krajem trzeciego świata, ale z pewnością drugiego i pół. Co mi z Pendolino, skoro jest drogie w eksploatacji, więc bilety będą drogie, jest drogie w zakupie, więc na tory trafi zaledwie kilkanaście składów no i najśmieszniejsze że i tak szybciej nie pojedzie. Trzeba było tę kasę przeznaczyć na remont trakcji, bo kilkanaście nowoczesnych pociągów nie zmieni obrazu beznadziei na PKP, a mniej koślawe szyny dałyby bardziej wymierne efekty. Tysiące lokomotyw, wagonów i jednostek tak czy owak pozostanie przestarzałe, przestarzały pozostanie także system zarządznia ruchem. Dokładnie tak samo sprawa ma się z torami - po co komu jeden wypasiony tor? Jaki z niego będzie pożytek? Sorry, niech lepiej nie budują nic w taki razie , w to miejsce oddłużą jakiś szpital. Wydać kasę na niepotrzebne zbytki to każdy głupek potrafi. I jeśli myślisz,że jakikolwiek prywatny inwestor na to pójdzie to się grubo mylisz. 50 razy będą analizowali biznesplany. Coś tam może i rzucą, ale wiekszość i tak będzie musiało dac miasto. Albo jeszcze inaczej - ktoś kombinuje jak przejąć ten teren za bezcen , a tak naprawdę wcale nie myśli tam niczego budować. Wygooglaj sobie "Makrum+galeria" - bardzo możliwe, ze teraz chodzi o to samo. Mnie sprawa tej galerii śmierdziała od samego początku, w tym mieście więcej galerii handlowych niż jest naprawdę nie potrzeba, a ta miała być większa od wszystkich dotychczasowych. Od razu pukałem się w czoło i mówiłem, że nie sprzedadzą tego, ale teraz wnioski sa takie, że własnie takie "rozczarowanie" zakładał ów cały chytry plan. Chodziło tylko o to, żeby rozebrać fabrykę. W Gdańsku być może też wcale nie chodzi o żaden tor F1 tylko o pozyskanie działki pod jakieś zupełnie inne inwestycje. Znów ktoś za pięć dwunasta wyliczy, że jednak ni ch*ja się nie opłaca no i wyciągnie od miasta zgodę, na wybudowanie czegoś zupełnie innego. Nie wiem jak jest w rzeczywistości, ale prywatni inwestorzy to nie są dzieci, nie wydadzą grubych baniek tylko dlatego,ze któryś się na coś podjarał, w odróżnieniu od instytucji państwowych 15 razy oglądają każdą złowtówkę z każdej strony zanim w cokolwiek zainwestują. Jeśli myślisz, że da się ich wodzić za nos patykiem na wodzie pisaną wizją Grand Prix Polski to dla własnego komfortu psychicznego lepiej o tym zapomnij - unikniesz poważnego rozczarowania.

Piszesz o samorządach, ze jak nie usłyszą o F1 to nie będą niczego finansować. A skąd takie przekonanie? Próbował ktoś kiedyś się w taki sposób dogadać? No właśnie. Najłatwiej jest się przerzucać wizjami szklanych domów, ale jak trzeba zrobić coś konstruktywnego to nie ma chętnych. O tym własnie nawijam od początku - cała robota od dupy strony.

A to, ze ktoś sie rzucił na F1 jak się wcześniej pół Polski rzuciło na Euro to akurat nie dziwi. To, akurat słuszna uwaga, że głupich polityków w tym kraju nie sieją, oni faktycznie lubią jak jest spektakularnie. Nawet jak trzeba przesunąć ładnych kilka baniek z budżetu na promocję siatkówki to nie ma problemu - Madonna na Narodowym musi być, musi być na bogato. A to,że w plecy i nic dla sportu z tego nie wynika to kogo to obchodzi... najwyżej podniesie się VAT o kolejny procent, albo wysoko opodatkuje się jakiś kolejny dochodowy sektor. Rzeczywiście o wiele łatwiej dadzą kasę na F1 niż na jakiś tam karting, co nie znaczy, że należy skakać do góry z radości i klaskać uszami, dlatego, że tym razem państwo zamierza utopić forsę w "misiu" motorsportowym a nie jak zwykle w "misiu" powiązanym z piłką kopaną. Sorry, dla mnie cel nie uświęca środków, zmarnotrawiona kasa jest zmarnotrawioną kasą, nie ma dla mnie znaczenia czy pójdzie na tor wyścigowy, czy na kolejny stadion. Jako podatnik chcę, żeby coś z mojej cieżko zapracowanej kasy było, a nie kolejny "miś". gdzie nie spojrzeć tam cała Polska właśnie takimi "misiami" stoi...
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez MSG Racing » czwartek, 22 maja 2014, 18:29

Też uważam, że budowa od razu Toru do F1 to przegięcie. Chyba, żeby był plan na ładnych kilka lat z grubymi imprezami i możliwością korzystania z Toru na co dzień. No może na nasze warunki raz w tygodniu.
Taki przykładem może być Istanbul Park. Turcy zbudowali obiekt i w ciągu kilku lat a nawet bodaj kilka sezonów z rzędu mieli F1, FIA GT, DTM, WTCC, Moto GP i Superbike. Plus pewnie masa lokalnych imprez. Nie wiem jak teraz jest z tym torem poza tym, że stoi i ma być tam WRX.
Czy sie im zwróciło? Pewnie tak ale był plan i pewnie kasa też (tego u nas nie ma) i plan był realizowany bo mieli też WRC i RME u siebie więc bogato. A u nas są słowa i pomysły.
Tor owszem ale tak jak się buduje orliki dla kopaczy to dla ścigantów małe tory można by porobić. Takie 1-1.5km ale to by pasowało do RX czy driftu a do poważnych wyscigów będą za małe.
Ale chodzi mi o to że nie trzeba budować od razu nie wiadomo czego.
Dla porównania takie Lyden Hill. Przecież tam prawie nic nie ma! Nitka asflatu plus troche parkingu dla zawodników i dwa małe budyneczki. Brak trybun, parkingów dla kibiców nie mówiąc o infrastrukturze typu sala konferencyjna czy centrum dowodzenia. Pod tym względem to nasze Poznań i Kielce są lepsze.
Takich torów jest całe mnóstwo nie tylko na wyspach.
Jest jeszcze taka dyscyplina jak Autocross. Po prostu rallycross bez asfaltu. Potrzebny jest tylko teren pod taki tor. Ale u nas nawet o takie coś jest trudno.
Więc budowa toru pod F1 jest średnio sensowna chyba, że już ktoś podpisał z F1 umowę na 5 lat. Nie?
Więc po co do F1. Do niższych kategorii a przedewszystkim trzeba ten tor udostępniać. A im mniejszy tor tym tańszy w utrzymaniu będzie.
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3647
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » piątek, 23 maja 2014, 10:23

MSG Racing napisał(a):Jest jeszcze taka dyscyplina jak Autocross. Po prostu rallycross bez asfaltu. Potrzebny jest tylko teren pod taki tor. Ale u nas nawet o takie coś jest trudno.

W Strykowie jest taki teren tuż przy A1. Właściciel póki co organizuje tam kzk-i ale jakby się chętni znaleźli to i autocross można by pewnie zorganizować.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 917
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez jarexcc » piątek, 23 maja 2014, 10:56

odpuścmy sobie bo to nie będzie dochodowe a żóltodziub ma rację, tak po prawdzie to my nie potrafimy wykorzystać tego czego mamy, u nas dyscypliny motorowe oprócz żużla leżą, jeszcze bronią się rajdy, reszta jest dla pasjonatów.

w Cieszynie za miliony przywrócono do życia tor motocrosowy z homologacją FIA na imprezy rangi Mistrzostw Świata (trybuny etc), odbywają się na nim sporadyczne zawody, obsada jest mizerna, związek jest niezainteresowany organizowaniem nawet Mistrzostw Polski, ostatnie planowane zawody runda Mistrzostw Europy Strefy Północno-Wschodniej EMX Open, EMX65 i EMX85 przeniesiona z Ukrainy się nie odbyła z powodów finansowych, wybudować można wszystko ale zagospodarować to będzie ciężko
Avatar użytkownika
jarexcc
A5
 
Posty: 594
Dołączył(a): poniedziałek, 31 sty 2005, 10:10
Lokalizacja: Cieszyn/Kostkowice

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez woocasch » piątek, 23 maja 2014, 11:03

No właśnie co z tym torem w Cieszynie? Otwarcie było huczne, a potem jakoś w lokalnych mediach nie widziałem wzmianek o imprezach, które się tam odbywają. Tam co weekend coś powinno się dziać, a jak czytam to jest kicha.
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1225
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez jarexcc » piątek, 23 maja 2014, 11:49

woocasch napisał(a):No właśnie co z tym torem w Cieszynie? Otwarcie było huczne, a potem jakoś w lokalnych mediach nie widziałem wzmianek o imprezach, które się tam odbywają. Tam co weekend coś powinno się dziać, a jak czytam to jest kicha.

imprezy w poprzednich latach odbywały się 1 lub 2 w roku, naczęsciej klasa MX65 i 85 czyli najmłodsi, z tym roku ciemne chmury, nawet Cieszyn wypadł z kalendarza zawodów miedzynarodowych Mistrzostw Śląska i Zaolzia...

pierwszy kalendarz dawał 2 imprezy
http://www.gtmotocross.cz/topamater.php
drugi
http://www.motocross-czerwionka.pl/index.php/regulamin
Cieszyna już nie ma, gdzieś wogóle z plotek słyszałem o jakiś przekrętach przy budowie tory, rozchodzi się o podobno 2mln, chyba zajmuje się tym prokuratura, ale to tylko nieoficjalnie wiem ( i też jeszcze nie miałem okazji potwierdzić tego od kogos innego) od przedstawiciela MOSiR-u Cieszyńskiego.

kolejna sprawa to hala w Cieszynie http://www.hws.cieszyn.pl/ no cóż hale postawiono i co.... Koszykarze grający w tym roku w 2 lidze grać tam nie mogli bo za niska..., dziewczyny z Dębowianki Dębowiec w siatkówce awansowały do drugiej ligi i nie mają gdzie grać bo hala oczywiście za niska... bez komentarza i wybaczcie że nie na temat TORU GDANSK

reasumując coś mi te wszystkie budowy obiektów sportowych w naszym kraju bokiem wychodzą
Avatar użytkownika
jarexcc
A5
 
Posty: 594
Dołączył(a): poniedziałek, 31 sty 2005, 10:10
Lokalizacja: Cieszyn/Kostkowice

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez MSG Racing » piątek, 23 maja 2014, 18:10

Za niska oo kurcze :shock: kto to projektował? Eeh nie mam pytań....
Jakoś nie dziwie się, że był prekręt przy tym torze. To takie Polskie?
Ale szkoda obiektu. Teraz pewnie przejmie to miasto podzieli na działki i sprzeda. Pewnie nawet nie jakoś drogo.
Ale taki właśnie tor mógłby się nadawać do autocrossu.
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3647
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 26 maja 2014, 09:37

http://sport.wp.pl/kat,42442,title,Krak ... omosc.html

Sprawa dość luźno powiązana z tematem, który tutaj wałkujemy, ale pokazuje , że na szczęście Polak jeszcze jest mądry po szkodzie. Ludzie przytemperowali kretyński pomysł swoich władz. Dobrymprzykładem jest też mundial w piłce kopanej. Cała Brazylia się buntuje, bo będxie miała tylko z tego same straty, a FIA na ich biedzie zarobi 4 mld USD. Po to własnie są takie imprezy, żeby zarabiały na tym organizacje typu FIA, FIFA, UEFA, MKOL - każda to ostoja korupcji. Kopa w dupę i won, nie potrzebujemy tego.

No i przytoczę jeszcze jeden przykład skrajnej głupoty. Mało kto wie, że pobudowaliśmy sobie tor kolarski. PZKol zrobił to za ostatnie pieniądze, co oznacza, że ta kasa nie poszła ani na MTB Cross Country ani na szosowców,którzy jeszcze odnoszą jakieś sporadyczne sukcesy i którzy potrzebują oprócz rowerów jedynie dobrej opieki trenerskiej. Sukcesów w kolarstwie torowym nie mamy żadnych i nie przypominam sobie, żebyśmy kiedykolwiek coś wygrali w te klocki, mało kto w ogóle tam trenuje, wynajmujemy obiekt ekipom zagranicznym no i a jakże:
http://www.bgzarena.com/
Ktoś wpadł na pomysł,że to jednak swietne miejsce, żeby zorganizować giełdę sprzętu. Deja Vu?

To nie ma nic wspólnego z planowaniem na 50 lat kolego Zbyszku, to nie ma nic wspólnego z myśleniem,ze najlepiej wszystko zaoreać. Pewne rzeczy są naprawdę niepotrzebne i szanse, ze przez najbliższe 50 lat będą potrzebne mieszczą się w granicach błędu statystycznego. Przecież to ze mamy Kubicę to był fuks i żadna w tym zasługa PZM ani polskiego kraju w ogóle. Nie chcę przez to powiedzieć, że Kubica fuksem wygrywa, bo tak nie jest, ale fuksem jest, że jego talent nie zczezł tak jak cała masa talentów sportowych w tym kraju. Zaważyła na tym decyzja, zeby się stąd wynosić, bo tutaj nie ma warunków do normalnego rozwoju i własnie od tworzenia takowych warunków trzeba zacząć swoje sny o potędze a nie od rzeczy, które robi się na samym końcu. Jestem jak najbardziej za budową obiektów sportowych, ale stosownie do rzeczywistych potrzeb a nie wydumanych. No i rzecz zasadnicza - żaden tor, zwłaszcza jeśli dostęp do niego będzie drogi sam niczego nikogo nie nauczy. Potrzebne jest masowe korzystanie z niego plus jakaś opieka trenerska. To nie musi być nic wielkiego, w takiej szkółce La Filiere też wiele sie nie pieprzy na wykładach, ale przede wszystkim jeździ, ale to też jest potrzebne, teoria pozwala szybciej wyeliminować błędy pojawiające się w praktyce. Milion razy więcej pozytku byłoby z jednej takiej akademii niż z najbardiej wypasionego toru.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » poniedziałek, 26 maja 2014, 12:32

@Żółtodziób
Małe obiekty szkoleniowe powstają obecnie w całej Polsce i to za państwowe pieniądze więc pytanie jak będzie z ich dostępnością dla sportu. Aby sport popularyzować potrzeba też obiektów profesjonalnych. My mamy takie obiekty tylko 2 i to przestarzałe. Jak nie powstaną nowe to ludzie pojeżdżą kilka sezonów za młodu półamatorsko a potem co? Prywatny inwestor sam nie wybuduje a samorządy takie obiekty wolą zamykać. Jak jest jakakolwiek inicjatywa to trzeba chuchać, dmuchać i trzymać kciuki żeby powstało cokolwiek.
Co do planowania na 50 lat to nie dotyczy ono planów treningowych czy sportowych tylko żywotność obiektów. Przez te 50 lat obiekt musi spełniać swoje zadania bo np w takich Kielcach już są z tym kłopoty. Po co nam drugi taki bubel?
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 917
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez voytec » poniedziałek, 26 maja 2014, 17:33

żółtodziób napisał(a): Cała Brazylia się buntuje, bo będxie miała tylko z tego same straty, a FIA na ich biedzie zarobi 4 mld USD.


To Todt & Co. także uderzyli w ten biznes i chcą wykolegować Blattera? Czy może solidarnie założyli "spółdzielnię", a na przystadionowych parkingach odbędą się korelujące prestiżem wyścigowe mistrzostwa globu wózków widłowych ? :wink: (wiem, że literówka, ale przypadkiem zgrabnie to podpasowało).

ZbyszekChaosu napisał(a): Małe obiekty szkoleniowe powstają obecnie w całej Polsce i to za państwowe pieniądze więc pytanie jak będzie z ich dostępnością dla sportu


Jak się domyślam, chodzi Ci o obiekty szkoleniowe będące częścią programu rozbudowy infrastrukturalnej WORDów. Jeśli tak, to nie bardzo rozumiem, o jakie wykorzystanie sportowe tutaj się rozchodzi - próby sprawnościowe typu slalom pomiędzy pachołkami/płyta poślizgowa/podjazd pod wzniesienie i jazda po okręgu, czy Test Stewarta? Taki KZK a'la słupkolandia i jazda na max 2 biegu? Te inwestycje od podstaw, czy modernizacje już koncepcyjnie nie są skrojone pod szkolenie jazdy sportowo-wyczynowej nawet jako działalności ubocznej, a pod męczoną przez legislatorów i grono lobbujące ustawę o obowiązkowym doszkalaniu kierowców niezawodowych (w imię bezpieczeństwa, ekonomii, ekologii, a jakże..). Jeżeli przyjmiemy za punkt odniesienia te akurat już ukończone, po odbiorze technicznym będące w fazie wdrożenia eksploatacyjnego lub już funkcjonujące, to one w żaden sposób nie spełniają kryteriów, o których zasadniczo mowa w tym wątku (sprawdzone emipirycznie). To jest infrastruktura wypełniająca ogólne założenia szkoleń jazdy defensywnej, czy elementów "eco" (i to też w zakresie nieprzesadnym), ale nie będąca nawet substytutem np. toru kartingowego o referencyjnym na obecne czasy standardzie, który możemy umownie przyjąć jako podstawowe zaplecze obiektowe w kwestii rozważań o budowie jakiegoś fundamentu struktury szkoleniowej i rozwoju w przypadku sportu kwalifikowanego. Owszem, są ośrodki typu wspomniany już chyba wcześniej Jastrząb, czy "zasadowo-czopikowe" Bednary, które mogą z powodzeniem łączyć obie poruszone powyżej funkcje, ale to jest zupełnie inna bajka zarówno w przypadku możliwych do wykorzystania/adaptacji zasobów powierzchniowych oraz technicznych, jak charakteru własnościowego, co z kolei ma bezpośrednie przełożenie na ew. dostępność ("kasa misiu, kasa" z prywatnych zasobów, a nie ułożony, dotowany i nadzorowany centralnie projekt a'la te nieszczęsne (idea nie taka zła, ale jej realizacja jak to u nas bez mała zawsze..), piłkarskie Orliki, co w przypadku rozumienia i oszacowania sportu samochodowego w IIIRP i tak jest nadwyraz opyymistycznym myśleniem życzeniowym).

Jak nie powstaną nowe to ludzie pojeżdżą kilka sezonów za młodu półamatorsko a potem co?


No jak to co? Od razu przeskoczą na poziom co najmniej godny toru o standardzie F1. W końcu ze "szklanych domów" nie będzie to daleka droga..
Czy w naszym myśleniu "dobrze, profesjonalnie, mądrze" zawsze musi oznaczać bizantyjski wypas, który finalnie wychodzi jeszcze X razy drożej, a alternatywa dlań to jedynie nie robić nic?

Jak jest jakakolwiek inicjatywa to trzeba chuchać, dmuchać i trzymać kciuki żeby powstało cokolwiek.


Tylko, że to cokolwiek wyłącznie na miarę realnych potrzeb i perspektyw oraz możliwości ekonomicznych! To już zostało wyjaśnione na tyle dogłębnie, że powtarzać się byłoby startą czasu i energii. Bo "nas nie stać na oszczędzanie" nie ma odniesienia uniwersalnego, niestety.
"Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, gdyby się nie przewrócił byłaby rzecz wielka..."
Avatar użytkownika
voytec
N3
 
Posty: 425
Dołączył(a): poniedziałek, 9 sie 2004, 05:53
Lokalizacja: Stolp

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » poniedziałek, 26 maja 2014, 19:25

ODTJ-y o których mowa muszą posiadać poza wymienionymi wyżej elementami tor o długości min 800m, co najmniej 6 zakrętów i konfigurację pozwalającą na użycie minimum 3 przełożeń skrzyni biegów. Do tego jeszcze odpowiednie strefy bezpieczeństwa oraz równa nawierzchnia. Wydaje mi się, że to dużo lepszy plac do sportu niż parking pod Tesco.
Poza tym przypominam, że nie mówimy o budowie toru F1 tylko całego kompleksu do motosportu w stosunku do którego przystosowanie głównej nitki do wymagań F1 jest tylko niedużym procentem kosztów. Powtórzę jeszcze raz, że całe przedsięwzięcie będzie zyskowne tylko wtedy gdy włączą się w nie prywatni inwestorzy i to oni będą obiektem zarządzać (stadiony państwowe przynoszą straty a prywatne tj klubowe przynoszą zyski)
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 917
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez okun911 » poniedziałek, 26 maja 2014, 21:51

żółtodziób napisał(a):No i przytoczę jeszcze jeden przykład skrajnej głupoty. Mało kto wie, że pobudowaliśmy sobie tor kolarski. PZKol zrobił to za ostatnie pieniądze, co oznacza, że ta kasa nie poszła ani na MTB Cross Country ani na szosowców,którzy jeszcze odnoszą jakieś sporadyczne sukcesy i którzy potrzebują oprócz rowerów jedynie dobrej opieki trenerskiej. Sukcesów w kolarstwie torowym nie mamy żadnych i nie przypominam sobie, żebyśmy kiedykolwiek coś wygrali w te klocki,

Polacy w kolarstwie torowym zdobyli do tej pory 17 medali na mistrzostwach świata (dla porówania na szosie 16 medali), ostatnio Kasia Pawłowska w 2012 i 2013 złoto, a w 2014 srebro. Więc nie pisz takich głupot że nie było sukcesów, gdyby nie ten tor to dalej by musieli trenować za granicą jak łyżwiarze.

Co do toru to w Gdyni port lotniczy ogłosił upadłość, można by go na tor przerobić w miarę tanim kosztem :)
Avatar użytkownika
okun911
N2
 
Posty: 151
Dołączył(a): wtorek, 13 kwi 2010, 21:56
Lokalizacja: Iława

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wyścigi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość