Tor w Gdańsku

Co słychać w wyścigach: płaskich i górskich...

Moderator: SebaSTI

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez wanderer » sobota, 17 maja 2014, 12:32

ZbyszekChaosu napisał(a):Żółtodziób a gdy nie masz dzieci i projektujesz dom, to też nie zostawiasz dodatkowego pokoju?

Sorry, że się tak wyrażę... A jak wie, że w najlbiższym nie będzie go stać na dziecko, to po co mu ten dodatkowy pokój? :) Jeśli będzie kasa, to nie będzie żadnego problemu zrobić dobudówki - wystarczy tylko wybrać odpowiedni projekt. Ja trochę zjeździłem Polski i widzę pełno niedokończonych domów, bo się ludziom zachciało wielkie pałace budować, a nie to, na co ich aktualnie stać. To samo dotyczy budynków użyteczności publicznej, w tym stadionów.

ZbyszekChaosu napisał(a):Na razie jest pomysł który trafia do mas mediów i jeśli będziemy go nawet my maniacy sportów motorowych krytykować to co pomyśli opinia publiczna o budowie jakiegokolwiek toru w przyszłości?

Opinia publiczna jest głupia i zdalnie sterowana. :) Już Euro pokazało, że brak wystarczająco dosadnych głosów krytycznych w mediach sprawił, że w Warszawie jest o jeden stadion za dużo, przez co stadion Legii oraz Narodowy (oba wybudowane za pieniądze publiczne) odbierają sobie imprezy.
wanderer
A6
 
Posty: 1087
Dołączył(a): wtorek, 7 wrz 2010, 13:21


Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » sobota, 17 maja 2014, 15:15

Wszelkie dobudowki i dodatkowe projekty będą kosztowac 2 razy tyle co budowanie od razu większego domu. Nie zdajesz sobie sprawy co trzeba uwzględnic w takiej inwestycji. Znam ludzi co puste pokoje mieli a po kilku latach stopniowo wszystko zaadaptowali, tak samo powinno byc z torem bo przebudowa po 10 latach to dopiero jest marnotractwo pieniędzy. Jak mi nie wierzycie to porozmawiajcie z architektami, inżynierami. Podejrzewam, że nie wiecie o tym, że nasze autostrady są projektowane na 3 pasy- wystarczy przesunąc barierki i ułożyc mase bitumiczną. Nazywa się to przewidywanie długoterminowe.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 918
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez Glitol » sobota, 17 maja 2014, 15:52

ZbyszekChaosu napisał(a):
Glitol napisał(a):Za 5% planowanych wydatkow mozna zrobic Tor Kielce

Zorientuj się trochę w cenach, za 5mln euro co najwyżej lichą nitkę toru wykonasz, bez żadnej infrastruktury

Kolego napisze Ci to dokładnie: na Torze Kielce wyremontowany jest już odcinek leśny, w dobrym stanie jest droga państwowa (tor korzysta z fragmentu trasy Kielce-Piotrków). Trzeba tylko wyremontować małą pętlę + tor kartingowy i można organizować zawody rangi MP. Infrastruktura na torze jest (budynek i parkingi).
Ozdoba polskich dróg - pijany chłop w rowie przykryty rowerem
Glitol
A5
 
Posty: 718
Dołączył(a): piątek, 2 sie 2002, 08:17
Lokalizacja: Kielce

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez gregortest » sobota, 17 maja 2014, 16:26

Podejrzewam, że nie wiecie o tym, że nasze autostrady są projektowane na 3 pasy- wystarczy przesunąc barierki i ułożyc mase bitumiczną. Nazywa się to przewidywanie długoterminowe.

hahahaha
A może na 5 ?
wystarczy;
przesunąć odwodnienie
zrobić podbudowę tak około 3x6 metrów
4 warstwy asfaltu
i chyba to wszystko
gregortest
A5
 
Posty: 820
Dołączył(a): piątek, 15 cze 2012, 12:10

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » sobota, 17 maja 2014, 19:10

gregortest napisał(a):
Podejrzewam, że nie wiecie o tym, że nasze autostrady są projektowane na 3 pasy- wystarczy przesunąc barierki i ułożyc mase bitumiczną. Nazywa się to przewidywanie długoterminowe.

hahahaha
A może na 5 ?
wystarczy;
przesunąć odwodnienie
zrobić podbudowę tak około 3x6 metrów
4 warstwy asfaltu
i chyba to wszystko

Podbudowa na 3ci pas jest już wykonana na poboczu (stąd taka afera gdy okazało się, że na jednym odcinku autostrady pobocza były źle wykonane), nasypy oraz wiadukty również są odpowiednio poszerzone. Tak się składa, że pierwsze moje praktyki studenckie były właśnie w biurze budowy na autostradzie ;)

@ Gilot
Jeśli chodzi o taki mały remont to faktycznie 5% wystarczy ;)
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 918
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez żółtodziób » sobota, 17 maja 2014, 22:13

ZbyszekChaosu napisał(a):Żółtodziób a gdy nie masz dzieci i projektujesz dom, to też nie zostawiasz dodatkowego pokoju? Przecież dzieci nie masz i przez najbliższe 5 lat ich nie planujesz to po co Ci pokój dziecinny.
To samo jest z porządnym torem- on musi służyć min. 50 lat (jeśli nie 100) bez generalnej przebudowy. Nie wiesz co będzie za lat 20- kto będzie jeździł ani jakie będą przepisy. Ba, nie wiesz nawet co będzie za 5-10 lat kiedy tor będzie oddany do użytku. Jeśli zrobią to z głową, tj budowa będzie trać etapami tak by stopniowo obiekt zaczął na siebie zarabiać, do tego znajdą jakiegoś inwestora prywatnego wtedy nic tylko przyklasnąć. Na razie jest pomysł który trafia do mas mediów i jeśli będziemy go nawet my maniacy sportów motorowych krytykować to co pomyśli opinia publiczna o budowie jakiegokolwiek toru w przyszłości?


Wanderer już Ci odpisał merytorycznie, ja dodam nieco satyrycznie - żeby mieć jakieś dzieci trzeba mieć czym je zrobić a nie tylko planować. Poki co mamy w tym kraju kompletną impotencję jeśli chodzi o rozwój jakiegokolwiek sportu. W takiej sytuacji jedyne o czym się myśli to żeby sprzęt zaczął działać jak należy i żeby miał czym strzelać a nie o dodatkowym pokoju przy rozbudowie domu.

@gregortest

Potwierdzam to co piszesz o kartingu. Ja akurat nie miałem takiego szczęścia, zeby samemu ten sport uprawiać, ale chodziłem na tor kartingowy regularnie. Praktycznie kiedy się człowiek tam nie zjawił to coś się działo, jak nie zawody to treningi. Po 89tym się skończyło. Tor istnieje do dziś, ale najczęstszym eventem jest giełda samochodowa. Trybuna w zasadzie chyba się rozpadła. W ten sposób w tym kraju żadnego poważnego motorsportu nie zbudujemy nigdy. Wszystko na co będzie nas "stać" to jakiś taki drugi Kubica, który będzie miał szczęście rozwijać swój talent za kasę rodziców, ale czy się trafi taki za 20 czy za 50 lat czy może za 100 tego nie wiedzą najstarsi górale. Sukcesy biorą się z masowości, jeśli prawie cała Finlandia bawi się jeżdżąc samochodami i motocyklami to nietrudno jest wyłowić z tego towarzystwa prawdziwe perełki. U nas kto ma i może ten w swojego dzieciaka pakuje kasę, potem z tego albo coś wychodzi albo nie. Gokarty moze nie były specjalnie rentowne i w kapitaliźmie się nie utrzymały, ale dlaczego na tym torze nie organizuje się wzorem UK jakichś wyścigowych weekendów, gdzie każdy za niewielką opłatą może sobie rpzyjechać tym co ma i czym chce i poćwiczyć? Nie dość, że w ten sposób nie mamy kierowców wyczynowych to jeszcze mamy całą armię drogowych dyletantów, którzy potrafią tylko na prostej, a na co drugim ostrzejszym zakręcie stoją jakieś krzyże. Hołowyczyc może i ma rację, ze trzeba powycinać drzewa, bo faktycznie stoją za blisko dróg, ale prawda jest taka, że Polacy jeżdżą tragicznie, mówi się, że bez wyobraźni, ale prawda jest taka, że skąd mają wiedzieć co z samochodem można zrobić a czego nie jeśli nie ma gdzie tego sprawdzić w bezpiecznych warunkach? Jesteśmy w ciemnej dupie i budowa toru F1 to jakiś ciężki umysłowy odlot. Tak jak pisze wanderer - Euro nas niczego nie nauczyło. Grube miliardy poszły dosłownie psu w dupę, nie zwróciły się w żaden sposób, a idiotycznie zaprojektowane obiekty (Narodowy nie spełnia warunków żeby rozegrać na nim finał jakiegokolwiek waznego turnieju, wydali tylew siana i okazało się,ze zabrakło jakiejś niewielkiej liczby miejsc) będą generować dalsze koszty. Jarmark Europa, z którego tak polewają w słynnym spocie promującym 10 lat Polski w UE był może szczytem wiochy, ale był przynajmniej rentowny. A tak za to jesteśmy boso, ale w ostrogach. No i Pendolino nieszczęsne - zanim ZbyszekChaosu znów powie, ze to przyszłościowe myślenie, niech weźmie pod uwagę,że w Polsce pdzez 25 lat nie wybudowano ani kilometra torów umożliwiających jazdę ponad 200 km/h. To dlatego własnie są problemy z uzyskaniem homologacji, nie dlatego,że Alstom jest niepoważny i postanowił nas wydymać, tylko że u nas nie ma gdzie takiego skłądu rozpędzić do takiej prędkosci. I nie bedzie jeszcze przez kolejne 25 lat (tym bardziej, że kupiliśmy wersję bez mechanizmu przechylającego pudło na zakrętach, więc wymaga nie tylko równych ale i prostych torów żeby mogło szybko jechać), do tego czasu te pociągi zdąży zeżreć rdza. Tor F1 wpisuje się idealnie w te schematy myślenia, gdybym wiedział kto wpadł na ten "geniany" pomysł osobiście kupiłbym najdroższy w OBI 1,5 kilowy młotek i wysłał opakowany w eleganckie drewniane pudełko z wyściółką, żeby się nim zdrowo puknął w łeb.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez marecki » niedziela, 18 maja 2014, 13:17

Glitol napisał(a):
ZbyszekChaosu napisał(a):
Glitol napisał(a):Za 5% planowanych wydatkow mozna zrobic Tor Kielce

Zorientuj się trochę w cenach, za 5mln euro co najwyżej lichą nitkę toru wykonasz, bez żadnej infrastruktury

Kolego napisze Ci to dokładnie: na Torze Kielce wyremontowany jest już odcinek leśny, w dobrym stanie jest droga państwowa (tor korzysta z fragmentu trasy Kielce-Piotrków). Trzeba tylko wyremontować małą pętlę + tor kartingowy i można organizować zawody rangi MP. Infrastruktura na torze jest (budynek i parkingi).

:arrow: Glitol o Kielcach zapomnij, ten remont odcinka leśnego był tylko dla amatorów typu SuperOes. Zresztą większość ludzi z AK już sobie odpuściła na co kolwiek.
marecki
N3
 
Posty: 350
Dołączył(a): sobota, 26 paź 2002, 16:22

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez mototom » niedziela, 18 maja 2014, 13:39

Nawet jak taki tor powstanie (w co kompletnie nie wierzę) to co dalej? F1 pewnie tylko na to czeka? WTCC WSbR, DTM i co tam jeszcze jest pewnie też? Na świecie torów nadających się do rezegrania GP jest chyba tyle samo co wyścigów F1, ten by bym kolejny.
Kolejna sprawa to utrzymanie takiego toru. Nawierzchnia, pobocza, infrastruktura. Nie wiem ile to kosztuje ale raczej sporo drożej niż utrzymanie stadionu narodowego, gdzie co miesiąc trzeba fortunę wyłożyć, żeby to działało.
Zimowe testy to chyba nie u nas bo jak? Na kolcach? Ci z zagranicy to mają do wyboru tyle torów, że do Polski po co im jechać? Nie mówię, żeby taki tor od razu na siebie zarabiał ale w naszych warunkach czarno widzę, żeby chociaż na zero co miesiąc wychodzić.
Avatar użytkownika
mototom
A6
 
Posty: 1993
Dołączył(a): środa, 4 gru 2002, 22:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 19 maja 2014, 02:36

@ mototom - no dokładnie. Nawet zakładając mega optymistycznie, że ściągnęlibyśmy F1, DTM, WTCC i - a niech popłynę - Moto GP lub Superbike'i. To są raptem 4 weekendy na rok, dochody pewnie nawet nie zapracują na ogrzewanie budynków. Basen Narodowy ma obłożenie znacznie większe, ale i tak nie wychodzi nawet na zero. Żeby taki tor miał sens musiałoby się naprawdę sporo na nim dziać, kilka razy więcej niż dzieje się w polskich wyścigach w ogóle. No chyba raczej właśnie żadnej F1, bo do tego interesu prawdopodobnie przyjdzie jeszcze dopłacić. Nie stać nas na to, jesteśmy zbyt daleko za murzynami, walą się w tym kraju na pysk znacznie bardziej niezbędne do jego funkcjonowania rzeczy. Przy całe mojej miłości do tego sportu niestety taki tor muszę uznać za piąte koło u wozu, totalne nieporozumienie.

Poza tym jest jeszcze jedna sprawa - tor fajnie mieć, ale czy ktyoś pomyślał jak na niego mają dojechać kibice z sąsiednich państw, jeśli nie z całej Europy? To niestety nie jest żart:
http://superauto24.se.pl/drogi/raport-p ... 69318.html
http://finanse.wp.pl/kat,1034079,title, ... omosc.html
Naprawdę jesteśmy w ciemnej dupie, a komuś zamarzyło się po raz kolejny jakies kozaczenie i wypieprzanie wypasionego a zarazem bezużytecznego i deficytowego obiektu.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » poniedziałek, 19 maja 2014, 08:17

@ Gregortest @ Żółtodziub
Macie ogromną wiedzę na temat motosportu i wszyscy na forum was za to szanują i uważnie wasze posty czytają. Wygląda jednak na to, że z poważną budowlanką, projektowaniem czy procesem inwestycyjnym nie macie styczności na codzień. Gdy buduje się dom i inwestor bierze kredyt na 30 lat to nie chce on po 10 latach tego domu przebudowywać- gdzie tu logika i racjonalne gospodarowanie pieniądzmi?
Gdy projektuje się np lokalną drogę, to podbudowę wylicza się wg ruchu samochodów za 15 lat, gdy projektuje się dom to jego konstrukcja bez napraw, przebudowy ma wytrzymać 50 lat i cały czas być w pełni funkcjonalna, zapewniać wszelkie potrzeby przez te 50 lat. Byle mostek na drodze projektuje się już na 100 lat- takie mamy w kraju przepisy. Wy tymczasem przy budowie potężnego kompleksu sportowego (bo nie nie o 1 tor tu chodzi) patrzycie tylko przez pryzmat najbliższych 5-10 lat. Będę miło zaskoczony jeśli ten obiekt powstanie w ciągu najbliższych 5 lat, sam projekt minimum 2 lata potrwa. Tyle w temacie budowlanki, jeśli ktoś ma pytania proszę pisać ale niech nikt głupot nie pisze nie znając tematu.
Sam pomysł uznam za w pełni udany, jeśli włączy się w to prywatny inwestor (a hasło F1 dużo łatwiej takiego przyciągnie) i to on a nie miasto będzie kompleksem zarządzać. To jedyny sposób by każdy z budowanych torów na siebie zarabiał. Narodowy jest państwowy czyli niczyj i nikogo nie obchodzi czy na siebie zarabia.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 918
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez woocasch » poniedziałek, 19 maja 2014, 08:48

@ ZbyszekChaosu
Może znasz się na budowlance i dane, które podałeś co do projektowania i wytrzymałości konstrukcji są prawidłowe, ale nawet biorąc kredyt na 30lat, budując dom czy kupując mieszkanie nikt nie zmusza Cię do mieszkania w tym miejscu przez te minimum 30 lat albo do "śmierci technicznej" budynku. Taki dom (czy też mieszkanie) zawsze można sprzedać, wynająć i przeprowadzić się do czegoś większego. To tak tylko apropos Twojej analogii w stosunku do tory F1.
Wg mnie rzucanie się w obecnych czasach na budowę toru F1 w Europie to próba samobójcza. F1 niestety coraz bardziej ucieka z Europy i kartą przetargową do organizacji GP jest tylko i wyłącznie kasa. Opłaty za możliwość organizacji F1 są horrendalne i potrafią dobić finansowo każdą organizację, chyba że jest się szejkiem lub Putinem, wtedy kasa nie gra roli. Zastanówcie się dlaczego nie ma F1 w Brnie czy na Slovakia Ringu? Bo Czesi i Słowacy podchodzą rozsądnie do tematu i nie chcą zabić się finansowo z powodu znaczka F1.
Moim zdaniem w Polsce jest potrzeba budowy/remontu mniejszych torów, bez mega wypasionego zalecza, tak aby rozwijał się szeroko pojęty motorsport. I to powinien być pierwszy priorytet. Budowa toru spełniającego wymogi F1 długofalowo może mieć swoje uzasadnienie, bo wtedy można by próbować ściągnąć do nas WTCC, DTM, może MotoGP, jakieś długie dystanse, ale o samych wyścigach F1 trzeba zapomnieć od samego początku. Do tego oczywiście otwieranie toru dla zwykłych ludzi, aby mogli bezpiecznie pojeździć. Ale czemu ten tor ma niby powstać w Gdańsku? Przecież to dla większości kraju jest niemal najdalszy możliwy punkt, już lepiej odpowiednio przebudować Poznań, albo zrobić coś w sercu kraju, np. Łodzi.
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1226
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » poniedziałek, 19 maja 2014, 09:23

@Woocash
Chodzi tu jeszcze o przepisy a te jak wiemy lubią się zmieniać. To co dzisiaj obowiązuje w kwestii bezpieczeństwa w F1 za 10 lat może dotyczyć niższych serii.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 918
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez StachGTi » poniedziałek, 19 maja 2014, 10:22

Przecież nikt tu nie mówi, że ktoś chce zorganizować F1 w Polsce.... to tylko uproszczenie powielane w mediach. Tu macie dokładnie opisane o czym była konferencja: http://investgda.pl/?p=1830
Konferencję przygotowała spółka investGDA należąca do miasta Gdańsk, która odpowiada za inwestycje. W tym przypadku miasto zabezpieczyło 190ha pod tę ewentualną inwestycję.
Ma to być Narodowe Centrum Sportów Motorowych i dziwię się Wam, że jako fani wszelakich sportów motorowych toczycie dyskusję o sensowności takiego przedsięwzięcia.... Środowisko piłkarskie dostało w prezencie nierentowne stadiony za grube miliardy, to dlaczego my nie moglibyśmy dostać jednego toru... nawet niedochodowego?
Wszyscy mamy świadomość, że tor/tory wyścigowe w PL są potrzebne - nieważne gdzie, za czyją kasę, kto tym będzie zarządzał itp. Jest inicjatywa w Gdańsku, to my (jako środowisko motorsportowe) ją wspierajmy, a nie szukajmy kontrargumentów, bo do tego zawsze się znajdą mediowi eksperci. Może jak coś się ruszy w Gdańsku, to będzie trochę łatwiej przekonać władze w Kielcach, że za dużo mniejsze fundusze, mogą mieć swój świetny tor.
www.starArt.pl
Avatar użytkownika
StachGTi
 
Posty: 36
Dołączył(a): środa, 30 kwi 2008, 09:33
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 19 maja 2014, 11:04

@ZbyszekChaosu - wyjaśnij mi co tutaj planowanie inwestycji ma do rzeczy? ja mówię o prozie życia - czy taki tor w ogóle jest nam do czegokolwiek potrzebny? Buduje się coś takiego w ciągu kilku lat, po co rozpoczynać inwestycję, która przez najbliższe 10 lat na bank nie będzie potrzebna, a i możliwe że nie będzie potrzebna przez 20 lat? Może niewiele wiem o budowlance, ale od jakiegoś czasu zajmuję się na poważnie inwestowaniem i zasada jest prosta - aktywa, które nie mogą przynieść spodziewanych profitów w dającym się przewidzieć okresie omija się szerokim łukiem. Piszesz, że inwestor weźmie kredyt na 30 lat i potem nie będzie chciał tego rozbudowywać. Ja mówię idiota nie inwestor jeśli tak myśli. Za 30 lat może być bankrutem, niech się martwi co zrobi za 5 lat. Pomyślałeś o tym ile większe są koszty utrzymania obiektu z homologacją F1 niz toru, który nie musi spełniać warunków takiej homologacji? Rok rocznie wyskakuj z kasy, bo może będzie u nas rozgrywany wyścig F1 a koniec końców możliwe, że tak czy inaczej się okaże, że i tak nie będzie u nas rundy F1. Za te samą kasę przydałoby się rekatywować jakieś kluby kartingowe.

Poza tym jestem zdania, że metod zarządzania trzeba sięuczyć od najlepszych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Toyota_Production_System
Myślisz, ze to przypadek, ze w ciągu kilkudziesięciu lat z poziomu kompletnej prowizorki i jeżdżenia z aparatami fotograficznymi po innych fabrykach Toyota stała się największym producentem samochodów na świecie? to jest właśnie przykład nowoczesnego zarządzania, które mozna stosować we wszystkim i wszędzie gdzie się da Japończycy je stosują. Poczytaj sobie o kolei Shinkansen - 35 sekund spóźnienia na rok, 400 tysięcy ludzi dziennie, zero poważnych wypadków jak do tej pory - niemiecki porządek to przy tym jakaś kpina. Tak to się własnie stało, że kraj wielkości Polski, 5 razy bardziej przeludniony, ze znacznie trudniejszym ukształtowaniem terenu, bez bogactw naturalnych i jeszcze z regularnymi trzęsieniami ziemii (a u nas jak jest -4 to premierzyca jedyne co mówi to że sorry, ale taki klimat - LOL) jest obecnie chyba najbardziej technicznie zaawansowany na całym świecie. Oni po prostu w pewnym momencie zaczęli działać z głową, nie marnować materiałów, nie marnować sił, optymalnie wszystkim zarządzać. Nie robią niczego na zapas, robią jak istnieje realna potrzeba. Jak nie ma potrzeby to kierują kasę i energię tam gdzie ta potrzeba jest. U nas zdecydowanie nie ma zapotrzebowania na F1. Nie wiadomo kiedy ono będzie i czy w ogóle bedzie. A jesli będzie to pytanie czy w ogóle da sie na tym cokolwiek zarobić, bo wrażenie mam takie, że zarabiają na tym wiodące teamy, FIA i Ecclestone, dla organizatorów jeśli nawet coś skapnie to tylko tyle co ze stołu spadło. Nie wiem jak to dokładnie wygląda w F1, ale przecież w WRC kasę kroi tak naprawdę tylo FIA i promotor, a organizator musi kombinować jak wyjsć na zero, a teamy są na tym w plecy w oczywisty sposób. Na Euro tak samo, ucieszyła się UEFA, może trochę PZPN, ale podatnicy mają wielki okrągły biało-czerwony problem z otwieranym dachem i to jeszcze nie koniec problemu, bo do obecnego 1,5 miliarda trzeba będzie jeszcze dorzucić jakąś kasę dla właściciela tej nieruchomości - w tej całej endżojce żadna polityczna pała nie pomyślała, żeby może najpierw uregulować status prawny tej działki a dopiero potem coś budować. Myślisz, że z torem będzie inaczej? Może nie będzie takich cyrków z przedwojennymi właścicielami (chociaż Gdańsk to było wolne miasto, więc nie wiadomo co na to krzykacze z bandy Eriki Steinbach, oni też jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa), ale szczerze wątpię, że zakładając optymistycznie, że w ogóle dojdzie do budowy to ktokolwiek będzie miał jakiś rozsądny i realistyczny biznesplan, wszystko pójdzie na hurra i cały szereg osób przy tej okazji bedzie chciał się nachapać. Tak było w przypadku praktycznie każdej duzej inwestycji w tym kraju i nie ma powodu oczekiwać, ze tym razem będzie inaczej.

StachGTI napisał(a):Ma to być Narodowe Centrum Sportów Motorowych i dziwię się Wam, że jako fani wszelakich sportów motorowych toczycie dyskusję o sensowności takiego przedsięwzięcia.... Środowisko piłkarskie dostało w prezencie nierentowne stadiony za grube miliardy, to dlaczego my nie moglibyśmy dostać jednego toru... nawet niedochodowego?
Wszyscy mamy świadomość, że tor/tory wyścigowe w PL są potrzebne - nieważne gdzie, za czyją kasę, kto tym będzie zarządzał itp. Jest inicjatywa w Gdańsku, to my (jako środowisko motorsportowe) ją wspierajmy, a nie szukajmy kontrargumentów, bo do tego zawsze się znajdą mediowi eksperci. Może jak coś się ruszy w Gdańsku, to będzie trochę łatwiej przekonać władze w Kielcach, że za dużo mniejsze fundusze, mogą mieć swój świetny tor.


Środowisko piłkarskie dostało "w prezencie" nierentowne stadiony i odpowiedz mi na krótkie ptytanie - co z tego dla owego środowiska wynika? To jest własnie bullshit bullshitów, na Narodowym odbywają się tylko jakieś wyjątkowe mecze, typu finał Pucharu Polski, który równie dobrze możnaby rozegrać na każdym innym stadionie. Czy ten stadion przełozył się na lepszy dostęp młodzieży do treningów? Nie. Czy w związku z tym więcej kasy trafiło na transfery, żeby kluby mogły wzmocnić swoje składy i w końcu awansować do Ligi Mistrzów powiedzmy? Nie. pobudowano za to jakieś hale, w których młodzież by mogła trenować zimą? Nie, dalej trenują po szopach. To jest gówno a nie prezent. Równie dobrze można wysłać kontener iPadów do Sudanu albo Etiopii - co im po czymś takim skoro nie mają co jeść i pić ani czym leczyć chorób. Dokładnie taki sam problem jest z tym wypasionym torem narodowym czy jak to się ma nazywać. Ma być nikomu niepotrzebny wypas, a wszystko w takich realiach, że w kraju jest jeden tor w opłakanym stanie i pół drugiego w stanie do przemilczenia. Karting nie istnieje, nie istnieją żadne formuły dla początkujących, wszystko co jest to jakieś markowe puchary, ale też na zasadzie, że kto zbierze kasę ten przyjeżdża poupalać, nie ma żadnych ośrodków, gdzie młodzi by mogli zacząć się w to bawić. Ale zrobimy za to coś na pokaz, pokażemu całemu światu , że my też mamy. Zupełnie jak w tej scenie:

http://www.youtube.com/watch?v=INACEoabkAw

Albo jak w innej scenie z innego filmu - otworzymy oczy niedowiarkom i to nie bedzie nasze ostatnie słowo:

http://www.youtube.com/watch?v=KkZcgWUzbG4
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Tor w Gdańsku

Postprzez ZbyszekChaosu » poniedziałek, 19 maja 2014, 12:30

Czarnowidztwo jest zrozumiałe ale jak napisał StachGTI niewskazane. Jak będziemy mieli takie podejście do nowych inwestycji to zbudujemy drugi Meksyk a nie Japonię.
Na tym polega planowanie inwestycyjno-budowlane aby wszystko przewidzieć, w przypadku toru jest to minimum okres 50 lat. Okres zwrotu zainwestowanej gotówki to inna sprawa.
żółtodziób napisał(a):ja mówię o prozie życia - czy taki tor w ogóle jest nam do czegokolwiek potrzebny? Buduje się coś takiego w ciągu kilku lat, po co rozpoczynać inwestycję, która przez najbliższe 10 lat na bank nie będzie potrzebna, a i możliwe że nie będzie potrzebna przez 20 lat?

Jeśli chcemy organizować imprezy na światowym poziomie i mieć odpowiednie zaplecze do treningu w kraju, wówczas tak, taki tor jest nam potrzebny.
żółtodziób napisał(a):Piszesz, że inwestor weźmie kredyt na 30 lat i potem nie będzie chciał tego rozbudowywać. Ja mówię idiota nie inwestor jeśli tak myśli. Za 30 lat może być bankrutem, niech się martwi co zrobi za 5 lat.

Pisałem tu w kontekście budowy domu. Wolisz robić u siebie w domu co kilka lat burdel i przebudowy czy zbudować raz a dobrze? Z tego co widzę to każdy buduje raz a potem myśli jak kredyt spłacić.
żółtodziób napisał(a):Pomyślałeś o tym ile większe są koszty utrzymania obiektu z homologacją F1 niz toru, który nie musi spełniać warunków takiej homologacji? Rok rocznie wyskakuj z kasy, bo może będzie u nas rozgrywany wyścig F1 a koniec końców możliwe, że tak czy inaczej się okaże, że i tak nie będzie u nas rundy F1. Za te samą kasę przydałoby się rekatywować jakieś kluby kartingowe.

To, że tor będzie spełniał wymagania na licencje stopnia 1 nie oznacza, że o taką homologacje musi występować od razu. Jak tor będzie dobrze zarządzany, zorganizujemy na nim kilka porządnych wyścigów to będzie można rozpocząć rozmowy z F1 a gdy będzie ich zgoda wówczas z homologacją nie będzie problemu.

Poza tym Żółtodziób cały czas piszesz o F1 a ja jestem ciekaw jeszcze Twojej opinii na temat budowy całego kompleksu. Co o tym pomyśle sądzisz?
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 918
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wyścigi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość