Sata Rallye Açores 2013

Dyskusja o startach Polaków w Mistrzostwach Europy - również tych byłych:)

Moderator: SebaSTI

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez Domson » wtorek, 30 kwi 2013, 00:32

Jak miał jechać tylko na opis, skoro sam przyznał ze w wielu miejscach opis nie byl poprawny poprzez mgłę na rekonesansie ? :D
Domson
A6
 
Posty: 1580
Dołączył(a): niedziela, 20 sty 2013, 13:49


Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez żółtodziób » wtorek, 30 kwi 2013, 01:38

Jeszcze raz powtórzę to co mówiłem wcześniej - nie byłoby problemu, gdyby coniektórzy nie robili pół roku temu z Kubicy czołowego zawodnika rajdowego. Szybkości nie sposób mu odmówić na każdej nawierzchni (i to jest dla mnie zaskoczenie, bo na szutrze nie spodziewałem się, że będzie taki szybki) ale trzeba umieć kończyć rajdy i nauczenie się tego może potrwać naprawdę sporo. Nie było co zwalać na pilota. Nie wątpię, że mu się kartki skleiły, ale nie sądzę,żeby to się zdarzało rzadko i radzenie sobie także z takimi przypadkami to element rajdowego rzemiosła. niestety, doświadczenie zdobywa się na ogół tuż po chwili kiedy się go potrzebowało.

Trzeba jednak i na tym polu odnotować spory plus - mało o tym się mówiło, ale warto powtarzać - cała Portugalia była przejechana bez zwiedzania pobocza. Były kapcie (można go za to winić, ale tak naprawdę winne są głupie przepisy, rajdowanie nie polega na oszczędzaniu ogryzków opon), był posypany dyfer (tutaj tym bardziej trudno zarzucić coś kierowcy) ale nie było żadnej wycieczki poza drogę, a był to naprawd edługi rajd i pierwszy jego szutrowy występ. Mimo takiego sobie wyniku jak najbardziej trzeba zaliczyć go na plus.

Azory - mimo że skonczyło się jak zwykle to myślę,ze ten dzwon nie koniecznie musiał wynikać z tego co zwykle. Jeśli się tak mocniej zastanowić to jazda we mgle jest elementem z którego Rob nie miał prawdopodobnie okazji przećwiczyć. Wyścigi przecież nigdy nie odbywają się w takich warunkach, żadnego podobnego rajdu też jeszcze nie jechał. Wszyscy byśmy chcieli, żeby okazał się conajmniej pół-bogiem, ale jest człowiekiem, który owszem, ma nieprzęciętny talent, ale wszystko co osiagnął to tak naprawdę ciężką pracą. W wyścigach nic mu z nieba nie spadło, do umiejętnosci jakie ma obecnie dochodził latami, nie rozumiem dlaczego miałoby coś samo przyjsć w rajdach. Sporo elementów można przenieść z wyścigów i te będą na wysokim poziomie, ale wielu rzeczy trzeba się nauczyć od zera to pewnie też będzie to kwestia lat a nie miesięcy. Tworzenie wokół niego mitologii jest przedwczesne i tak naprawdę szkodliwe.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez robsol » wtorek, 30 kwi 2013, 06:15

żółtodziób napisał(a):

Trzeba jednak i na tym polu odnotować spory plus - mało o tym się mówiło, ale warto powtarzać - cała Portugalia była przejechana bez zwiedzania pobocza. Były kapcie (można go za to winić, ale tak naprawdę winne są głupie przepisy, rajdowanie nie polega na oszczędzaniu ogryzków opon), był posypany dyfer (tutaj tym bardziej trudno zarzucić coś kierowcy) ale nie było żadnej wycieczki poza drogę, a był to naprawd edługi rajd i pierwszy jego szutrowy występ. Mimo takiego sobie wyniku jak najbardziej trzeba zaliczyć go na plus. .


No i tu jestes w bledzie , wypadl na prawym zakrecie przez szczyt skosil z 10m krzakow jak kabajn do kukurydzy nie odpuszczajac ani na moment gazu . Jak by odpuscil to by tam zostal na dobre, wyskoczyl z tego glebokiego ciecia po zewnetrznej i polecial dalej jakby nic sie nie stalo. Tylko chlodnice musieli zalepic na dojazdowce bo byla dziurawa po tej przygodzie.
robsol
N2
 
Posty: 181
Dołączył(a): wtorek, 25 paź 2011, 14:19

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez Bullit_GSi » wtorek, 30 kwi 2013, 09:08

@żółtodziób
Szczerze zastanawia mnie w jaki sposób doświadczony kierowca może "radzić sobie" ze sklejonymi kartkami pilota? Zakładając sytuację, że dzieje się to przed "ślepym"(niewidocznym) zakrętem, który dyktowany jest jako zdecydowanie szybszy niż stan faktyczny oraz jest to pierwsza oznaka pomyłki. W momencie wjazdu w taki zakręt i po stwierdzeniu błędu, jak taki kierowca ma sobie poradzić?

Chętnie posłucham bo ja nie widzę rozwiązania dla takiej sytuacji ;) Może czegoś się nauczę.
BRT
Bullit_GSi
N1
 
Posty: 60
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2005, 22:45

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez robsol » wtorek, 30 kwi 2013, 09:45

Bullit_GSi napisał(a):@żółtodziób
Szczerze zastanawia mnie w jaki sposób doświadczony kierowca może "radzić sobie" ze sklejonymi kartkami pilota? Zakładając sytuację, że dzieje się to przed "ślepym"(niewidocznym) zakrętem, który dyktowany jest jako zdecydowanie szybszy niż stan faktyczny oraz jest to pierwsza oznaka pomyłki. W momencie wjazdu w taki zakręt i po stwierdzeniu błędu, jak taki kierowca ma sobie poradzić?

Chętnie posłucham bo ja nie widzę rozwiązania dla takiej sytuacji ;) Może czegoś się nauczę.


Jak zdazysz sobie przeklnac to juz bedzie sukces :lol:
Delikatnie i z umiatem wciskasz pedal chamulca do oporu w celu wytracenia predkosci maksymalnej. Tylko zebys nie przylozyl z calej pary w aktcie paniki bo jeszcze by sie zlamal i dopiero bedziesz mial klopocik. Po wykonaniu w/w czynnosci wyluzowac sie nalezy , dopiac pasy poprawic fryzurke i zaj... Tak zeby rdza cala odpadla i nie trzeba by bylo sie z nia pitolic przy odbudowie rajdowki. :D

Takie wpadki to nawet super Loeb mial, nie on pierwszy i ostatni wydzwoni w taki oto sposob.
robsol
N2
 
Posty: 181
Dołączył(a): wtorek, 25 paź 2011, 14:19

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez woocasch » wtorek, 30 kwi 2013, 09:59

robsol napisał(a):
żółtodziób napisał(a):

Trzeba jednak i na tym polu odnotować spory plus - mało o tym się mówiło, ale warto powtarzać - cała Portugalia była przejechana bez zwiedzania pobocza. Były kapcie (można go za to winić, ale tak naprawdę winne są głupie przepisy, rajdowanie nie polega na oszczędzaniu ogryzków opon), był posypany dyfer (tutaj tym bardziej trudno zarzucić coś kierowcy) ale nie było żadnej wycieczki poza drogę, a był to naprawd edługi rajd i pierwszy jego szutrowy występ. Mimo takiego sobie wyniku jak najbardziej trzeba zaliczyć go na plus. .


No i tu jestes w bledzie , wypadl na prawym zakrecie przez szczyt skosil z 10m krzakow jak kabajn do kukurydzy nie odpuszczajac ani na moment gazu . Jak by odpuscil to by tam zostal na dobre, wyskoczyl z tego glebokiego ciecia po zewnetrznej i polecial dalej jakby nic sie nie stalo. Tylko chlodnice musieli zalepic na dojazdowce bo byla dziurawa po tej przygodzie.


Dodam, że z tego wydarzenia jest filmik w necie i, jak dobrze pamiętam, z dwóch perspektyw, z zewnętrznej i wewnętrznej tego zakrętu. Tak jak napisał kolega powyżej, Robert ani na sekundę nie odjął gazu i dzięki temu wyszedł z tego niemal bez strat. Jednak uszkodzenie chłodnicy spowodowało dosyć znaczny wzrost temperatury płynu hydraulicznego i to mogło przyczynić się do awarii systemu zmiany biegów, a później do kolejnych awarii - z taką opinią/informacją gdzieś się spotkałem, ale nie mogę teraz trafić źródła tej wiadomości. To już są chyba bardziej nasze domysły i internetowe pisanie, ale coś w tym może też być. Gdyby ktoś miał jakieś bardziej oficjalne info na ten temat to dajcie znać :)
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1225
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez kostek45 » wtorek, 30 kwi 2013, 10:10

Macie link do tego accidentu? Nie mogę znaleźć.

edit: Czytałem a późnej szukałem na szybko... I myślałem, że chodzi o sytuację z Azorów. ;)
Ostatnio edytowano wtorek, 30 kwi 2013, 10:33 przez kostek45, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
kostek45
A5
 
Posty: 757
Dołączył(a): wtorek, 28 wrz 2010, 08:23
Lokalizacja: Świdnica

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez tomson » wtorek, 30 kwi 2013, 10:29

kostek45 napisał(a):Macie link do tego accidentu? Nie mogę znaleźć.

Oj coś słabo szukałeś ;)

https://www.youtube.com/watch?v=Lp1jYJz-ENk

żółtodziób napisał(a):Azory - mimo że skonczyło się jak zwykle to myślę,ze ten dzwon nie koniecznie musiał wynikać z tego co zwykle. Jeśli się tak mocniej zastanowić to jazda we mgle jest elementem z którego Rob nie miał prawdopodobnie okazji przećwiczyć. Wyścigi przecież nigdy nie odbywają się w takich warunkach, żadnego podobnego rajdu też jeszcze nie jechał.

Ale obywają się w deszczu :) jedziesz za bolidem i masz ścianę wody z której wiadrami tejże wody dostajesz po kasku, lecz generalnie tego nie można porównywać, bo na torze ma momenty gdzie wie w którym miejscu ma punkt hamowania, po prostu wyćwiczone i zapamiętanie, automat :)
Avatar użytkownika
tomson
N2
 
Posty: 192
Dołączył(a): wtorek, 7 lip 2009, 09:07

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez żółtodziób » wtorek, 30 kwi 2013, 18:24

Bullit_GSi napisał(a):@żółtodzióbSzczerze zastanawia mnie w jaki sposób doświadczony kierowca może "radzić sobie" ze sklejonymi kartkami pilota? Zakładając sytuację, że dzieje się to przed "ślepym"(niewidocznym) zakrętem, który dyktowany jest jako zdecydowanie szybszy niż stan faktyczny oraz jest to pierwsza oznaka pomyłki. W momencie wjazdu w taki zakręt i po stwierdzeniu błędu, jak taki kierowca ma sobie poradzić?Chętnie posłucham bo ja nie widzę rozwiązania dla takiej sytuacji Może czegoś się nauczę.


No, to najpierw się doucz a potem pogadamy. Był temat już raz wałkowany i nie zamierzam do tego wracać. A zakręt mimo iż nie był cały widoczny widać było ścianę drzew, a ślady hamowania wskazywały, że pojechał prawie prosto i w ogóle jakoś późno się połapał,że wchodzi za grubo.


robsol napisał(a):No i tu jestes w bledzie , wypadl na prawym zakrecie przez szczyt skosil z 10m krzakow jak kabajn do kukurydzy nie odpuszczajac ani na moment gazu . Jak by odpuscil to by tam zostal na dobre, wyskoczyl z tego glebokiego ciecia po zewnetrznej i polecial dalej jakby nic sie nie stalo. Tylko chlodnice musieli zalepic na dojazdowce bo byla dziurawa po tej przygodzie.


Ano umknęło mi to jakoś. Faktycznie, gdyby tam było coś twardego to by się skończyło jak zawsze.

tomson napisał(a):Ale obywają się w deszczu jedziesz za bolidem i masz ścianę wody z której wiadrami tejże wody dostajesz po kasku, lecz generalnie tego nie można porównywać, bo na torze ma momenty gdzie wie w którym miejscu ma punkt hamowania, po prostu wyćwiczone i zapamiętanie, automat


Mimo wszystko deszcz to nie mgła. Lejące się strugi zniekształcają obraz, ale nie zamazują go niemal całkowicie, jeśli wiesz gdzie mniej więcej jest punkt orientacyjny to go wypatrzysz. Poza tym jak leje naprawdę mocno to wyścig się też przerywa, nie dopuszcza się do ślepej jazdy. Oprócz tego to co sam napisałeś - oni każdy metr toru znają na pamięć.

woocasch napisał(a): Jednak uszkodzenie chłodnicy spowodowało dosyć znaczny wzrost temperatury płynu hydraulicznego i to mogło przyczynić się do awarii systemu zmiany biegów, a później do kolejnych awarii - z taką opinią/informacją gdzieś się spotkałem, ale nie mogę teraz trafić źródła tej wiadomości. To już są chyba bardziej nasze domysły i internetowe pisanie, ale coś w tym może też być. Gdyby ktoś miał jakieś bardziej oficjalne info na ten temat to dajcie znać


Przypadkiem nie powiedział tego Macierewicz? :wink: Tak poważnie to trudno mi jakoś sobie wyobrazić, że kolejne awarie mogły wynikać z uszkodzenia chłodnicy. System zmiany biegów nie ma nic wspólnego z silnikiem, ktoś już pisał, że jest to cakowicie niezależna hydraulika poruszająca zwykłą dzwingnią zmiany biegów, nie rozumiam jak lekkie podwyższenie temperatury sinika może wpłynąć na awarię tego systemu. Również awaria dyfra - przecież sypao się wszystko wszystkim. O ile dobrze pamiętam to sypnął mu sie tylny dyfer, więc nawet jakieś porządne zagotowanie silnika (a przecież się nie gotował, ciutkę skoczyła temperatura i tyle, gdyby to była poważna sprawa to w pierwszej kolejnosci powinien sypnąć się przecież silnik) nie mogło spowodować jego awarii.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez Domson » wtorek, 30 kwi 2013, 19:04

żółtodziób napisał(a):
Bullit_GSi napisał(a):@żółtodzióbSzczerze zastanawia mnie w jaki sposób doświadczony kierowca może "radzić sobie" ze sklejonymi kartkami pilota? Zakładając sytuację, że dzieje się to przed "ślepym"(niewidocznym) zakrętem, który dyktowany jest jako zdecydowanie szybszy niż stan faktyczny oraz jest to pierwsza oznaka pomyłki. W momencie wjazdu w taki zakręt i po stwierdzeniu błędu, jak taki kierowca ma sobie poradzić?Chętnie posłucham bo ja nie widzę rozwiązania dla takiej sytuacji Może czegoś się nauczę.


No, to najpierw się doucz a potem pogadamy. Był temat już raz wałkowany i nie zamierzam do tego wracać. A zakręt mimo iż nie był cały widoczny widać było ścianę drzew, a ślady hamowania wskazywały, że pojechał prawie prosto i w ogóle jakoś późno się połapał,że wchodzi za grubo.



Bo może taką linią najezdzal do zakretu, ze zobaczył tą scianę drzew dopiero w momencie gdy zaczal hamowac ? ............
Skąd wiesz jak wyglądał układ tej sekcji trasy i co dokładnie podyktował mu pilot.
Domson
A6
 
Posty: 1580
Dołączył(a): niedziela, 20 sty 2013, 13:49

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez MSG Racing » wtorek, 30 kwi 2013, 19:16

Jeszcze jedna kwestia jego dzwonów. Teraz jest znany i pokazywany jest jego każdy start, bo to kierowca z Formuły 1 gdzie wygrał i zdobył ileś tam punktów. Kiedy zaczynał w wyścigach to go nie pokazywano wcale. Z kilkoma wyjątkami. A w F3 też miał różnie. Jeden wyścig wygrał a w drugim był na 12-17miejscu itd itp.
Teraz jest podobnie w rajdach tylko, że go pokazują a jako, że jeździł (i che nadal) w F1 to jest znany i ludzie oczekują wyników tak jakby od zawsze w rajdach jeździł. Wcześniej też miał przygody. Może mniej bo asfalty, wolniejsze auto, wolniejsze trasy i bardziej rytmiczne, nie wiem ale wiem że RK stawia sobie zawsze wysoko poprzeczkę i do niej dociera. Z jego doświadczeniem w rajdach ma wszelkie prawo do dzwonienia szczególnie z takim tempem jakie ma.
Jakby nie patrzeć tempo ma czołowego zawodnika rajdowego. Na wyniki, przepraszam na stałe wyniki jeszcze trochę poczekajmy a będą niedługo.

Co do sklejonych kartek to już kiedyś mówiłem. Nie ma/było opcji na wyratowanie się w takiej sytuacji. Ale widzę że Żółtodziób wciąż widzi w tym coś na poziomy brzozy smoleńskiej.
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3647
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez woocasch » wtorek, 30 kwi 2013, 20:51

żółtodziób napisał(a):
woocasch napisał(a): Jednak uszkodzenie chłodnicy spowodowało dosyć znaczny wzrost temperatury płynu hydraulicznego i to mogło przyczynić się do awarii systemu zmiany biegów, a później do kolejnych awarii - z taką opinią/informacją gdzieś się spotkałem, ale nie mogę teraz trafić źródła tej wiadomości. To już są chyba bardziej nasze domysły i internetowe pisanie, ale coś w tym może też być. Gdyby ktoś miał jakieś bardziej oficjalne info na ten temat to dajcie znać


Przypadkiem nie powiedział tego Macierewicz? :wink: Tak poważnie to trudno mi jakoś sobie wyobrazić, że kolejne awarie mogły wynikać z uszkodzenia chłodnicy. System zmiany biegów nie ma nic wspólnego z silnikiem, ktoś już pisał, że jest to cakowicie niezależna hydraulika poruszająca zwykłą dzwingnią zmiany biegów, nie rozumiam jak lekkie podwyższenie temperatury sinika może wpłynąć na awarię tego systemu. Również awaria dyfra - przecież sypao się wszystko wszystkim. O ile dobrze pamiętam to sypnął mu sie tylny dyfer, więc nawet jakieś porządne zagotowanie silnika (a przecież się nie gotował, ciutkę skoczyła temperatura i tyle, gdyby to była poważna sprawa to w pierwszej kolejnosci powinien sypnąć się przecież silnik) nie mogło spowodować jego awarii.


Ty to zawsze wrzucisz jakiś motyw polityczny :) Tak dla ścisłości, to nie są to moje własne pomysły, tylko gdzieś widziałem tego typu informację, czy jest to możliwe, trudno powiedzieć. Może uszkodzeniu uległa nie tylko chłodnica układu chłodzącego silnika, ale może też jakaś odpowiedzialna za olej w układach od skrzyni biegów czy dyfrów. Ale tak jak napisałem to są domysły i dywagacje, więc nie ma co wymyślać na siłę. Jednak chyba zgodzicie się ze mną, że bardzo często awarie samochodów są wynikiem błędów w traktowaniu sprzętu przez kierowcę lub wynikiem przygód i zwiedzania rowów :)
Teraz przed nami Korsyka i tam może być tylko lepiej :)
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1225
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez Domson » wtorek, 30 kwi 2013, 21:42

Ale co tu za domysły z awarią skrzyni w aucie Kubicy snuć ? Przecież inzynier Roberta mowil w czym byl problem.

Testowali wcześniej skrzynię przy niższych temperaturach i było ok. Gdy zrobiło się w Portugalii bardzo gorąco okazało się, że chłodzenie systemu jest za niskie i się przegrzało. Znaleźli jakieś rozwiązanie poprzez powiększenie otworów chłodzących.
Domson
A6
 
Posty: 1580
Dołączył(a): niedziela, 20 sty 2013, 13:49

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez Bullit_GSi » wtorek, 30 kwi 2013, 22:05

żółtodziób napisał(a):No, to najpierw się doucz a potem pogadamy. Był temat już raz wałkowany i nie zamierzam do tego wracać. A zakręt mimo iż nie był cały widoczny widać było ścianę drzew, a ślady hamowania wskazywały, że pojechał prawie prosto i w ogóle jakoś późno się połapał,że wchodzi za grubo.


Ok, napiszę prościej. Postawiłem to pytanie nie dlatego, abyś mógł mnie nauczyć. Chciałem dać Ci możliwość wycofania się w dobrym świetle, bo lubisz czuć się jak autorytet i nie chciałem tego zmieniać ani Cię atakować w żaden sposób. Otrzymałem ciekawą odpowiedź.

Zupełnie nie podzielam Twojego zdania, w którym wiążesz doświadczenie kierowcy i jego możliwość obrony przed pomyłką pilota. Wnioski do których dochodzisz to jest jakaś czysta spekulacja czy wróżba. Ocena takiego zdarzenia na podstawie kilku zdjęć i jeszcze większej ilości domysłów jest bezsensowna.

Mogła to być sytuacja, w której nie ma najmniejszych szans na obronę i tak przedstawia to kierowca. Jestem w stanie taką sytuację sobie wyobrazić i uznać że jest to wysoce prawdopodobna wersja wydarzeń. Poza tym dlaczego ktoś miałby wprowadzać nas czy media w błąd? Jeżeli pominiemy bezsensowną dyskusję popartą zdjęciami, pozostaje chyba tylko kwestia autorytetu czy wiarygodności osoby, która przedstawia tą sytuację. Niestety kierowca Citroena w moim i podejrzewam, że nie tylko w moim mniemaniu wypada na tym polu odrobinę lepiej od Ciebie.

To tłumaczy moje dość duże zdziwienie, gdy czytam tak jednostronnie i przeciwnie ukierunkowane wnioski.
Teraz jest jaśniej.
BRT
Bullit_GSi
N1
 
Posty: 60
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2005, 22:45

Re: Sata Rallye Açores 2013

Postprzez Domson » wtorek, 30 kwi 2013, 23:02

Insynuowanie w konktekście Roberta, ze mogl walnac scieme ze to blad pilota jest zwykłą głupota. Kto jak kto, ale on potrafi przyznac sie do bledu.
Kanary, Azory. Powiedział jasno, mój błąd i moja wina. W sobotę rano na Azorach zamiast wymyslac historie, ze czysci trase, ze traci na tym niewiarygodnie duzo czasu jak samiwieciekto, to powiedział wprost nie czuł jakoś rewelacyjnie fury z rana, nie pojechał super szybko bo nie miał zaufanego opisu i już. Kto jak kto , ale ten gość sciemy nie wali tylko mówi jak jest.
Domson
A6
 
Posty: 1580
Dołączył(a): niedziela, 20 sty 2013, 13:49

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Polacy w ME

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości