Kryzys na Ukrainie

Tematy trochę mniej związane z motoryzacją, jednak to forum nie służy do nabijania postów. Proszę zapoznać się z regulaminem na forum ogólnym.

Moderator: SebaSTI

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez Jarek55511 » środa, 26 lut 2014, 11:12

Ale mi chodzi o to że Planem Marshalla była pożyczka bezzwrotna! Lub nisko oprocentowana. Kraje zach.europy wzięły i dlatego są bogatsze od nas,bo my całe życie musieliśmy spłacać dług przez Sowietów. Wiem że odbudowali kraj,drogi i fabryki etc.ale z planem Marshalla zrobili by to samo,ale nie musielibyśmy tego spłacać. I na tym polega potęga krajów zach. To świetnie widać w Niemczech zach.a wsch.jest nadal różnica.
Avatar użytkownika
Jarek55511
S1600
 
Posty: 2563
Dołączył(a): piątek, 2 kwi 2010, 12:40
Lokalizacja: Stara Łomnica


Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez żółtodziób » środa, 26 lut 2014, 18:20

woocasch napisał(a):Przecież największe długi z czasów Gierka są już od jakiegoś czasu spłacone, a po wielu drogach wtedy wybudowanych do dziś jeździmy, wiele firm do dziś działa - to że zostały sprywatyzowane, czasami za śmieszne grosze to już inna sprawa. UE niestety ma zarówno swoje zalety jak i wady, tak samo PRL nie polegał tylko na gnębieniu ludzi. W obecnych demokratycznych czasach też były i zapewne nadal są przypadki aresztów wydobywczych, podsłuchiwania, śledzenia, a kilka dziwnych samobójstw też niedawno się zdarzyło. Nie lubię teorii spiskowych, ale może za 10-20 lat ludzie będą opowiadać, że jakieś służby pomogły "zniknąć" z tego świata kilku osobom. Nie ma takiej władzy na świecie, która byłaby w 100% czysta, chociaż zapewne w Europie kraje skandynawskie są najbliżej dobrego podejścia do obywatela.



Bo III RP to tak naprawdę PRL Light. Ani rynek nie jest do końca wolny, ani nie pozbyliśmy się wpływów dawnej nomenklatury. Kto to wszystko rozkradł? Kto się uwłaszczył? Kim jest spora część zędziów i prokuratorów? Dlaczego jest tak silny opór przeciwko lustracji? Dlaczego argumenty przeciwko lustracji są takie głupie, że niby będzie chaos. Ciekawe, ze tam gdzie ujawniono teczki nic takiego nie miało miejsca, a te kraje stoją od nas wyżej teraz. To jest właśnie odpowiedź dlaczego obecnie zdarzają się "dziwne samobójstwa", jest szał podsłuchów a interesy przedsiębiorców są na szarym końcu.

Jeśli chodzi zaś o UE to dla nas nie ma bardzo niewielke zalety. Do podstawowych zaliczyłbym to że lepiej kontroluje kasę która daje niż miało to miejsce zanim tam weszliśmy. W ten sposób mniej się rozkrada. Poza tym jednak nic z tego nie mamy, płacimy mniej więcej tyle ile wyciągamy z tego interesu. Tak naprawdę nie UE jest taka dobra tylko polskie elity takie beznadziejne, że potrzebują kogoś z kijem kto będzie stał i kontrolował, a jak tego kija zabraknie to hulaj dusza.

@ gregortest - po raz kolejny powtórzę moą diagnozę - znajomość faktów masz sporą, ale naprawdę dość dzieniw je łączysz ze sobą. to co piszesz o tych prywatyzacjach to UE nie ma nic do rzeczy. Raz, ze to miało miejsce w ogóle kiedy indziej, a dwa ta kasa była wyprowadzana nie przez ludzi którzy trafili tutaj przez UE tylko przez naszą własną nomenklaturę. Majątki powyrastały z dnia na dzień praktycznie z niczego. Dokładnie tak samo, a nawet jeszcze szybciej to samo stało się na Ukrainie i przecież bez pomocy UE. UE to po prostu kolejny biurokratyczny twór, dlatego własnie nie sądzę,żeby wejście Polski do tych struktur było na dłuższą metę dobre, ale na pewno nie jest szkodliwe w taki sposób jak to widzisz. Mnie bardziej wkurza, że nie można takiemu Trynkiewiczowi zawiązać pętelki i otworzyć zapadni, że nie wolno nam wyemitować za dużo CO2 podczas gdy takie Chiny leją na to ciepłym moczem. Tworzy się idiotyczne ograniczenia, które na dłużsą metę niczego i tak nie mogą zmienić i każe się nam w tym uczestniczyć nie pytając nas czy nas na to stać czy nie. Po jaką cholerę budować kosztowne elektrownie atomowe skoro mamy węgla od cholery i jeszcze trochę... Dlatego w momencie kiedy było referendum to nogami zagłosowałem przeciw.

Ale:

1. Nikt nie mówi o tym,że Ukraina ma wstąpić do UE. To miała być raptem umowa stowarzyszeniowa, taka sama jaką mają Turcy 30 lat i z jakiej kompletnie nic nie wynika.
2. Skoro już jesteśmy w tej UE i nie mamy jak z tego bajzlu wyjść to przynajmniej niech się UE przyda, żeby pomóc Ukrainie wyjść z jeszcze większego bajzlu. Nie jest istotne jaką flagą przy tej okazji będą wywijać, istotne jest to, żeby wzmocnić gospodarkę Ukrainy.
3. Korupcja na Ukrainie przerasta to co jest u nas kilka razy, więc sypnięcie kasą, ale kasą nadzorowana a nie przeznaczoną na przejedzenie to jest dokładnie to, czego teraz tam potrzeba. Rosja postępować będzie dokładnie odwrotnie, raz na jakiś cza puści tańszy gaz, to sypnie jakąć gotówką i moze nawet będą grzać w mieszkaniach zimą, wszystkopo to,żeby utrzymać przy władzy skorumpowany rząd, żeby Ukrainę od siebie maksymalnie uzależnić. O UE można mówić różne rzeczy, jest oczywiste, że chodzi przede wszystkim o interesy największych państw, ale takie Niemcy widzą nas i pozostałe demoludy jako rynek zbytu a nie kraj tranzytowy, dlatego właśnie nie destabilizują nas. Owszem, niechętnie widzą Polaków u siebie, ale nie graja na to, żebyśmy stali się "wydmuszką". Dlatego dla takiej Ukrainy skierowanie się na współpracę z UE (wcale nie koniecznie przystępowanie do UE) to i tak będzie ogromny przeskok jakościowy.

Teraz jeszcze o Balcerowiczu - ja go uważam za kiepskiego ekonomistę. To zaślepiony monetarysta, który wszystko za bardzo upraszcza. Akurat w sporze z Rostowskim miał rację, ponieważ PO zdecydowanie przestało kontrolować finanse publiczne. Mimo rekordowych wpływów do budzetu rośnie dług, rośnie bezrobocie i rośnie armia urzędników. Niestety, ale zamiast kontynuować pozorowane działania należałoby jednak prfzestać w głupi sposób wydawać kasę, nawet gdyby to oznaczało konieczność zwolnienia iluś tam tysięcy urzędników. to jest sztuczne podstrzymywanie PKB, w skrajnym wypadku finał moze być taki jak w Grecji.

Natomiast jeśli chodzi o jego reformy z 89 roku to też wszystko co mu można zarzucić to że był na tyle głupi,zeby firmować to własnym nazwiskiem. To wszystko co on wcielił w życie tobył pomysły niejakiego Wilczka. Wyglądało to podobnie jak na Ukrainie. Nikt nie chciał nam kasy pożyczać, a gdyby Rakowski wyszedł i powiedział,że wsrzymuje wypłaty emerytur czy cokolwiek w tym stylu to by go rozszarpali żywcem. Dlatego własnie doszło do całego tego okrągłego stołu, gdzie opozycja została tak naprawdę wydymana. Kraj został oddany, ale nie za darmo, nomenklatura mogła zachować wpływy i byliśmy znacznie głupsi od Ukraińców, bo oni wszelkie porozumienia olali już na drugi dzień i przynajmniej zabrali Janukowyczowi chałupę. To niewiele, ale u nas nie dość, że nikomu nic nie zabrali to jeszcze pozwolili zagrabnić to co było - to co piszesz o tych prywatyzacjach to własnie efekt tego, że u nas do dziś broni się okrągłostołowych "porozumień" jak niepodległości. Nomenklatura się nachapała, przy okazji część oportunistycznych solidaruchów też, ale w zamian węgielek z kominka musiał wyciągnąć wlasnymi rękami Balcerowicz. Narodowi przykręcił śrubę, zaciągnął nowe pożyczki, które akurat jemu zachodnie państwa udzieliły, w efekcie to na nim skupił się cały gniew tych, którzy ponieśli koszty transformacji. Czy można było wdrożyć jakiś alternatywny plan? Teoretycznie tak, ale trzeba pamiętać jakie wtedy były realia. Po pierwsze żaden alternatywny plan nie istniał, a trzeba byo zrobić coś od zaraz. Wałęsa niestety zbyt wiele nie miał nigdy między uszami, skupił się na tym jak przejąć maksimum władzy dla siebie (przy pomocy kaczorów zreszą, żeby było śmieszniej), przez myśl mu nie przeszło, że może trzeba kombinować jakiś plan gospodarczy. Mazowiecki - osoba tyleż poczciwa co w sensie politycznym słaba. Wydymali go jak go zrobili premierem, a potem drugi raz wydymał go Tusk jak mu gwizdnął pół partii. Mazowiecki do śmierci nie wiedział na kogo ma się za to gniewać. Pozostały też przegniłe instytucja państowe. Pomijam tutaj już brak lustracji, ale wszelkie urzędy, a nawet sklepy działały tak samo jak w komunie, nie dało się tego zreformować z dnia na dzień. Do dzisiaj jeszcze miejscami wyłazą komunistyczne nawyki, szczególnie jeśli chodzi o rzemiosło. Wszystko co mógł Balcerowicz wtedy zrobić to albo wziąć to z dobrodziejstwem inwentarza albo olać. Był w podobnej sytuacji jak obecnie Szczurek. Jednemu i drugiemu się dziwię, że wsiedli na takie gorące stołki, ale jak widać zawsze kroś taki się znajdzie. Problem jednak był znacznie szerszy niż Balcerowicz, podobnie jak teraz problem finansów publicznych wcale niesprowadza się do osoby Szczurka, choć oczywiście pewnie będzie równie przykro patrzeć na to jak zacznie się miotać i również z tego miotania wyniknie spory ból dla społeczeństwa.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez gregortest » środa, 26 lut 2014, 21:50

to co piszesz o tych prywatyzacjach to UE nie ma nic do rzeczy. Raz, ze to miało miejsce w ogóle kiedy indziej, a dwa ta kasa była wyprowadzana nie przez ludzi którzy trafili tutaj przez UE tylko przez naszą własną nomenklaturę. Majątki powyrastały z dnia na dzień praktycznie z niczego.

Jest dużo książek na ten temat, ale jedna pozycja jest bezdyskusyjna, z którą zgadza się większość mądrych ekonomistów, którzy osiągneli w tej branży szacunek i sukcesy.
Sory, ale nie mam czasu na rozpisywanie się, wiec cytuję :
„Patologia Transformacji” Prof. zw. dr hab. Witold Kieżun.
Proponuję poczytać, gdyż jest to autorytet w dziedzinie ekonomii.Doktor honoris causa i profesor Akademii Leona Koźmińskiego, członek International Academy of Managment, kierownik projektów ONZ dotyczących modernizacji zarządzania w Afryce Centralnej (w Burundi i Rwandzie), a także powstaniec warszawski, który został odznaczony w czasie Powstania Orderem Virtuti Militari. Natomiast w latach 1945-1946 był więziony w Polsce i w radzieckim gułagu na pustyni Kara-Kum.
W związku z tym, że w polsce rozkradziono, przejęto praktycznie wszystko, oprócz lasów państwowych, które za chwilę także trafią w obce ręce - kontrowersyjna ustawa - warto ją poznać, to samo czeka za chwilę Ukrainę, pod hasłem przemian. To samo stało się już z wszystkimi krajami które wejszły do UE- Słowacja , czechy, grecja..opierają się węgry, choć prawie tam się to udało.
Jeżeli macie ochotę i czas to przeczytajcie, bo warto otworzyć oczy.

"Zagraniczny kapitał przejął nasze zakłady za grosze, część z nich została sprywatyzowana na zasadzie wrogiego przejęcia (czyli de facto likwidacja zakładów, które byłyby konkurencją dla firm zagranicznych), a część nadal działa i pracują w nim Polacy za minimalne wynagrodzenie. W procesie prywatyzacyjnym przejęte zostały także bardzo dochodowe w dłuższej perspektywie czasu gałęzi naszej gospodarki. Mam tu na myśli np. banki, handel, firmy telekomunikacyjne, które gdyby były w naszych rękach przynosiłyby dochody do naszego budżetu co roku, a tak niestety się nie dzieje. Czy ma to wpływ na naszą gospodarkę ? Tak, ma to duży wpływ, bo zyski m.in. z sieci handlowych, banków i innych firm z kapitałem zagranicznym nie wpływają do naszego budżetu, lecz są transferowane za granicę! Z tytułu tych transferów nasz budżet traci rocznie ok. 50 mld zł. Są to olbrzymie pieniądze, które umożliwiłyby naszemu państwu wzrost i bilansowanie się budżetu. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że kapitał zagraniczny wyzyskuje nasz kraj, ale nie zabija. Jesteśmy niewolnikami we własnym kraju.
Postkomunistyczne kraje przeszły transformację na wzór tej, która była w krajach afrykańskich. Kapitał zagraniczny w Afryce mówił tym krajom, że są niepodległe, ale wykupi im przedsiębiorstwa. Natomiast mieszkańcy krajów afrykańskich mieli prowadzić małe i średnie przedsiębiorstwa, pracować w rolnictwie i kupować towary produkowane przez zagraniczny kapitał. Te kraje niewiele produkując zmuszone zostały do importu towarów zagranicznych. W ostatecznym rozrachunku efektem neokolonializmu był wyzysk i uzależnienie ekonomiczne. Nie przypomina Wam to czegoś ?? Tak właśnie wyglądały przemiany po 1989 roku w Polsce, których skutki gospodarcze odczuwamy cały czas.
W końcówce lat 80-tych władza w obliczu klęski gospodarki planowanej wprowadziła w 1988 roku wolność gospodarczą w postaci ustawy Wilczka. Miało to na celu zabezpieczenie pozycji społecznej panującej władzy. Przy czym ideologiczne (socjalistyczne) cele przestały mieć znaczenie. Najważniejsze dla tamtych elit było uwłaszczenie się na majątku narodowym. Dalsze decyzje były efektem obrad Okrągłego Stołu. W lutym 1989 roku przeprowadzono tzw. reformę bankową, która doprowadziła do wykreowania 9 komercyjnych banków refinansowanych przez NBP. Obsadzano te instytucje oczywiście specjalistami bankowymi powiązanymi z PZPR. Powstanie banków prywatnych przyczyniło się do ukształtowania się I etapu prywatyzacji nomenklaturowej. Ten etap prywatyzacji polegał na przejmowaniu średnich przedsiębiorstw przez kadrę gospodarczą poprzedniego systemu. Ten etap prywatyzacji można podzielić na 2 kategorie:Dyrektorzy państwowych firm zakładali prywatne przedsiębiorstwa na podstawione osoby lub na własne nazwisko i z czasem przejmowali nisze rynkowe w tej dziedzinie, w której pracowali na wysokich stanowiskach. Środki na ich założenie pozyskane zostały z kredytów zdobytych z banków w których na najwyższym szczeblu byli przedstawiciele byłego systemu. Kierownictwo banków i założyciele firm często doskonale się znali.
Z przeprowadzonych w późniejszym okresie badań wynika, iż 80 % personelu nowych prywatnych firm pracowało wcześniej w firmach państwowych, a ponad 60 % właścicieli nowych małych i średnich firm prywatnych pełniło funkcje kierownicze za czasów PRL. Jedynym plusem tego procesu prywatyzacji jest to, że ta część majątku narodowego została w rękach Polaków, choć nie był to proces przeprowadzony do końca zgodnie z prawem.
Teraz będzie mowa o terapii szokowej, którą przeszła nasza gospodarka po zmianie ustroju. Po wejściu w życie ustawy Wilczka była konieczność gruntownej zmiany całego systemu gospodarczego. Zdaniem Profesora Kieżuna przedstawiciele wielkiego kapitału jak George Soros, Geoffrey Sachs, korzystając z ignorancji polskich elit oraz międzynarodowych kontaktów elity postkomunistycznej, zaproponowali reformy, których celem miała być rekolonizacja naszego kraju. Staliśmy się kolonią wielkich zagranicznych koncernów.
Waldemar Kuczyński (doradca ekonomiczny premiera Mazowieckiego i pierwszy minister Ministerstwa Przekształceń Własnościowych) napisał swego czasu tak : „Soros przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej, zwanej planem Sorosa. To była kombinacja „szokowej” operacji z restrukturalizacją naszych firm. Miałem wrażenie, że głównym obiektem zainteresowania Sorosa nie była Polska, lecz Związek Radziecki, a jego plan dla Polski miał być eksperymentem, przećwiczeniem drogi od gospodarki planowanej do rynkowej, którą mógłby powtórzyć później Związek Radziecki ”. Można stwierdzić, że w kształtowaniu misji i strategii dla Polski uczestniczyli Soros i w jego imieniu Sachs, a realizacją zajął się Prof. Balcerowicz.
Sachs spotyka się ze strategami Solidarności:
„W maju ’89 roku idzie do Geremka. Geremek przyznaje, że nie ma zielonego pojęcia o ekonomii. Jadą do Kuronia na Żoliborz. Kuroń nie zna angielskiego, więc zapraszają Liptona, który pracuje w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, a jednocześnie w redakcji „Gazety Wyborczej”. Kuroń powtarza, że wszystko na pewno wyjdzie i poleca Sachsowi opracowanie programu. Jadą do „Gazety Wyborczej”, gdzie jest komputer i do rana Lipton z Sachsem opracowują program. Biegną do Michnika, który też wyznaje, że nie ma zielonego pojęcia o ekonomii. Ale decyduje się napisać artykuł: „Wasz prezydent, nasz premier” i zobowiązać rząd do realizacji programu. Nie odkrywam niczego nowego. Wszystko jest w książce Jeffreya Sachsa: „Koniec z nędzą. Zadanie dla naszego pokolenia”. Później Sachs spotyka się z OKP w sejmie… ”
– Tak powstawał program przemian dla Polski po 1989 roku (w siedzibie Gazety Wyborczej). To nie żart…
Ostatecznie program Jeffreya Sachsa (wcześniej zajmował się zmniejszaniem inflacji w Boliwii, doprowadzając do spadku dochodów ludzi o ok. 30 % i spadku inflacji dopiero po kilku latach, a nie po kilku miesiącach, jak zakładał) został nieco zmieniony i przekształcony w pakiet ustaw i rozporządzeń, które wdrażał Leszek Balcerowicz (były działacz PZPR, który studiował w USA).
Plan Balcerowicza był zawarty w formie ustawy i zakładał m.in. :
- Pełną liberalizację rynku, likwidację kontroli cen przy jednoczesnym ograniczeniu płac w formie podatku od ponadnormatywnych wynagrodzeń w firmach państwowych (popiwek).
- Stabilizację – ograniczenie inflacji i wprowadzenie stabilnej i wymienialnej waluty jaką miał być dolar wart 9500 zł, przy dewaluacji rocznej na poziomie 9,6 %.
- Prywatyzację przedsiębiorstw państwowych.
- Niską indeksację płac (0,3-0,4).
- Bardzo wysokie oprocentowanie kredytów również wcześniej udzielonych.
- Tylko częściową rewaloryzację oszczędności bankowych.
Efekty Planu Balcerowicza:
- Roczna inflacja w 1990 roku miała być na poziomie kilku %, a w rzeczywistości wyniosła ona 600 %, a zakładany poziom inflacyjny osiągnął wartość jednocyfrową dopiero w 1999 roku (zdławienie inflacji miało zająć pół roku).
- Średnie ceny w roku 1990 wzrosły 6-7 krotnie.
- Realne płace spadły o 25 %.
- Wartość przeciętnej emerytury, czy renty spadła o 19 %.
- Dochód netto z rolnictwa na jednego pracującego spadł o ponad 60 %.
- Poniżej minimum egzystencji w 1993 roku było aż 40 % ludzi.
Największym błędem Balcerowicza było zmniejszanie inflacji nie zważając na koszta społeczne, spadek dochodów, masowe bezrobocie i duży spadek PKB. Te decyzje doprowadziły do poważnego zubożenia społeczeństwa i bankructwa przedsiębiorstw, finansowanych ze środków NBP na zasadzie obligatoryjnego kredytowania, środkami z obrotowych niskooprocentowanych kredytów (które automatycznie bardzo podrożały). Za błędne należy uznać usztywnienie kursu złotego do dolara :
„Znając utajniony fakt zabezpieczenia stabilizacji złotego przy jedynie 9,6 % rocznej dewaluacji złotego można było w całkowicie legalny sposób szybko dorobić się fortuny. W Kanadzie łatwo było uzyskać kredyt hipoteczny na budowę domu na poziomie 7 %, a np. uzyskany 1 mln $ kredyt można było wymienić na złotówkę i umieścić na rachunku bankowym w Polsce (oprocentowanego nawet na 90 %). Po zwiększeniu jego wartości (poprzez wysoką stopę % ) można było ponownie kupić dolary i wywieść do np. Kanady. Taki zabieg był możliwy, bo istniało na rynku dużo prywatnych kantorów nad, którymi nie było kontroli. W taki sposób ludzie mogli nawet podwoić/potroić swój kapitał. Straty budżetowe były na poziomie miliardów złotych”.
Za patologiczne działanie należy też uznać horrendalnie wysokie stopy %, na nowe, ale i także na istniejące już wcześniej kredyty państwowych przedsiębiorstw. Nasz rynek został zalany konkurencyjnymi artykułami z zagranicy, pracownicy zostali zdemotywowani do pracy na skutek wysokiego podatku od wysokich płac (popiwku), a także utraciliśmy ewentualnie posiadane oszczędności. Wszystkie te czynniki ograniczające efektywność działalności produkcyjnej w Polsce skutkowała masowymi bankructwami, likwidację dużej liczby firm produkcyjnych i w efekcie tego nastąpiła ekspansja zagranicznych producentów na nasz rynek i niewłaściwy bilans handlowy (import był większy od eksportu). Ten proces dotyczył także polskich producentów agd/wysokiej technologii, który istniał o dziwo w PRL. Tego typu przedsiębiorstwa zostały sprywatyzowane poprzez wrogie przejęcia (likwidację) przez zagraniczne koncerny po cenie tzw. rynkowej, która była dużo niższa od realnej wartości, bądź ograniczono w nich produkcję do części marginalnych. Po 1989 roku w Polsce firmy nie były jeszcze do końca przystosowane do nowej rzeczywistości w systemie wolnorynkowym, w którym musiały walczyć z firmami zagranicznymi, które były lepiej rozwinięte i lepiej przystosowane do tego ustroju. Firmy zagraniczne miały o tyle łatwiej, że miały dużo tańszy kredyt w swoich państwach i mogły stosować także tzw. dumping, czyli sprzedaż po cenach poniżej produkcji, aby wykończyć polską konkurencję. Przedsiębiorstwa zagraniczne mogły sobie na to pozwolić, bo dysponowały dużo większym kapitałem niż polskie firmy. W ten sposób bardzo dużo produktów w Polsce pochodziło z importu. Było to o tyle niekorzystne, że nie były to skomplikowane produkty, których sami nie moglibyśmy sobie wyprodukować. Te decyzje doprowadziły do upadku setek dużych zakładów w Polsce i do masowego bezrobocia, które gnębi nasz kraj po dzień dzisiejszy. Jeszcze w 1990 roku mieliśmy nadwyżkę budżetową (po 1990 mamy co roku deficyt budżetowy), dług publiczny był na poziomie 53 mld zł (obecnie zbliża się do biliona złotych), mieliśmy całkiem dobry bilans w handlu zagranicznym (teraz dużo więcej importujemy niż sami sprzedajemy za granicę). Przy takich wskaźnikach makroekonomicznych nie ma co się dziwić, że nasz kraj jest w takim stanie jakim jest. W dalszej części artykułu opiszę proces prywatyzacji, który miał miejsce w naszym kraju.
Inwazja kapitału zagranicznego po 1989 roku w stosunku do Polski w poważnym stopniu udała się poprzez ukształtowanie niewłaściwej struktury polskiej gospodarki. Przede wszystkim:
- Zlikwidowano poprzez wrogie przejęcia, potencjalnych polskich konkurentów w przemyśle wyższej techniki.
- Obecnie największe polskie przedsiębiorstwo PKN Orlen uzależnione jest od dostaw z Rosji. 3 kolejne największe polskie firmy mają wysoki % akcji w rękach zagranicznych.
- Na 500 największych polskich firm mniej niż połowa jest w polskich rękach i ta proporcja jest coraz gorsza.
- „Złote jabłko biznesu”, czyli wielki handel jest w większości w rękach zagranicznych. W dłuższej perspektywie wygląda na to, iż prywatny polski handel będzie miał charakter marginalny.
- Na chwilę obecną mamy tylko jeden bank ze 100 % polskim udziałem. Natomiast pozostałe 3 polskie banki są spółkami z niskim % udziałem akcji Skarbu Państwa. Przy czym na polskim rynku jest obecnych ponad 60 banków zagranicznych (filie i oddziały).
- Telefonia znajduje się w rękach francuskich.
- Telefonia komórkowa jest niemal w 100 % w rękach zagranicznych.
- Prasa jest w zdecydowanej większości własnością zagraniczną.
- Utraciliśmy szereg przemysłów.
- Płace w Polsce są kilkukrotnie niższe niż w innych krajach UE.
- Płace pracowników polskich w przedsiębiorstwach i bankach zagranicznych w Polsce są na znacznie niższym poziomie niż pracowników zagranicznych na tych samych stanowiskach.
- Polska ma stale ujemny bilans handlu zagranicznego, więcej importujemy, aniżeli eksportujemy.
- Nasz dług publiczny stale rośnie i wynosi już grubo ponad 800 mld zł, zadłużenie prywatne przekracza 700 mld zł, a ukryty dług w ZUS, to kolejne miliardy złotych.
- Mamy stale bardzo wysokie bezrobocie. Sięgało ono nawet 20 %, a po otwarciu granic stale utrzymuje się na dwucyfrowym poziomie, ale jest nierównomiernie rozłożone, w zależności od regionu.
- Tracimy dużą część dochodu narodowego poprzez przekazywane za granicę zyski, dywidendy, gigantyczne uposażenia personelu zagranicznego, ale też przez manipulacje cenami transferowymi.
Proces prywatyzacji na rzecz kapitału zagranicznego doprowadził do utraty poważnej części zysków gospodarki narodowej. Jest rzeczą normalną, że zagraniczni inwestorzy przekazują zyski na swój rachunek w rodzimym kraju. Polska nie miała planu na przemianę gospodarczą. Dotyczyło to także prywatyzacji. Nie było listy firm, które powinny zostać w rękach skarbu, aby przynosiły dochody do budżetu państwa."

Jak chcecie dalej czytać, to wkleję kolejną część tekstu.
Być może was to nudzi. Ale uważam, że dla dobra naszych dzieci, następnych pokoleń, warto wiedzieć ,kto i dlaczego wali nas w d...pę bez wazeliny i kto dalej nas będzie walić, bez przeproś itp.
Ostatnio edytowano czwartek, 27 lut 2014, 08:25 przez gregortest, łącznie edytowano 1 raz
gregortest
A5
 
Posty: 820
Dołączył(a): piątek, 15 cze 2012, 12:10

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez matik » czwartek, 27 lut 2014, 02:56

Ty mi wygladasz na pisowca albo minimum jestes faszysta:)
Konkluzja tej ksiazki jest taka ze polska jest krajem kolonialnym
wlasciwie to piszesz troche off ale wydaje mi sie ze do naszych sasiadow
to wkoncu dotarlo a tutaj to Ty tak sobie mozesz pisac i pisac... a biale mużiny
europy jakimi sa lemingi i tak stwierdza ze przynudzasz:)
matik
N1
 
Posty: 69
Dołączył(a): środa, 17 lis 2004, 19:25

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez gregortest » czwartek, 27 lut 2014, 08:31

Ty mi wygladasz na pisowca albo minimum jestes faszysta:)
Konkluzja tej ksiazki jest taka ze polska jest krajem kolonialnym
wlasciwie to piszesz troche off ale wydaje mi sie ze do naszych sasiadow
to wkoncu dotarlo a tutaj to Ty tak sobie mozesz pisac i pisac... a biale mużiny
europy jakimi sa lemingi i tak stwierdza ze przynudzasz:)


Chyba w 4 klasie podstawówki jest czytanie ze zrozumieniem.
Jeżeli takie wyciągnołeś wnioski, tzn że jesteś dzieciak i do tego nie mający bladego pojęcia, o tym co czytasz.
Jaki pisowiec ?? faszysta ?????
Człowieku ogarnij się bo wstyd.
Na pewno nie popieram rządów rudego tuska, sld, pis-u i innych oszołomów co im się wysypuje z kieszeni spieniony polistyren.
A to co napisałem to są fakty, które miały i mają miejsce w naszym kraju.
gregortest
A5
 
Posty: 820
Dołączył(a): piątek, 15 cze 2012, 12:10

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez jarexcc » czwartek, 27 lut 2014, 09:52

nie wiedziałem że tan temat tak się rozwinie

ale gregortest ma rację...
klasa polityczna, bankowa, handlowa, wykorzystuje nasze społeczeństwo.... nie idzie to w dobrym kierunku, ja osobiście uważam że osiedliśmy na mieliźnie jak nie w mule na dnie.... i coś mu się zmienić abyśmy z tego dna mogli się odbić...
Avatar użytkownika
jarexcc
A5
 
Posty: 594
Dołączył(a): poniedziałek, 31 sty 2005, 10:10
Lokalizacja: Cieszyn/Kostkowice

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez dominik_r » czwartek, 27 lut 2014, 12:02

Dla broniących ukraińców: ciekawy sposób na walkę o wolność (+18) https://pbs.twimg.com/media/BhGMACyCQAEtjWc.jpg zwierzęta JAnukowycza im nic nie zawiniły więc z ludźmi zrobią tym bardziej to samo :?
Avatar użytkownika
dominik_r
N2
 
Posty: 156
Dołączył(a): piątek, 8 mar 2013, 03:34

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez żółtodziób » czwartek, 27 lut 2014, 12:14

gregortest - przeczytaj jeszcze raz dokładnie co napisał matik, moim zdaniem zrozumiałeś go opacznie. Zwróć uwagę na ostatnie zdanie. Pisze w ironicznym tonie, ale konkluzja i poumieszczane smile wskazują raczej ina inne intencje.

Wracając do meritum - z faktami nie polemizuję, polemizuje z wnioskami. Bizenes to zawsze była dzungla i ci nadziani zawsze szukali możliwości wydymania mniej nadzianych. Wrogie prezejęcia to nie jest nic, co by się nie zdarzało w gospodarkach wolnorynkowych. To co u nas żle funkcjonowało to brak kontroli nad urzędnikami wszystkich szczebli. Problem jest taki, że dla własnych relatywnie małych korzyści sprzedawali takie rzeczy za bezcen, doprowadzali do ruiny takie przedsiębiorstwa jak Optimus. Żaden za to nie beknął. UE nie ma z tym nic wspólnego, winne są naleciałości starego systemu. I nie siedzi to tylko w urzędnikach, ale we wszystkich ludziach. Przypomnij sobie sprawę Sawickiej. Absurd goni absurd. Babę uniewinnili i to kompletnie niezgodnie z polskim prawem, ponieważ a polskim prawie nie ma takich zapisów jak w amerykańskim , że nielegalnie zdobyty dowód się nie liczy. W Polsce liczy się każdy dowód. Ścigają za to tych, którzy doprowadzili ją przed sąd. Na domiar złego notowania jej partii nawet wzrosły jak wylazła zapłakana przed kamerę i walnęła ściemę, że to zły agent ją uwiódł i namówił do złego, pomimo, że na nagraniach widać gołym okiem,że nie musiał jej do niczego namawiać, to ona sama mówiła ile chce kasy, na co potrzebuje i możliwość przeprowadzenia jakich przekrętów oferuje w zamian. Było tez widać jakie są stwaki - jakieś marne kilaset tysięcy złotych na kampanię versus możliwość przejęcia całego szpitala. I do tego jeszcze parę miesiecy temu radni PO z Mysłowic napisali epilog do tej sprawy - sami kupili zadłużony szpital za 135 000 PLN. Nie, nie zgubiłem w tej kwocie ani jednego zera, kupili zgodnie z prawem szpital za cenę kawalerki. Niby był zadłużony, ale przecież zadaniem władz jest do zadłużenia nie dopuścić, a nie wykorzystywać taką sytuację dla siebie. Media głównego nurtu ledwo się o tym zająknęły.


Identyczny problem, tyliko na większą skalę jest na Ukrainie. Problemem nie są złote klamki Janukowycza tylko sposób w jaki sobie na nie "zapracował". Rozdawał majątek narodowy i zapewne "przelicznik" był podobny jeśli nie gorszy niż u nas. Od wybudowania jednego pałacu jeszcze żadne poważne państwo nie zbankrutowalo, sęk w tym, że każdy żyrandol w tym pałacu to oddane jakiemuś oligarsze za bezcen całe dobrze prosperujące przedsiębiorstwo. Nie ma przy tym różnicy, czy nowi właściciele pochodzą z UE czy są to jacyś lokalni "baronowie" - dojenie jest dojeniem. Koniec końców oligarchowie i tak zarobionej w ten sposób kasy przecież nie pompują w gospodarkę Ukrainy tylko kupują nieruchomości na Lazurowym Wybrzeżu. Podobnie zresztą jak nasi lokalni ich odpowiednicy, którzy nawety jeśli inwestują w coś teoretycznie produktywnego swój dyskusyjnie zdobyty majątek to często okazują się to kompletne klapy, jak Petrolinvest czy Bioton (nietrudno więc zgadnąć że mam na myśli tego pana, który niedawno chciał sprzedać swojego grilla). To jest własnie problem a nie UE. Problemem są pozostałości komuny, gdzie sprzedawanie na lewo było praktykowane tak jak w filmach Barei - na każdym szczeblu, a jeśli kontrol nawet coś znalazł to jedną cegłę w całej wywrotce piachu. do dziś w tym kraju "prawidziw pieniadze robi się na drogich, słomianych inwestycjach", a na Ukrainie nawet jeszcze bardziej niż u nas. Istotne jest zawrócenie z tej drogi. U nas odbywa się to powoli i niekonsekwentnie, na Ukrainie póki co nie odbywa się wcale. Dlatego własnie istotne jest, żeby nie wybrali kierunku wschodniego, bo staną się drugą Białorusią. To, czy wejdą w przyszłości do UE, czy podpiszą tylko umowę stowarzyszeniową to moim zdaniem nie ma w tym wszystkim znaczenia, istotne jest, żeby posprzątać ten oligarchiczny burdel. Jasne, ze UE tego nie załatwi, ale może załatwić w pewnym stopniu otwarcie się na bardziej cywilizowaną część Europy. Trzeba byc świadomym tego, ze takie państa jak Ukraina czy Polska są za słabe, zeby stanowić wyłącznie same o sobie, niestety trzeba wybrać jakiś kierunek, tym bardziej, że nasza nowa władza praktycznie zburzyła wszystko to co starał sie tworzyć Lech Kaczyński - czyli utworzenie silnego bloku w centralnej Europie, w oparciu o grupę Wyszehradzką. Obecnie mamy kosę z Litwą, z Ukrainą w sumie nie wiadomo co mamy, a z Czechami i Słowacją wyraźne ochłodzenie relacji. Takie więc są realia, że można wybierać tylko między wschodem a zachodem i nie ma wątpliwości, ze wschód to znacznie gorsza opcja.

@dominik_r - i to ma być argument przeciwko całemu ruchowi wolnościowemu na Ukrainie? Pewnie, że są tam ludzie różni, ale tak samo byli w Solidarności. To co wkleiłeś to naprawdę szukanie sensacji. Rumuni wywlekli swojego satrapę i go zabili - to teoretycznie znacznie bardziej nieludzkie niż te ptaki na zdjęciu. to było jednak tylko przesilenie, nic dalej za tym nie poszło i nie należy z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Prawdziwym problemem jest rosnące znaczenie Prawego Sektora i Swobody. Swoboda to zresztą jeszcze pół biedy, oni tylko groźnie wyglądają, ale wzrost ich znaczenia wskazuje na radykalizujące się nastroje w społeczeństwie. To się może skończyć na milion sposobów, od wojny domowej i interwesji Putina aż po próbę zweryfikowania granicy z Polską. Nie dziś , nie jutro i nie za rok, ale warto sobie przypomnieć jak powstawał faszyzm - zbudowany był na poczuciu krzywdy, dlatego niestety nie można wykluczyć daleszej radykalizacji nastrojów na Ukrainie.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez dominik_r » czwartek, 27 lut 2014, 12:22

@ żółtodziób - to nie jest argument przeciwko marzeniu o wolności szarych obywateli tego kraju a obawa o to co się może narodzić/ujawnić pod przykrywką tej walki.
Avatar użytkownika
dominik_r
N2
 
Posty: 156
Dołączył(a): piątek, 8 mar 2013, 03:34

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez gregortest » czwartek, 27 lut 2014, 16:15

Nie ma przy tym różnicy, czy nowi właściciele pochodzą z UE czy są to jacyś lokalni "baronowie" - dojenie jest dojeniem. Koniec końców oligarchowie i tak zarobionej w ten sposób kasy przecież nie pompują w gospodarkę Ukrainy tylko kupują nieruchomości na Lazurowym Wybrzeżu. Podobnie zresztą jak nasi lokalni ich odpowiednicy, którzy nawety jeśli inwestują w coś teoretycznie produktywnego swój dyskusyjnie zdobyty majątek to często okazują się to kompletne klapy, jak Petrolinvest czy Bioton (nietrudno więc zgadnąć że mam na myśli tego pana, który niedawno chciał sprzedać swojego grilla). To jest własnie problem a nie UE.

Niestety nie zgadzam się.
To zachodni oligarchowie, stworzyli chęć zrobienia, takiego a nie innego wałka.
Jeżeli nawet kto kolwiek zwrócił by się do kogokolwiek z taką propozycją, i dostał by odmowę, to nie doszło by do takich przekrętów w RP i gdzie kolwiek indziej.
Zrozumcie jedną rzecz, to nas doją, a nie my doimy.Bo majątakie możliwości.
Z resztą to co napisałem wcześniej jasno i konkretnie tego dowodzi.
Do matik .
Jeżeli opacznie zrozumiałem Twoją konkluzję to sorki.
U mnie te uśmiechy się nie wyświetlały.
gregortest
A5
 
Posty: 820
Dołączył(a): piątek, 15 cze 2012, 12:10

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez matik » czwartek, 27 lut 2014, 16:38

az tak sie kolego pienic nie musisz. Widze ze nie czas na zarty... bo zartu nie rozumiesz. Masz racje w tym co piszesz i ja sie z tym zgadzam, z mojej strony to bardziej przestroga ze zaraz cie tu zlinczuja, bo glosisz jakies 'spiskowe' teorie.
Wydaje mi sie (choc ja znam te fakty) ze to juz jednak troche nudy, niektorzy to znaja i wyciagaja z tego wnioski ale wiekszosc stwierdza ze to nudne. Przytocz moze fakty i sumy chocby z EURO2012, ogolnie to tematow byloby na 100 stron ale czy cos to zmieni, moim zdaniem glowa sciany nie przebijesz
matik
N1
 
Posty: 69
Dołączył(a): środa, 17 lis 2004, 19:25

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez Hultay WRC » środa, 5 mar 2014, 09:00

Cynizm Putina sięga zenitu... zaskoczył chyba nawet obecnych tam dziennikarzy. Zachowuje się jakby miał kompleks małego...
Dobrze że Ukraina nie daje się prowokować do wymiany ognia, ale nie widzę chyba innej możliwości, niż ta że Krym zostanie zaanektowany przez Rosję. Obronienie go byłoby jakimś niesamowitym sukcesem dyplomatycznym, bo teraz jest już chyba za późno.

Wg mnie Putin zaatakował nie tylko dla Krymu i destabilizacji Ukrainy, ale przy okazji obije się to rykoszetem na Europie, która wychodzi z kryzysu, po prostu idealny moment. Niestety w moim regionie już czuć te zawirowania, lokalne zakłady, które eksportują do Rosji nieźle dostały po tyłku, ledwo co wygrzebały się z kryzysu a tu znowu. Widzę to nawet po ilości ogłoszeń o pracę w stosunku do liczby mieszkańców. Wcześniej po tyłku dostała Białoruś i to odczułem brakiem ruchu przygranicznego, a teraz to...
Jaki tam Hultay, po prostu Arni :)
Kubeł turbo i LSD... ta zabawa po nocach się śni :)
Avatar użytkownika
Hultay WRC
A6
 
Posty: 1366
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:12
Lokalizacja: Siedlce

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez żółtodziób » środa, 5 mar 2014, 11:07

gregortest napisał(a):Niestety nie zgadzam się.
To zachodni oligarchowie, stworzyli chęć zrobienia, takiego a nie innego wałka.
Jeżeli nawet kto kolwiek zwrócił by się do kogokolwiek z taką propozycją, i dostał by odmowę, to nie doszło by do takich przekrętów w RP i gdzie kolwiek indziej.
Zrozumcie jedną rzecz, to nas doją, a nie my doimy.Bo majątakie możliwości.
Z resztą to co napisałem wcześniej jasno i konkretnie tego dowodzi.


No proszę Cię. Na Ukrainie w Rosji też zachodni oligarchowie stworzyli możliwość do robienia przekrętów? W PRLu też? Ogladałeś kiesyś "Misia"? wiesz jaka była korupcja pod zaborem Rosyjskim? Sorry, ale taka powszechna korupcja, praktykowana na każdym szczeblu od nauczyciela w podstawówce po cara to akurat wschodnia specjalność. Jako taka korupcja jest wszędzie, ale jak ktokolwiek twierdzi, że źródło całego zepsucia jest na zachodzie a wschód to jest jedna wielka czystość moralna to chyba zbyt poważnie wziął historie przedstawione w Grand Theft Auto.

To, że nas doją a nie my doimiy to się zgadza, ale tak właśnie ten cały bajzel działa. Problem polega na tym, ze pozwalamy się doić. Osoby odpowiedzialne za to żeby pilnować naszych interesów narodowych pilnują swoich i stąd te wszystkie niekorzystne deale. ale za komuny było jeszcze gorzej. Całe pociągi jechały na wschód w zamian za gówno warte ruble transferowe (oficjalny przelicznik był 1 USD = 0,6 rubla transferowego). Nie dochodziło do sprzedaży przedsiębiorstw za bezcen bo nie było takiej potrzeby, za bezcen były oddawane ich produkty. Dlatego własnie zbankrutował cały system, gdyby wszystko było tak opłaalne i uczciwe prawdopodobnie dzisiaj w każdej szkole oprócz orła bez korony wisiałby portret Jaruzelskiego. Oni oddali władzę tylko dlatego że musieli, korupcja i wiernopoddańczość wobec ZSRR doprowadziła system do krachu. Zachód to wykorzystał i powiedział, że da kasę, ale jak pogonimy "władzę ludową". Pogoniliśmy, ale tylko częściowo , zachowaliśmy stare elity, które szybko odnalazły się w nowej rzeczywistości i wałki, oprócz których nie potrafili niczego robić zaczęły robić z zachodnimi cwaniakami. Wychodzimy na tym o tyle lepiej, że po pierwsze za takie pisanie ani do Ciebie ani do mnie jeszcze nie zapukało kilku smuntych panów z wiadomo jakiego urzędu, po drugie lata kapitalizmu nauczyły zachodnich przekręciarzy umiejętności nie doprowadzania swoich żywicieli do śmierci klinicznej. Dlatego właśnie u nas minimalne emerytura jest 30% wyższa niż średnia na Ukrainie. Pewnie, że można się pienić, ale trzeba znać swoje miejsce w szeregu. Jesteśmy za słabi, żeby być całkowicie samodzielni i dzięki temu że media skutecznie ośmieszyły wszystkie koncepcje Kaczora (a jak się okazuje miał całkiowitą rację w tym, że usiłował stworzyć wspólny front z innym państwami Europy Centralnej - PO w ogóle tego tematu nie pociągnęło i teraz widać efekty) jeszcze długo tacy pozostaniemy. Na pewno żadenz nas nie dożyje momentu, kiedy Polska będzie mogła calkowicie sama stanowić o sobie a nie wybrać jedynie sterfę wpływów w jakiej chce się znajdować. Trzeba kombinować w związku z tym pragmatycznie a nie bagnet na broń i naprzód marsz. Jak jest w rosyjskiej strefie wpływów to widać właśnie po Ukrainie, Białorusi i w zasadzie większości dawnych republik sowieckich. Tam rzeczywiscie zachodni oligarchowie niczego nie kradną, bo już nie ma czego. Wszystko rozwalone, zacowfane o dziesiątki lat przez rabunkową politykę. Rabunek wstylu wschodnim nie wygląda może tak spektakularnie, nie przejmuje się od razu całego przedsiębiorstwa, ale przekręca się na jego niekorzyść na każdym szczeblu. Przekręca prezes Ochódzki, któremu trener śpiewa "łubu dubu" i przekręca woźny, któremu trener dał polecenie napchanie misiów wódką do przemytu. Wszyscy dymają się nawzajem na każdym kroku i uważają że to jest normalne. To jest własnie powód, że te wszystkie państwa są tak rozpaczliwie słabe. W zachodnim kapitaliźmie przynajmniej pilnuje się tych niskich szczebli, a i czasem także i tych wyższych. Owszem, kombinuje się jak co tutaj przejąć minimalnym kosztem, ale nie działa się tak powszechnie na szkodę przedsiębviorstw, którym się szefuje.

@ Hultay WRC - miło Cię znowu widzieć! Co do Putina to ja bym się nie obawiał ze zaanektuje Krym. To jest pokazówka obliczona na wizerunek wewnętrzny i to pokazał marsz z flagą. Ruscy kompletnie zdębieli,nie wiedzieli co robić, nie dostali żadnych rozkazów na taką okoliczność, a zapewne gdyby któryś bez rozkazu zastrzelił jakiegoś Ukraińca przed kamerami to sam by zaginął w niewyjaśnionch okolicznościach, a jergo rodzina zaczęłaby jeść czarny chleb nad Morzem Białym a nie bialy nad Morzem Czarnym. Pution oporami, ale prędzej czy później się wycofa, w zamian za to zainstalują się tam jakieś wspólne misjie OBWE i Rosji albo coś. Putin głównie chce w Rosji pokazać, ze jest jeszcze silny i jeszcze może coś rozgrywać. Wygooglaj sobie wywiad z Wiktorem Suworowem, w którym opisuje realną sytuację w Rosji i przewiduje, że Putin będzie ostatnim prezydentem, później Rosja moze się rozpaść. Wpisz w google "suworow rozpad rosji" to powinno wyskoczyć. Oczywiście z końcowymi wnoskami można się nie zgodzić, ale są tam opisane dokładnie problemy jakie rzeczywiscie targają Rosją, a o jakich się nie mówi. Z informacjami zawartymi w tym artykule wszystkie elementy tej układanki zaczynają do siebie pasować, a Putin wydaje się działać oczywiscie w dyktatorskim stylu, ale całkowicie zgodnie z rosyjską racją stanu. Putin po prostu uderza w podobne struny co Stalin, kiedy zaatakował go Hitler. Człowiek, który gnębił latami własny naród teraz nagle uderzył w struny patriotyczne, z wojny światowej którą sam rozpętał do spółki z Hitlerem zrobił "ojczyźnianą". Putina Hitler nie zaatakował, ale rewolucja na Ukrainiejest łatwa do przedstawienia własnemu narodowi jako agrożenie dla Rosji, tym bardziej, że ów Prawy Sektor nie dalej jak parę dni temu sam się zwrócił do niejakiego Doku Umarowa, zeby w miarę możliwości wykręcił Ruskim jakiś numer. Europa się w ogóle na tej gierce nie poznała, stąd wlasnie ta delegaca z Sikorskim i te negocjacje, w momencie, kiedy po Janukowyczu i tak było juz pozamiatane, bo zbuntowała się przeciwko niemu jego własna partia.

To, czego Putin nie rozumie to gospodarka. Myślałem że jest inaczej, to znaczy doskonale zdawałem sobie sprawę, ze to KGBowiec, którego pojęcie o gospodarce jest zerowe, ale myślałem,że ma od tego kompetentnych doradców. Okazało się że nie ma, urządzili się na cacy tą interwencją. Potwierdziło się to, co można było wywnioskować już dawno - to co Europę zdestabilizuje to Rosję zabije. Zobacz sobie jak wyglądały notowania giełd w poniedziałek i jak zawalił się MICEX i RTS, co się stało z rublem i jak rozpaczliwie ratowali jego kurs pośpieszną interwencją i jak przeceniony został Gazprom i Lukoil. To własnie dlatego Putin zluzował retorykę. To jest złamany ..., ale nie debil, zobaczył co się dzieje i zareagował. Niemniej jednak któryś z jego ministrów palnął coś jeszcze durniejszego, mianowicie, że jeśli USa wprowadzą sankcje to Rosja zresygnuje z USD jako waluty rezerwowej i przestanie spłacać swoje długi. Dawno się tak nie obśmiałem, tylko skończony debil może usiłować grać przeciwko emitentowi waluty w której ma swoje oszczędności i w której jest zmuszony się rozliczać w handlu międzynarodowym. Zwłaszcza, przeciwko emitentowi, który ma 15 razy większe PKB i w ostatnich latach dodrukował sobie pięć razy więcej kasy niż wynoszą wszystkie rosyjskie rezerwy dolarowe i to wszystko bez wychodzenia z inflacją powyżej 2%. To mnie ostatecznie wyleczyło z myślenia, że Putin ma rozsądnych doradców, to są jakieś przydupasy jak u nas pariasy Tuska czy Kaczora, tyle że jeszcze głupsze i z większym zapasem wazeliny. To jest własnie niebezpieczne, bo moze spowodować, że Rosja w pewnym momencie może przeszarżować i nie zdawać sobie z tego sprawy. Mogą narobić globalnego syfu na rynkach, a w okonsekwencji i w gospodarce. Sami się pokrzywdzą tym najmocniej, ale my możemy też oberwać rykoszetm tak jak oberwaliśmy w poniedziałek. To mnie tak naprawdę martwi najbardziej.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Kryzys na Ukrainie

Postprzez Birgit88 » niedziela, 11 maja 2014, 21:20

Zastanawiałem się dziś nad sprawą Ukrainy, tym, że jednak ich bardziej do Rosji ciągnie niż do UE. Nie ma co się dziwić, z dwojga zlego to i Rosja lepsza. UE potrzebuje Ukrainy tylko by stworzyc sobie kolejny rynek zbytu (tak jak to z Polską uczynla).
Birgit88
 
Posty: 5
Dołączył(a): wtorek, 14 sty 2014, 11:16

Poprzednia strona

Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość