Początek

Dla tych, którzy zaczynają i tych, którzy już wygrywają - dajcie sobie znać, gdzie się można poganiać!

Moderator: SebaSTI

Re: Początek

Postprzez benG » wtorek, 10 lis 2015, 10:07

dzięki za odpowiedzi
na wzór waszych uwag kupiłem takie coś :http://www.sklep.dzwignice.com/punkty-mocujce/277-sruba-z-uchem-wg-din-580-pn-92-m-82472.html i do tego pasy transportowe 35 mm i myślę, że mi to przejdzie :P
benG
 
Posty: 11
Dołączył(a): piątek, 17 kwi 2015, 11:59


Re: Początek

Postprzez ZbyszekChaosu » wtorek, 2 lut 2016, 21:38

Pytanie do aktualnie startujących ale także "emerytowanych" zawodników. Lepiej inwestować w auto czy w starty?
Niespodziewanie zmniejszył się mój KJS-owy budżet i stoję właśnie przed wyborem. Czy startować w KJS-ie czy kupić wreszcie jakieś normalne zawieszenie (amortyzatory i sprężyny). Z jednej strony zaliczenie imprezy to kolejne doświadczenie które zaprocentuje w przyszłości ale jazda na obecnym zawiasie to może być walka z samochodem zamiast walki z czasem. Wiadomo, że zawieszenie kosztuje więcej niż start w imprezie ale na 2 rzeczy w tym miesiącu mnie nie stać a co będzie w przyszłym to nie wiadomo. Co radzicie?
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 918
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Początek

Postprzez iceman150 » wtorek, 2 lut 2016, 22:24

Ja bym startował, bo zawsze to super zabawa i nowe doświadczenia. Jazda na takim zawieszeniu też będzie bardziej wymagająca dla ciebie co i może znacznie podnieść twoje umiejętności. No ale jeśli chcesz liczyć się w walce to faktycznie bez sportowego zawieszenie nie da rady.
Rok 2004, konferencja prasowa w Nowej Zelandii:
- [reporter]: Znamy już te wszystkie wady waszego samochodu, ale czy możesz powiedzieć o nim coś dobrego?
- [Marcus]: Tak, to kabriolet.
iceman150
N3
 
Posty: 334
Dołączył(a): czwartek, 4 sty 2007, 23:26

Re: Początek

Postprzez Altarir » wtorek, 2 lut 2016, 23:00

Startować! To zawsze powinien być priorytet. Co po dobrym zawiasie, jak nie będziesz umiał go wykorzystać nie zdobywając potrzebnego doświadczenia podczas startów :). A jeszcze jaka satysfakcja, jak mimo to osiągniesz jakiś przyzwoity wynik. Do dziś pamiętam jak się dwa lata temu cieszyłem z głupiego 10-go w klasie (na 20 załóg), jadąc E36 z przerywającym silnikiem, wytłuczonym zawieszeniem i z jednym kołem pożyczonym od innej załogi (rozmiar inny, niż pozostałe trzy, ale grunt, że było ;) ).
Altarir
N1
 
Posty: 69
Dołączył(a): poniedziałek, 29 gru 2014, 15:47

Re: Początek

Postprzez Mad Max » wtorek, 2 lut 2016, 23:55

Ja się odrobinę nie zgodzę z poprzednikami - kwestia w tym jaki jest ten zawias, czy da się na nim jechać czy są jakieś uszkodzenia - my ostatnio startowaliśmy z nie do końca sprawnym tylnym w zawieszeniem (prawdopodobnie jeszcze hamulce nie łapały równo) w Saxo i przy mocnych hamowaniach zawsze stawiało nas w poprzek drogi oraz na szybszych zakrętach dupa po prostu odpływała więc sens takiej jazdy był średni. Jeśli da się na tym startować a wymiana na lepszy jest powiedzmy "fanaberią" to tak jak koledzy bym startował, jeśli coś jest z nim nie tak i jest potrzeba zajrzenia do niego a przy tym wymiany to inwestował bym w auto.
Pomijając część aspektów musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie jednoznacznie ale prędzej czy później będziesz musiał to zrobić (zmienić zawias) a zawody zawsze będą następne, a tak to przed każdymi będziesz miał ten sam dylemat.
Avatar foto. by Marcin Kaliszka
Jest jedna rzecz dla której warto żyć - RAJDY!!! i nie zmienia się nic

http://www.modelowanie.fora.pl
Na warsztacie:
Toyota Corolla WRC - Kuchar/Szczepaniak - 58 Rajd Polski 2001
Mitsubishi Lancer VII WRC - Makinen/Mannisenmaki - Rallye SanRemo 2001
Avatar użytkownika
Mad Max
S2000
 
Posty: 3752
Dołączył(a): poniedziałek, 16 paź 2006, 11:50
Lokalizacja: Celestynów/Warszawa

Re: Początek

Postprzez iceman150 » środa, 3 lut 2016, 22:16

Zgodzę się z mad maxem, że jeśli zawieszenie byłoby nie sprawne, to podstawa jego wymiana. Bo nie tylko psuło by to całą zabawę ale mogłoby być niebezpieczne. W poprzedniej odpowiedzi wyszedlem z założenia że zawieszenie jest sprawne i zachowuje się poprawnie.
Rok 2004, konferencja prasowa w Nowej Zelandii:
- [reporter]: Znamy już te wszystkie wady waszego samochodu, ale czy możesz powiedzieć o nim coś dobrego?
- [Marcus]: Tak, to kabriolet.
iceman150
N3
 
Posty: 334
Dołączył(a): czwartek, 4 sty 2007, 23:26

Re: Początek

Postprzez ZbyszekChaosu » środa, 3 lut 2016, 22:22

Do niedawna wydawało mi się, że jeszcze trochę to zawieszenie pociągnie ale pojeździłem ostatnio trochę samochodem ze świeżo wymienionymi amortyzatorami i jestem mocno zaskoczony jaka to potężna różnica. Wygląda na to, że zawieszenie pójdzie w pierwszej kolejności, żeby potem przez cały sezon służyło.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A5
 
Posty: 918
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Początek

Postprzez Anbarra » czwartek, 4 lut 2016, 04:51

bawilem sie paroma autami dobrze i kiepsko jezdzacymi. i wedlug mnie, prawdziwa nauka jest tylko na sprawnym aucie. na klekocie nauczysz sie tylko jednej rzeczy - jak jezdzic zlomem, i moze nauczysz sie ratowan. natomiast nie bedzie szans nauczyc sie techniki jazdy, bo samochod nie bedzie sie zachowywal powtarzalnie, nie bedziesz mial zadnego odniesienia na linii tego co robisz, jaki masz zamiar, i jaki wychodzi z tego czas. wedlug mnie na poczatek trzeba auto ktore wie co robi, jak ma sie prawe to wtedy masz wiecej koncentracji by rozdzielic ja na ewentualne fochy.

mniej wiecej cos takiego mialem jak pierwszy raz jechalem w rajdowce z klatka, kublem etc, ze jak wczesniej jezdzilem autami seryjnymi szybko, to myslalem ze nie bedzie roznicy bo niby moc podobna, niby to i tamto... nie mialo to nic wspolnego! cialo sztywne, troche "uwiezione", skrzynia inaczej, hamulec inaczej, sprzeglo inaczej. trenowac i jezdzic powinno sie jak najbardziej na tym co docelowe

widziales kiedys pilkarza ktory by powiedzial ze trzeba grac na 30-letnich relaksach zeby zostac mistrzem 1 ligi? na takich grasz jesli masz pasje, wiec jesli masz pasje to tez pojedziesz kiepskim autem, byle jechac. ale edukacja bedzie... mniej wiecej taka jakby matematyki uczyl cie czeski nauczyciel ktory co chwila zapomina ze postawil minus przed nawiasem, i duze S myli mu sie z cyfra 5
Anbarra
N3
 
Posty: 490
Dołączył(a): sobota, 21 sie 2010, 10:36
Lokalizacja: Vienna, Myslenice, Trzemesnia

Re: Początek

Postprzez jaczylibodzio » piątek, 5 lut 2016, 19:00

iceman150 napisał(a):Jazda na takim zawieszeniu też będzie bardziej wymagająca dla ciebie co i może znacznie podnieść twoje umiejętności.

Nie tak do końca... Nauczyć można się jeździć na poprawnym sprzęcie, na serii to trochę bez sensu bo na niewiele pozwala, do tego wyrabia się złe nawyki. No i można się zniechęcić przy braku wyników, które były by spowodowane różnicą między innymi samochodami. Generalnie zawieszenie + opony to jakieś 70-80% wyniku (nie wliczając kierowcy). Różnica między serią a takim zestawem (z doświadczenia np strojony Bil B8 + R888) jest makabrycznie duża.
"No bo po co mi hamulce jak mam wycieraczki? oO"
Avatar użytkownika
jaczylibodzio
N3
 
Posty: 206
Dołączył(a): poniedziałek, 1 sie 2011, 23:22

Re: Początek

Postprzez nikt ważny » piątek, 5 lut 2016, 21:05

moim skromnym zdaniem ...zdrowa seria a pozniej pasy + kubeł , kiera z odsadzeniem , opony ......i jezdzić, jedzić ,jedzić wszedzie gdzie sie da ...z czasem poprawić zawias , skrócić skrzynie i znowu jedzić ......czyli metoda małych kroków Kaizen ,przesuwac cały czas limit dalej .A jak uda sie konkurencje objechac ktore ma top auto to dzbanek smakuje 3 x lepiej :).....pisze to z wlasnego doswiadczenia bo nigdy nie dysponowalem wiekszymi środkami i poszedlem tą droga ktora wymaga duuuuuzo pokory ,pracy i samozaparcia i uważam że ostatni nie jestem a czesto wprost przeciwnie ;)
"Mnie nie interesuje, co mówią inni ludzie, ponieważ ludzie tak naprawdę mówią wiele rzeczy, a tak naprawdę nie mają pojęcia o czym mówią." Robert Kubica
Avatar użytkownika
nikt ważny
 
Posty: 38
Dołączył(a): środa, 18 lis 2015, 14:05

Re: Początek

Postprzez jaczylibodzio » sobota, 6 lut 2016, 13:22

Po części tak, ale seria wymaga nieco innego prowadzenia i każda zmiana wiąże się z nauką od nowa. Z drugiej strony jak kogoś nie stać od razu wywalać kasę to to jest jedyne wyjście i duuuużo samozaparcia jest potrzebne. Tak czy siak, czym by człowiek nie jechał to i tak warto nawet serią, jeżeli ma się świadomość że auta zbudowane do tych celów są raczej nie do doścignięcia. Wyścig zbrojeń trwa i na poziomie KJS baaaardzo rzadko zdarza się żeby ktoś nie miał choćby klatki w aucie (przynajmniej u nas...)
"No bo po co mi hamulce jak mam wycieraczki? oO"
Avatar użytkownika
jaczylibodzio
N3
 
Posty: 206
Dołączył(a): poniedziałek, 1 sie 2011, 23:22

Re: Początek

Postprzez posejdon » sobota, 6 lut 2016, 17:07

Bez przesady z tą nauką od nowa. Trzeba się pewnie przestawić ale ile to trwa?

Wyścig zbrojeń można nawet wyczuć w tej dyskusji.
jaczylibodzio napisał(a):Generalnie zawieszenie + opony to jakieś 70-80% wyniku (nie wliczając kierowcy).


nikt ważny napisał(a):A jak uda sie konkurencje objechac ktore ma top auto to dzbanek smakuje 3 x lepiej :).....pisze to z wlasnego doswiadczenia bo nigdy nie dysponowalem wiekszymi środkami i poszedlem tą droga ktora wymaga duuuuuzo pokory ,pracy i samozaparcia i uważam że ostatni nie jestem a czesto wprost przeciwnie ;)

Dokładnie. Widok tabeli wyników gdzie widnieje 0,7s przede mną Celica GT4 z turbiną od TIRa - bezcenny.
Jestem Kubicomaniakiem!
Avatar użytkownika
posejdon
A5
 
Posty: 702
Dołączył(a): wtorek, 13 paź 2009, 21:21
Lokalizacja: Bródno

Re: Początek

Postprzez jaczylibodzio » sobota, 6 lut 2016, 17:19

Ja pomijam wkładkę między fotelem a kierownicą :P Co by nie gadać, ważne żeby się dobrze bawić. Same starty dadzą doświadczenie, a inwestycja tylko uprzyjemni jazdę i zwiększy możliwości.
"No bo po co mi hamulce jak mam wycieraczki? oO"
Avatar użytkownika
jaczylibodzio
N3
 
Posty: 206
Dołączył(a): poniedziałek, 1 sie 2011, 23:22

Re: Początek

Postprzez Kajto18 » niedziela, 7 lut 2016, 22:14

jaczylibodzio napisał(a):Ja pomijam wkładkę między fotelem a kierownicą :P Co by nie gadać, ważne żeby się dobrze bawić. Same starty dadzą doświadczenie, a inwestycja tylko uprzyjemni jazdę i zwiększy możliwości.


Zgadzam się w 100 % - powiedział gość próbujący ogarnąć punto 1.2 ;)
Kajto18
N2
 
Posty: 109
Dołączył(a): sobota, 23 lut 2013, 14:13
Lokalizacja: Stolica

Re: Początek

Postprzez Ayatol » wtorek, 1 mar 2016, 12:16

Koledzy mam takie pytanie.
Mam do kupienia Cinquecento sporting. Czy taki sprzęt w serii nada się do jakichś drobnych pojeżdżawek? Chodzi mi o to czy bez inwestowania (na początek) takie auto jest w stanie przejechać kilka kręciołków (pomijam jego stan w momencie zakupu)? Potrzebuję takiego małego auta do pracy (max. 30km. tygodniowo) i pomyślałem że kupie sportinga i się jeszcze trochę pobawie. Myślicie że ma to sens czy szukać czegoś innego? Nie nastawiam się na jakąś walkę bo wiem że to raczej nierealne seryjnym autem używanym przy okazji do innych celów ale chcę poznać waszą opinię żeby zamiast zabawy nie nabawić się nerwicy.
Ayatol
N1
 
Posty: 92
Dołączył(a): środa, 25 sty 2012, 23:39

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do KJS

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość