Najlepszy symulator

oczywiście tylko rajdy, wyścigi i tp ;-)

Moderator: SebaSTI

Re: Najlepszy symulator

Postprzez sas » poniedziałek, 25 mar 2013, 22:05

To bardzo ciekawe, że ktoś tu wymienia Projest CARS - produkt który się jeszcze nie ukazał z tego co powszechnie wiadomo (w necie podają datę premiery jakoś bodajże 2014rok) poza tym to w żadnym wypadku nie będzie symulator tylko gra arcade.
Jest pewna reguła jeśli chodzi o symulatory jazdy (tzw. simy) - jak coś wychodzi poza PC również na konsole (Xbox, PS itd.) to nie jest to symulator tylko arcade. Grand Turismo czy Forza Motorsport są spoko, ale to są gry arcade, w które mogą grać równie dobrze dzieci na padzie, tak samo jak w NFSa. Simy to zupełnie inna bajka. Podstawą jest też w miarę dobra kierownica z ForceFeedbackiem, która przenosi siły z asfaltu na koło kierownicy. Przydatna jest też umiejętność skonfigurowania kierownicy, bo źle ustawiona będzie działać , ale nie będzie to miało nic wspólnego z imitowaniem prawdziych zachowań.(postawowy błąd to pozaznaczać wszystko i dać na maksa)

Sim musi być oparty na porządnym silniku fizycznym jak np isimotor2 który ukazał się mniej więcej w tym samym czasie co rFactor i od tego czasu zdecydowana większość simów jest oparta właśnie o ten silnik. Lepszy jest tylko iRacing, ale koszty są ogromne. Paczka kilku samochodów, bądź kilku torów do iR to przeważnie dziesiątki dolarów. Dlatego w iR trzeba wybrac sobie serię, potem kupić fury, tory i tego się trzymać przez jakiś czas, zgłosić się do jakiejś ligi. Plus taki, że można tam spotkać zawodników Nascar czy też z różnych zawodników brazylijskich serii. iRacing jest nabardziej popularny w obu Amerykach. U nas nie zyskał takiej popularności pewnie ze względu na koszty.
http://en.wikipedia.org/wiki/ISImotor
Jeśli dany produkt posiada autonomiczny silnik fizyczny to znaczy, że będzie do kitu (w sensie odzwierciedlenia realizmu). Żadna, nawet ogromna firma po prostu nie ma pieniędzy na stworzenie, przetestowanie a potem wdrożenie nowego silnika fizyki tylko na potrzeby wydania nowej gry dlatego korzysta się z już dostępnych silników jedynie je rozbudowując. Co ciekawe np profesjonalne symalatory które można kupić we włoszech (koszt około 200tys euro) a z jakich korzystają np teamy GP2 z tego co mi wiadomo korzystają z takich samych właśnie silników fizyczych jak komercyjne simy ale sa one znacznie bardziej rozbudowane. W praktyce wygląda to tak, że siada nad danym silnikiem kilkudziesięciu programistów i przez parę miesięcy ulepszają kod dokładając np dane dotyczące ich opon, charakterystyki silnika, aerodynamiki (to chyba najbardziej uproszczony aspekt simów komercyjnych). Potem w takim symulatorze można jechać dowolną furką i na dowolnym torze, a symatory są wypożyczane na godziny i tak np Giermaziak testował w takim czymś przed wyscigiem na Nordzie rok temu. Są z tego filmiki w necie nawet chyba.
Co ciekawe simy zapisują tzw logi z jazdy które dają się czytać prawdziwymi programami do telemetrii. Ja np ścigam się w Race07 i korzystam z oprogramowania do telemetrii firmy Motec (ten od ECU itd).
Program do telemetrii nie wie czy ma do czynienia z plikiem stworzonym w realu czy w simie.


Jeśli chodzi o tytuły warte polecenia.
Z rajdowych simów tylko i wyłącznie RBR
Wyścigowych simów jest już trochę, ale najpopularniejsze to rFactor, seria Simbina (Race07, gtr2 itd), iRacing. A i tak polska liga lata tylko na rF i Race07. Warte zauważenia na pewno są też LFS, netkar i na pewno jeszcze inne których nie pamiętam.

Kłócicie się co do realizmu - nie wiem czy wiecie ale np Barichello startował w brazyliskiej lidze stcc opartej na race07 . Norbert Michelisz zanim zaczął jeździć w wtcc też ścigał się w simach. Ściga się też na pewno Massa na iRacing oraz około 1/3 typów z Nascara.
tutaj macie co sądzą o iRacing tacy goście jak np Montoya, Dale Earnhardt jr, Stewart, Kesselowski czy Sato.
http://www.iracing.com/testimonials/

A tutaj fajny filmik o takim chłopaku bez prawa jazdy z Finlandii co się zowie Greger Huttu i który stał się mistrzem świata w simracingu , a potem go zauważyli twórcy iRacing i załatwili mu testy w USA na Road Atlanta.

"The fastest Alien"
http://www.youtube.com/watch?v=0p_sCrM1CcI
To jest chyba najlepsza odpowiedź na pytanie czy simy mają coś wspólnego z realem.

trochę sprzętu profi
http://www.f1driving.it/en/drivers-training
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... JVM56mkXOU
http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... Gx2IQBBP0#!
sas
N2
 
Posty: 178
Dołączył(a): sobota, 24 gru 2005, 21:22
Lokalizacja: Warszawa


Re: Najlepszy symulator

Postprzez żółtodziób » wtorek, 26 mar 2013, 16:04

Jarek55511 napisał(a):
żółtodziób napisał(a):RBR bez kierownicy jest IMO niegrywalny, a z kierownicą ze sredniej półki tak nie działa jak powinien - po pół obrotu koła w każdą stronę.

A ja jak zagrałem w RBR na padzie to myślałem że nie umiem w to grać,a tu trzeba kierownicy. Dzięki koledze dużo się dowiedziałem na temat symulatorów :wink:



Reaguje na skręt i dodanie gazu i hamowanie jak normalne auto, tyle,ze klawiaturą czy padem wciskasz wszystko od razu na maksa. Trochę lepszy jest pod tym względem pad do PS3, można stopniować siłę nacisku, ale nie na tyle precyzyjnie, żeby poradzić sobie z prawdziwym simem. Kierownica pozwala płynnie to wszystko dozować, ale prawda niestety jest taka,że żadna z tych z którą miałem przyjmeność nie robi tego w taki sposób jak dzieje się to w prawdziwym samochodzie. Nie wiem, może kwestia sterowników - nie wchodziłem w to. Kierownica teoretycznie miała po 3/4 obrotu w obie strony, ale wykorzystywała realnie połowę tego (mniej niż pół obrotu w każdą stronę). Można było ustawić ją na działanie liniowe, ale wtedy robiła się zbyt czuła i nie dało się ogarnąć, albo można było włączyć działanie progresywne, że w pierwszej fazie czułość była faktycznie porównywalna do normalnego samochodu, ale później się zwiększała, żeby odrobić "straty". Całosć też nie "wraca" jak normalna kierownica. Nawet dało się w ten sposób jechać, ale tak przecież nie działa kierownica w żadnym samochodzie, więc przestaje być to sim. Osobna kwestia to pedał hamulca, którego działanie nie ma już nic wspólnego z prawdziwym. Ja już wolę, ze gra w rozsądny sposób upraszcza, przynajmniej jest taniej i praktyczniej - łatwiej zamelinować gdzieś pada niż całą kierownicę.

piotrg napisał(a):Wystarczy kiera logitech Driving Force GT za 500zł (używki dużo taniej) i jest naprawde kupe zabawy, nic poniżej tej kiery nie opłaca się do rbra podłączać.


Polemizowałbym. Właśnie tą kierę testowałem na RBR. Tak jak pisałem powyżej - umożliwia kierowanie, ale i tak nie przypomina normalnego samochodu i wcale nawet nie chodzi o bodźce czuciowe tylko właśnie o skalowanie skrętu. Dla mnie to jest właśnie bez sensu, trzeba wydać kilkaset złotych na sprzęt, którego przechowywanie i każdorazowe uruchamianie jest dla mnie zdecydowanie nie do przyjęcia, a wszystko tylko po to, żeby w ogóle dało się grać, a nie po to żeby mieć coś, co z czystym sumieniem można nazwać namiastką samochodu. Moim zdaniem pomimo tych wszystkich szpejów to i tak nie udaje samochodu w sposób choćby częściowo przekonujący, uproszczony, ale przynajmniej jakoś ogólnie przypominający real. Zdecydowanie wolę gry bardziej uproszczone, ale nie wymagające tych wszystkich dodatkowych zabawek. Takim tytułem było Gran Turismo 4 - myślę,że to był rozsądny maks trudności jaki można było zaaplikować dla soniaczowego pada. W GT5 niestety już pobłądzili moim zdaniem, bez odpalonego wspomagacza jest przy najmocniejszych samochodach zdecydowanie za trudno, a z włączonym zbyt łatwo.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Najlepszy symulator

Postprzez Karol » wtorek, 26 mar 2013, 16:43

rFactor, iRacing czy Race 07 przede wszystkim nastawione są na przyjemność z gry. Z tym, że nie mowa tutaj o funie z prostego modelu jazdy jak np w NFS, a radości wynikającej z jakiegoś tam modelu jazdy dającego namiastkę realizmu. A skoro te platformy wykorzystywane są w profesjonalnych symulatorach to na pewno są dobre. Żadna kierownica nie odda w stu procentach zachowania prawdziwej kierownicy, jej wracania czy czułości. Powiedziałbym, że kontrolery są projektowane pod kątem dobrej współpracy z grami i możliwością jak najlepszej kontroli wirtualnymi pojazdami niż jak najwierniejszym odwzorowaniu rzeczywistości. Wszystko zależy od oczekiwań i tego jakimi kwotami się dysponuje. Kupno używanej kierownicy za 250-300 zł spokojnie wystarczy do zabawy i bycia konkurencyjnym. Wydawanie takich kwot jakie potrzebne są na G25 albo G27 dla mnie jest bezsensowne, choć gdybym miał spory nadkład gotówki to pewnie też chciałbym taką zabawkę sobie sprawić. Wszystko zależy od swoich preferencji, mogę wydać 300 zł na sprzęt do komputera, ale za trzy razy większą kwotę wolę już doznać realnych odczuć.
https://www.facebook.com/10tonsband?fref=ts
Avatar użytkownika
Karol
A6
 
Posty: 1965
Dołączył(a): wtorek, 1 lis 2005, 12:18
Lokalizacja: Radomyśl Wielki/Kraków

Re: Najlepszy symulator

Postprzez żółtodziób » wtorek, 26 mar 2013, 18:42

Karol napisał(a):rFactor, iRacing czy Race 07 przede wszystkim nastawione są na przyjemność z gry. Z tym, że nie mowa tutaj o funie z prostego modelu jazdy jak np w NFS, a radości wynikającej z jakiegoś tam modelu jazdy dającego namiastkę realizmu. A skoro te platformy wykorzystywane są w profesjonalnych symulatorach to na pewno są dobre. Żadna kierownica nie odda w stu procentach zachowania prawdziwej kierownicy, jej wracania czy czułości. Powiedziałbym, że kontrolery są projektowane pod kątem dobrej współpracy z grami i możliwością jak najlepszej kontroli wirtualnymi pojazdami niż jak najwierniejszym odwzorowaniu rzeczywistości. Wszystko zależy od oczekiwań i tego jakimi kwotami się dysponuje. Kupno używanej kierownicy za 250-300 zł spokojnie wystarczy do zabawy i bycia konkurencyjnym. Wydawanie takich kwot jakie potrzebne są na G25 albo G27 dla mnie jest bezsensowne, choć gdybym miał spory nadkład gotówki to pewnie też chciałbym taką zabawkę sobie sprawić. Wszystko zależy od swoich preferencji, mogę wydać 300 zł na sprzęt do komputera, ale za trzy razy większą kwotę wolę już doznać realnych odczuć.



Do tej pory może nie za specjalnie to wyartykułowałem, ale własnie o to mi chodzi - same gry są OK, na tyle na ile jest to możliwe wiernie odwzorowują prowadzenie się samochodu, ale kontrolery wołają o pomstę do nieba moim zdaniem. To nie chodzi że nie odbija identycznie jak w samochodzie, bo w różnych samochodach kierownice też pracują różnie, w jednym wraca szybko, w innym bardzo powoli, że trzeba samemu ją "odkręcać", chodzi o to, że komputerowe kontrolery nawet nie usiłują tego udawać.

Dla mnie bezsensowne jest wydawanie 500 PLN już na Driving Force GT. Kolejny grat, którego nawet nie mam jak zamontować. Przed kompem nie ma opcji, to jest narzędzie pracy i mam i tak od cholery różnych akcesorów, a przy Playstation to nie ma opcji, bo nie mam blatu. Na upartego może bym skołował jakiś stolik, ale z tego już się zrobi w zasadzie dodatkowy mebel. Wszystko po to, żeby działało w sposób ciut mniej upośledzony niż pad. G27 z kolei nie mam gdzie przetestować, nikt z moich znajomych nie był na tyle odważny,żeby to kupić, więc i ja nie zamierzam być. Powątpiewam, że będzie działała wiele lepiej niż DFGT. To znaczy różnica na pewno będzie zauważlana, ale przypuszczam że to raptem mały krok na długiej drodze do oryginału, co w kontekście jeszcze wyższej ceny w ogóle w moich oczach dyskwalifikuje ten zakup. Kasa by się znalazła, ale nie widzę sensu.

Oczywiście postrzeganie sensu u każdego jest inne. Nie mówię, żeby nie kupować takich rzeczy i że kto kupi ten głupek. Wszystko jest kwestią tego ile i za co kto chce zapłacić, jednak moi, całkowicie subiektywnym zdaniem to jest gra niewarta świeczki. Dlatego własnie zwwróciłem uwagę na to,że coniekótre tytułu mogą być "za bardzo" symulacyjne. Nie dla każdego ma sens kupowanie kierownicy za 500 PLN i to nie tylko dlatego,że to 500 PLN tylko moze w tym nie widzieć sensu ogólnego - tak jak ja nie wiedzę. W tej sytuacji w coniektóre rzeczy po prostu sobie nie pogra bez kupienia tego, czego kupować nie chciał. Dlatego właśnie poruszyłem tą kwestię, bo i owszem, ładnie się mówi że chcę mieć maksymalnie realistyczną grę, a w praktyce można dojść do wniosku,ze nie ma sensu gonić króliczka, bo z zupełnie innych powodów niż fizyczny model jazdy w samej grze i tak się oweggo króliczka nie złapie. Realizm to na przykład to,ze po wciśnięciu gazu do deski w zakręcie z wiedzamy pobocze, w zależności od rodzaju napędu albo ryjąc nosem albo zaliczając spina, datego mając do dyspozycji wyłącznie zerojedynkowo działający kontroler lepiej sobie takie simy wybić z głowy zawczasu. Oczywiście jeśli komuś to nie robi żeby kupić jakaś wypasioną kierownicę albo nie przeszkadzają mu wady modeli sredniej klasy to owszem, możliwe, że będzie miał z tego na tyle duży fun, że będzie widział sens zakupu tych wszystkich szpejów, ja tylko zwracam uwagę na to,że równie łatwo można się tym wszystkim rozczarować. W miarę możliwości polecam wypróbować zanim zacznie się wydawać kasę, bo może się finalnie natrzech cyfrach nie skończyć, a satysfakcja z tego też nie bedzie jakaś powalająca.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Najlepszy symulator

Postprzez sas » wtorek, 26 mar 2013, 18:56

żółtodziób napisał(a):Kierownica teoretycznie miała po 3/4 obrotu w obie strony, ale wykorzystywała realnie połowę tego (mniej niż pół obrotu w każdą stronę).

miałeś złe ustawienia.
Poza tym ta kiera ma 900 stopni, po 450 w każdą stronę więc na pewno nie 3/4 obrotu a sporo ponad 1 pełny obrót w każdą stronę.
To co opisujesz w kolejnym akapicie (o skalowaniu skrętu) wskazuje na to, że w profilerze windowsowskim miałeś ustawiony zbyt mały kąt skrętu. Domyślnie jest chyba 220 stopni i wtedy faktycznie cieżko się lata w RBRa. Ustaw na 900 i skręt w opcjach rbr liniowo i sprawdź. Oczywiście nikt na 900 nie lata, tylko trzeba znaleźć swój optymalny.
Poza tym do kier logitecha jest wymagane pewne specyficzne pozaznaczanie opcji w profilerze w windowsie tak aby FF działał prawidłowo.
Jak się źle zaznaczy to odczucia będą takie jak napisałeś w drugim akapicie.
sas
N2
 
Posty: 178
Dołączył(a): sobota, 24 gru 2005, 21:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Najlepszy symulator

Postprzez żółtodziób » wtorek, 26 mar 2013, 20:48

@ sas

Nie mój cyrk i nie moje małpy. To nie była moja kierownica i nie mój komp i nie zamierzam w tym grzebać. Ziomal który to kupił pocieszał się, że "wurce tak skręcają", chcąc chyba samemu sobie udowodnić, że ten zakup to nie była wtopa. Poza tym nawet jesli jest OK z tymi kątami skrętu (a wierzę, że jest jak mówisz, ten kolo to jest taki typ, że jak najbardziej mógł nie ogarnąć, podłaczył i oczekiwał ze będzie git) to i tak wszystko chodzi za lekko, za słabo "wraca", a operowanie hamulcem jest w ogóle jakieś dziwne i szczególnie to ostatnie to nie sądzę, żeby dało się załatwić ustawieniami FF - w żadnym samochodzie pedał nie wpada w podłogę, no, chyba że hamulce są zapowietrzone. Tak czy owak na tyle daleko od moich oczekiwań, że w to nie wejdę. Co nie znaczy, że zamierzam kogokolwiek przykonywać do mojego zdania. Uważam jedynie, że warto się z tą tematyką zapoznać zanim się położy na to niemałą kasę w imię pogoni za realizmem, bo można i tak go nie doświadczyć w takim stopniu w jakim się oczekiwało. Jeśli komuś to odpowiada to OK, ale skoro ja mimo jak najbardziej otwartego podejścia do tej kwestii się rozczarowałem i zmieniłem zdanie to zapewne więcej ludzi będzie myślało podobnie.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Najlepszy symulator

Postprzez sas » wtorek, 26 mar 2013, 22:17

żółtodziób napisał(a):Do tej pory może nie za specjalnie to wyartykułowałem, ale własnie o to mi chodzi - same gry są OK, na tyle na ile jest to możliwe wiernie odwzorowują prowadzenie się samochodu, ale kontrolery wołają o pomstę do nieba moim zdaniem. To nie chodzi że nie odbija identycznie jak w samochodzie, bo w różnych samochodach kierownice też pracują różnie, w jednym wraca szybko, w innym bardzo powoli, że trzeba samemu ją "odkręcać", chodzi o to, że komputerowe kontrolery nawet nie usiłują tego udawać.
Nie chcę nikomu nic na siłę udowadniać, ale jak Ty piszesz takie rzeczy to może warto najpierw na prawdę potestwoać kierę u kogoś kto o tym ma jakiekiekolwiek pojęcie a potem dopiero oceniać, zwłaszcza, że mieszasz z błotem całkiem porządne konrtolery :). Poza tym jest zupełnie odwrotnie, techniczne możliwości konrtolerów są praktycznie nieskończone (wsystko zależy od kasy) natomiast to fizyka cały czas goni reala, a jest to związane z mocą obliczeniową. Obecnie obliczenie w programie przepływu powietrza wokół jedego elementu jak np przednie skrzydło trwa kilka godzin, wiec fizycznie niemożliwe jest prowadzenie symylacji w czasie rzeczywistym, ale np praca zawieszenia czy opon jest absolutnie w granicach możliwości przeciętnego telefonu komórkowego, nie mówiąc o pecetach więc powodów dla których Twoja ocena jest tak zła raczej bym upatrywał gdzie indziej. Poza tym nie sądzę, aby taki ktoś jak Barichello tracił tyle czasu na starty w lidze jeśli byłoby tak jak mówisz. Żeby nie szukać tak daleko to Kubica startował w RBR.

Konfirguracja to jest 95% prawidłowego działania konrtolera i będę powstarzał to jak mantrę. Jeśli jest ustaiwone wszystko prawidłowo (i nie chodzi mi tu o subiektywne ustawienia pod gracza tylko podstawowe nastawy które każe wprowadzić producent) to wszstko bardzo przypomina zachowanie się prawdziwego układu kierowniczego (czuć transefer masy, czuć jak przód robi się lekki i spada jego przyczepność jak np zakręt idzie przez wierzchołek, w powietrzu na hopie kiera robi się luźna, każdy kerb szarpie kierą, czuć nawet jak się się rozpina szpera i zaczyna mielić jednym kołem) Na pewno słyszałeś o programach takich jak CATIA czy CAD i nie myślę żebyś powiedział inżynierowi który robi w nich symulacje, że to się do niczego nie nadaje i nie odzwirciedla reala ale pewnie jakby się za to wziął 5latek to mógłbyś tak powiedzieć. Wszystko trzeba robić z głową.. Z fizyką w simie jest tak samo. Z programu wychodzą po prostu suche dane i jak masz źle ustawiony konrtoler to on ci tego dobrze nie "odegra".
Przy złych ustawieniach możliwe jest np nawet to że jak stoisz i skręcisz koła to kierownica wróci na środek sama (a przecież nie powinna bo niby czemu? Nie ma żadnej siły która działa na koła).
Z dobrymi nastawami wraca tylko zmuszona do tego siłami pochodzącymi od kół, a nie jest prostowana jakaś dodatkową tajemniczą siłą o ktorej wspominasz.

Hamowanie - Są specjalne pedały np. fanateca z tzw. celą nacisku na pedale hamulca, bo owszem te z tańszych zestawów logitecha się nie nadają za bardzo. Cela działa tak, że w pewnym momencie pojawia się znaczny opór (jak w prawdziwym układzie z płynem hamulcowym) i od tego momentu manipulujemy bardziej naciskiem na pedał niż skokiem. Czyli zupełnie tak jak w realu.
Chodzi o takie pedały.
Obrazek
http://eu.fanatec.com/Pedals/CSR%20Elite%20Pedals%20EU
Czucie hamulca to kwestia przede wszystkim dobrego sprzętu, bo tu nie da się wiele ustawić (nie ma jeszcze ForceFeedbacka dla pedałów), ale jeśli chodzi o feeling kierownicy(czyli zawieszenia i opon) to jest to kwestia głównie ustawień, gdyż większość kierownic z FF daje radę. Problem z wracaniem kierownicy o którym piszesz to klasyczny przypadek złego ustawienia parametru "center spring" z poziomu windowsa. Pewnie było tak jak mówisz, że kolega podłączył, odpalił grę i jazda. Ja natomiast jak miałem dobrze skonfigurowanego RBR to znajomi byli pod wrażeniem realizmu, a na pewno nikt nie miał problemu ze zmieszczeniem się w drodze, no chyba, że na własne życzenie :).
Jak ktoś tego trochę liznął to ma do każdego sima inne ustawienia i osobny profil. Ja latam np zupełnie na innym kącie obrotu w rbr na innym w race07 i niewygodne byłoby przestawienia przed każdym odpaleniem.

Masz rację, że pedały hamulca z zestawów logitecha za około 500 zł (DFP, FORCE GT itd) są bardziej zabawkowe i oparte są na zwykłym potencjometrze i słabej sprężynie odbijajacej, ale już np te z kierownic g25 czy g27 są niezłe, pedał przypomina twardością już bardziej prawdziwy pedał. Te fanateca do których link podałem to topowe pedały w których lepiej jeździć w butach bo można sobie narobić odcisków.

Podsumowując - dobra kiera logitecha+pedały lepszej firmy=maksimum realizmu za minimalną możliwą cenę.
Może to się komuś kiedyś przyda.
Prawidłowe ustawienie parametrów w profilerze windowsowskim dla kierownic Logitecha (tzw RealFeel)
Obrazek

ENABLE CENTER SPRING - zaznaczone i ustawione na 0% - kluczowe dla wracania kierownicy
combined pedal - kluczowe dla osobnego działania pedałów.
damper i spring effy - na 0% - kluczowe dla realfeela
Wszystkie inne nastawy to złe nastawy, chyba że ktoś podchodzi do tego jak do gry a nie do symulacji.
Jeśli gra pozwala jak np race07 to należy ustawić efekty forcefeedback na low. (na low na kierę są przekazywane tylko informacje wygenerowane przez silnik fizyczny a nie takie które są emulowane) Wyższe ustawienia dokładają efekty które nie są wynikiem obliczeń tylko mają coś tam naśladować co w efekcie tylko zafałszowuje te informacje które chcemy aby się pojawiły na sterze (czyli te pochodzące od opon). Pewnie kolega dał wszystko na maksa.
FFB levels
* Low:
steering force (steering+grip)
* Medium
steering force+ damper+ friction+ strips rumble
*High
steering force+ damper+ friction+ strips rumble+ brakes vibration
*Full
steering force+ damper+ friction+ strips rumble+ brakes vibration+ throttle
vibration+ steering vibration

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=& ... 2787,d.ZWU
trochę o ustawieniach


Jeszcze taka ciekawostka. Większość kierownic logitecha generuje całkiem sensowny moment obrotowy który potrafi zasymulwać siły większości aut seryjnych (z głowy chyba coś koło 30niutonometrów dają). Ja np na codzień jeżdzę małym miejskim samochodem ze wspomą a mój logitech potrafi być tak na oko 3-4 razy silniejszy.
Kierownica podczas kalibracji (samowolnego obrotu od oporu do oporu) potrafi połamać dziecku ręce.
pozdrawiam sas
sas
N2
 
Posty: 178
Dołączył(a): sobota, 24 gru 2005, 21:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Najlepszy symulator

Postprzez piotrg » środa, 27 mar 2013, 02:33

żółtodziób napisał(a):@ sas

Nie mój cyrk i nie moje małpy. To nie była moja kierownica i nie mój komp i nie zamierzam w tym grzebać. Ziomal który to kupił pocieszał się, że "wurce tak skręcają", chcąc chyba samemu sobie udowodnić, że ten zakup to nie była wtopa. Poza tym nawet jesli jest OK z tymi kątami skrętu (a wierzę, że jest jak mówisz, ten kolo to jest taki typ, że jak najbardziej mógł nie ogarnąć, podłaczył i oczekiwał ze będzie git) to i tak wszystko chodzi za lekko, za słabo "wraca", a operowanie hamulcem jest w ogóle jakieś dziwne i szczególnie to ostatnie to nie sądzę, żeby dało się załatwić ustawieniami FF - w żadnym samochodzie pedał nie wpada w podłogę, no, chyba że hamulce są zapowietrzone. Tak czy owak na tyle daleko od moich oczekiwań, że w to nie wejdę. Co nie znaczy, że zamierzam kogokolwiek przykonywać do mojego zdania. Uważam jedynie, że warto się z tą tematyką zapoznać zanim się położy na to niemałą kasę w imię pogoni za realizmem, bo można i tak go nie doświadczyć w takim stopniu w jakim się oczekiwało. Jeśli komuś to odpowiada to OK, ale skoro ja mimo jak najbardziej otwartego podejścia do tej kwestii się rozczarowałem i zmieniłem zdanie to zapewne więcej ludzi będzie myślało podobnie.


Niewiem czy zdajesz sobie sprawę że komuś kto niezana się na tej grze ani w jeden ani dwa ani trzy wieczory nieda się skonfigurować rbra (wiele dodatków, tras , samochodów) i poustawiać do niego logitecha !!!, w taki sposób aby jazda sprawiała przyjemnośc a nie menczarnie. W to żeby dobrze grać i robić dobre czasy trzeba godzin treningów. Dopiero potem sprawia to przyjemność a prowadzenie jest banalnie proste. To nie jest gra w stylu colin że instalujesz i już śmigasz po 15 minutach. Gdyby tak było to e-rajdy.pl nie posiadało by tylu tematów na forum. Odwiedź tą stronkę a zrozumiesz czym jest rbr. Zapewniam cię że gdybyś poupalał na sprzęcie i ustawieniach kogoś kto jeździ w wrsmp to byś poczuł fan :D. Sam mam rajdówkę w realu a mimo to również śmigam często w rbra.
Avatar użytkownika
piotrg
N3
 
Posty: 354
Dołączył(a): wtorek, 1 lis 2011, 00:44
Lokalizacja: kocerany / warszawa

Re: Najlepszy symulator

Postprzez żółtodziób » środa, 27 mar 2013, 10:59

piotrg napisał(a):
Niewiem czy zdajesz sobie sprawę że komuś kto niezana się na tej grze ani w jeden ani dwa ani trzy wieczory nieda się skonfigurować rbra (wiele dodatków, tras , samochodów) i poustawiać do niego logitecha !!!, w taki sposób aby jazda sprawiała przyjemnośc a nie menczarnie. W to żeby dobrze grać i robić dobre czasy trzeba godzin treningów. Dopiero potem sprawia to przyjemność a prowadzenie jest banalnie proste. To nie jest gra w stylu colin że instalujesz i już śmigasz po 15 minutach. Gdyby tak było to e-rajdy.pl nie posiadało by tylu tematów na forum. Odwiedź tą stronkę a zrozumiesz czym jest rbr. Zapewniam cię że gdybyś poupalał na sprzęcie i ustawieniach kogoś kto jeździ w wrsmp to byś poczuł fan :D. Sam mam rajdówkę w realu a mimo to również śmigam często w rbra.


No i to jest ostatni gwóźdź do trumny. Zwyczajnie nie mam czasu na takie myki, chcę usiąść i sobie pograć, nie mam kilku dni na to, żeby się bawić z ustawieniami. Muszę jednak przyznać że rozumiem Twój puinkt widzenia. W studenckich czasach spędzałem przy grach całe noce, a jak mi się znudziło granie to modziłem tekstury do Colina całymi dniami. Ale teraz to nie wchodzi w rachubę. Jeśli mam już czas sobie pograć, to chcę usiąść, pojeździć godzinę, dwie, może trzy i z powrotem do realnego zycia. To jest tylko rozrywka, w dodatku dość mało zdrowa, nie ma opcji, żebym oprócz tego poświęcał długie dni na konfigurację urządzeń, nie wspominając już o mapowaniu dyfrów w RBR. Na tym też wymiękłem po pierwszej godzinie eksperymentów - robota na długie dni - nie mam tyle czasu. Pewnie, że gdybym mógł cofnąć czas to bardzo chętnie bym się odmłodził o 15 lat i wtedy pewnie bym się jarał tym całym sprzętem i grami, ale obecnie nie mam innego wyjscia. I takich osób jak ja na pewno jest więcej i nie dla każdego ultra-sim będzie dobrtym tytułem.

sas napisał(a):Nie chcę nikomu nic na siłę udowadniać, ale jak Ty piszesz takie rzeczy to może warto najpierw na prawdę potestwoać kierę u kogoś kto o tym ma jakiekiekolwiek pojęcie a potem dopiero oceniać, zwłaszcza, że mieszasz z błotem całkiem porządne konrtolery . Poza tym jest zupełnie odwrotnie, techniczne możliwości konrtolerów są praktycznie nieskończone (wsystko zależy od kasy) natomiast to fizyka cały czas goni reala, a jest to związane z mocą obliczeniową.


Niczego nie mieszam z błotem. DF GT sprawdziłęm w praniu no i nawet zakładając, że miałaby poprawne kąty to i tak za cholerę nie przypomina pracy prawdziwego samochodu. Jeśli to jest mieszanie z błotem porządnych kontrolerów no to proponuję wprowadzic sobie w poślizg normalny samochód i sprawdzić jak zachowują się wszystkie jego mechaniznmy, wtedy możemy pogadać czy kontroler rzeczywiscie daje efekt porównywalny z prowadzeniem prawdziwego samochodu czy nie. Nigdzie nie mówię że to gówno, jak komuś pasuje to niech sobie kupi, wypadałoby jednak, zeby przed zakupem zdawał sobie sprawę z tego, że idealnie to mieć nie będzie. Telewizor, nawet jak ma 60" nie sprawi że się poczuję jak na prawdziwym koncercie lub na jakimś meczu, ale jeden podejdzie do tego w taki sposób, że mimo wszystko chce mieć najlepszy obraz jaki w warunkach domowych można uzyskać, a inny stwierdzi, że on to chrzani, kupi sobie jakąś tanią 32jkę HD Ready i będzie z tego całkowicie zadowolony. Trzeba ludzi rozumieć, a nie uprawiać dziecinadę, że jak ktoś krytykuje najlepsze rozwiązania to jest głupi. Nie dla każdego owe najlepsze rozwiązania mają sens i ja akurat się zaliczam do tych, dla których śrubowanie jakości w symulatorach i kierownicach nie ma sensu, ale podkreślałem kilka razy że jest to tylko moja prywatna, subiektywna opinia. Możesz się nie wysilac bo nie jesteś w stanie mnie do tego przekonać, dla mnie wypadkowa praktyczności, oddania realizmu i do tego jeszcze konfiguracji jest nie do przyjęcia i koniec kropka. Ale nikogo nie zmuszam do przyjęcia mojego punktu widzenia. Właśnie dlatego polecam iść sprawdzić, żeby wyrobić sobie własny pogląd a nie opierać się na opiniach w necie. Każdy ma inne potrzeby, tylko rzadko kto mówi o tym, że sim i kierownica może nie być dla niego dobra opcją. Szczerze mówiąc nie spotkałem się z takimi opiniami w necie, za to na kopy jest takich jak Twoja, że wszystko pięknie, że super. Dlatego właśnie opisuję swój przypadek , czego jednak nie należy traktować jako próbę przekonania kogokolwiek do takiego myślenia. Pokazuję tylko, że istnieją również "plusy ujemne" jak by to ujął pewien elektryk, bohater ostatnich dni.

Apropos mocy obliczeniowej i upraszczania przez symulatory - oczywiscie, żaden symulator nie będzie idealny, piszę wyłącznie o odczuciach. Sama gra moim zdaniem własnie dość dobrze udaje rzeczywistość. Zauważalnie upracza, ale daje jakąś namiastkę, w ogólnym zarysie jest dosć blisko. Denerwujące są dla mnie wszystkie te cechy które wynikają z konstrukcji kontrolera, zaczynając od jego rozmiarów a kończąc na tym w jakich momentach pojawiają się jakie siły.

sas napisał(a):Na pewno słyszałeś o programach takich jak CATIA czy CAD i nie myślę żebyś powiedział inżynierowi który robi w nich symulacje, że to się do niczego nie nadaje i nie odzwierciedla reala ale pewnie jakby się za to wziął 5latek to mógłbyś tak powiedzieć. Wszystko trzeba robić z głową.. Z fizyką w simie jest tak samo.


Porównanie od czapy. Programy o których piszesz pozwalają na pewnym etapie oszczęśdzić sporo pieniędzy, tzn, wykluczyć od razu pewnie nietrafione pomysły, ale jeśli mówimy o skomplikowanych maszynach to żaden CAD nie zwalnia konstruktorów z testów w realu. To jest właśnie dowód na to, że jak na razie każdy jeden komputer mocno upraszcza rzeczywistość, tyle,że posłużenie się nim na pewnym etapie pozwala oszczędzić realną kasę. Oznacza to ileś prototypów mniej, ileś setupów mniej, wszystko przekłada się jeśli nie na kasę bezpośrednio to na czas i dlatego nikt nie polemizuje ze słusznością stosowania tego typu programów, ale też żaden inżynier nie powie, że można jakąś skomplikowaną maszynę zaprojektować wyłącznie komputerem i wypuscić na rynek. Porównanie jest od czapy, ponieważ sensowność zakupu kontrolera i jakiejś gry z ultra-simów podlega wyłącznie subiektywnej ocenie. Dla jednego będzie miało sens, dla kogoś innego nie. kasy żadnej nikt na tym nie oszczędzi, a tym bardziej nie oszczędzi czasu, dlatego takie porównwnie moim zdaniem nie ma żadnego sensu.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5292
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Najlepszy symulator

Postprzez sas » środa, 27 mar 2013, 18:33

żółtodziób napisał(a):żaden inżynier nie powie, że można jakąś skomplikowaną maszynę zaprojektować wyłącznie komputerem i wypuscić na rynek..

zapewniam Cię, że właśnie tak się obecnie odbywa tylko co to ma do rzeczy. (baa. całe auto się robi w CADZIE i na pierwszym odpaleniu wszystko działa, patrz choćby zespół f1 Virgin, czy tanie chińskie czy hinduskie autka, która właśnie tak powstają)
Nie powównywałem też programu CAD do niczego, tylko zapytałem czy inżynierowi który prowadzi symulację w CADzie byś powiedział, że to gówno warte? Tak samo jak byś powiedział, np inżynierom w firmy ARC którzy prowadzą profesjonalne treningi na symatorach dla zawodników (np GP2) i koszytają z kier logitecha ze zmienonym kołem kierownicy, że to też tylko gra i nie ma nic wspólnego z realem?? No proszę, Cię trochę się zastanów, trochę pokory.
Widziałeś filmik o Huttu? Koleś bez prawka, tylko i wyłacznie po jeździe w simie wsiada w formułę skipa barbera na Road Atlanta i traci do zawodnika który jest w trakcie pełnego sezonu 3 sek. Tymczasem dla Huttu to pierwsz kontakt z autem w realu. Ciekawe jak to wytłumaczysz?

żółtodziób napisał(a):
Niczego nie mieszam z błotem. DF GT sprawdziłęm w praniu no i nawet zakładając, że miałaby poprawne kąty to i tak za cholerę nie przypomina pracy prawdziwego samochodu.

A skąd wiesz skoro nie sprawdzałeś na poprawnyc ustawieniach lol? To tak jakbyś zjadł pierwszy i jedyny raz w życiu zgniłego banana a potem wszem i wobec ogłaszał przez resztę życia, że te banany to strasznie niesmaczne owoce są.
Po raz kolejny zaznaczam, że tu nie chodzi o ustawienie poprawnych kątów obrotu tylko o konfigurację siłowników, wiec nie dziwne ze CI nie przypomina pracy prawdziwego samochodu, skoro siłownik z dużym prawdopodobieństwem działał nie w tę stronę.
Pisane rzeczy typy "wprowadź sobie auto w poślizg to zobaczysz" mija się z celem, bo tak to do niczego nie dojdziemy. Skąd wiesz jakie mam doświadczenie w jeździe w świecie rzeczywistym? Jakbym miał żadne to bym się nie wypowiadał.

Na przykładzie Ci to wytłumaczę. To tak jakbyś testował obiektyw do aparatu nie wiedząć jak się ustawia ostrość a potem ferował na podstawie tego testu wyroki, że wszystkie aparaty fotograficzne to się i tak do niczego nie nadają bo obraz zawsze jest rozmazany natomiast patrząc gołym okiem widać wszystko znacznie ostrzej.. Wyczuwasz analogię? Mniej więcej tak wygląda twój opis wrażen z jazdy w simie. Po prostu po jednym teście na złych setach zafixowałeś się na NIE i już, i nic Cię nie przekona. Argumenty, że kolega musiał mieć zły konfig trafiają w próżnię.
Uparłeś się , że zachowanie kontrolera nie możę przypominać zachowania się kierownicy w realu (nie wiem na jakiej podstawie, bo to błędne założenie oparte na jednym tescie na złych setach kiery). Poza tym jak już wposmniałem gykby fizyka simów nie przypominała reala to by tylu prawdziwych kierowców wyścigowych nie czerpało frajdy z jazdy w simach (paru wcześniej wymieniłem, też się nie raczyłeś do tego odnieść). Więc to tyle ode mnie.
Trzeba się zdecydować. Albo stoisz na stanowisku, że Ty po prostu nie masz na to czasu i szkoda Ci pieniędzy, wiec tak na prawdę to nie wiesz jak to jest albo poświecić tę odrobinę czasu, pieniędzy i rzetelnie sprawdzasz samemu i dopiero potem się autorytatywnie wypowiadaj na temat możliwości naśladowania reala przez kontrolery w simach. Póki co to widać, ze nie masz o tym bladego pojęcia a mimo tego z jakiegoś powodu strasznie jedziesz po simach.
pozdrawiam
sas
N2
 
Posty: 178
Dołączył(a): sobota, 24 gru 2005, 21:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Najlepszy symulator

Postprzez havk » środa, 27 mar 2013, 21:43

Sugerowalbym jednak kupienie jakiejkolwiek przyzwoitej kierownicy. Uzywany Driving Force GT mozna kupic ponizej 300 zl. Gra na kierownicy to zupelnie inna zabawa niz na klawiaturze. A mam tylko starego Logitecha kupionego chyba z 7 lat temu, ma bardzo maly zakres ruchu, ok. 90 stopni w jedna strone, a i tak komfort i frajda z gry zupelnie inna.
havk
N3
 
Posty: 224
Dołączył(a): sobota, 17 gru 2005, 18:35

Re: Najlepszy symulator

Postprzez Karol » środa, 27 mar 2013, 22:11

Właśnie o tym miałem napisać. Sam zakupiłem Thrustmastera RGT Pro na allegro za 30-parę złotych. Co prawda uszkodzony i nie działający FF jednak i tak frajda jazdy na czymś takim nieporównywalnie wyższa niż na klawiaturze bądź padzie. Nawet te tańsze kierownice, chociaż nie umywają się w żaden sposób do tych akceptowalnych już w sim racingu to i tak dają jakąś tam frajdę i przynajmniej namiastkę tej symulacji.
https://www.facebook.com/10tonsband?fref=ts
Avatar użytkownika
Karol
A6
 
Posty: 1965
Dołączył(a): wtorek, 1 lis 2005, 12:18
Lokalizacja: Radomyśl Wielki/Kraków

Re: Najlepszy symulator

Postprzez piotrg » czwartek, 28 mar 2013, 00:38

żółtodziób porównywanie symulatora do realu według mnie niema wogóle sensu. Tak jak mówiłem trochę rajduję też w realu ale grając na kompie w rbra wogóle o tym nie myśle. To jest zupełmnioe coś innego, natomiast i tu i tu wykorzystuje wiedzę na temat prowadzenia auta. Śmieszy mnie jak ktoś próbuje symulator urealniać i zakłada kubełek, jakieś siłowniki do niego, pasy, buty, kask do jeżdżenia. Ja nawet grając fors freebak kompletnie wyłanczam bo wkurza mnie jak kiera mi ciężko chodzi, nieda się grając czuć tego samego co jadąc w realu i niema co nad tym biadolić. Natomiast ćwicząć i tu i tu powiększamy swoje doświadczenie. To tak jakby porównać rowerek treningowy w domciu z jazda w realu, niby i tu i tu pedałujemy a to zupełnie co innego, natomiast z jednego i drugiego mamy korzyści.
Avatar użytkownika
piotrg
N3
 
Posty: 354
Dołączył(a): wtorek, 1 lis 2011, 00:44
Lokalizacja: kocerany / warszawa

Re: Najlepszy symulator

Postprzez karally75 » czwartek, 28 mar 2013, 01:42

Moim zdaniem w tej chwili cała zabawa polega nie tyle na stworzeniu jakiegoś ultra mega realistycznego symulatora na którym nauczysz się ścigać bo to jest teraz nie możliwe co na stworzeniu czegoś co oszuka świadomość i zbliży zabawę do realu. Połowa sukcesu (ta mniejsza) to że są dwie trzy gry które nie zaskakują zachowaniem samochodu, w każdej można coś znaleźć ale jest już w miarę ok, na tyle ok że niektóre a czasem nawet sporo instynktownych zachowań tych z realu sprawdza się w grze.
Niestety jest druga połowa i to bardzo kosztowna że żeby dać się oszukać trzeba wydać sporo kasy. Jeszcze kilka lat temu sam podchodziłem do tego na zasadzie, co ? $1000 za kiere ? nie wspominając o 3 monitorach itd. po co ? do colina ? ale teraz po skosztowaniu w skrócie mogę powiedzieć że na prawdę można poczuć to coś z realu, w małym stopniu ale jednak .
Oczywiście można powiedzieć tylko po co ?
Ja np. niestety mieszkam w takim kraju że na prawdę nie ma z kim a przede wszystkim gdzie wyszaleć się samochodem bo po 2 min będzie policja nie wspominając o obstawieniu jakiegoś mini oesu jak się to robiło w Polsce.
Tak że jeśli ktoś chce się bawić i chce się dać trochę oszukać to można ale trzeba trochę zainwestować i potem to wszystko odpowiednio ustawić.
Ze swojego doświadczenia podam takie 3 kroki minimum po których jest naprawdę duża różnica w stosunku do zwykłego zestawu typu Komputer+gra+ kiera (nawet dobra) . Po 1 Trzy monitory, naprawdę dają dużo przede wszystkim w iR gdzie wszystkie 3 są rendrowane osobno. Po 2 to pedały miedzy takimi zwykłymi od logitech a ww fanateca z load cell to jest naprawdę przepaść.
i Po 3 to kiera , minimum to g25/27 a jesli ktoś ma juz g25/27 to naprawdę polecam wymianę koła na większe ,320mm naprawdę zmienia g25 nie do poznania. Najgorsze jest to że po tym wszystkim chcesz więcej i więcej i co gorsze jest w czym wybierać.np http://www.youtube.com/watch?v=mNdsBLRw5C0#t=3m38s :D
Co ciekawe to od jakiegoś czasu zaczyna się robić naprawdę duży rynek. Wystarczy posiedzieć na zagranicznych forach żeby zobaczyć ze "symulatory" za 10-20-30 tysięcy to nie tylko pojedyncze wynalazki a chodliwy towar.
Myślę ze takim kolejnym ciekawym wynalazkiem w zbliżeniu do realu w dodatku w miarę tanim będzie Oculus Rift. Czyli kolejne podejście do wirtualnego hełmu, z tym że według bardzo wielu już źródeł tym razem udane !
http://www.youtube.com/watch?v=MdWJ45PE4Ps
przy okazji ktoś wspominał że feedback w kierownicach jest słaby ? :D http://www.youtube.com/watch?v=SgnxlWXs_CY#t=6m55s
karally75
 
Posty: 33
Dołączył(a): czwartek, 14 mar 2013, 22:38
Lokalizacja: Chicago/Rzeszów

Re: Najlepszy symulator

Postprzez Glaniu » czwartek, 28 mar 2013, 02:50

piotrg napisał(a):żółtodziób porównywanie symulatora do realu według mnie niema wogóle sensu. Tak jak mówiłem trochę rajduję też w realu ale grając na kompie w rbra wogóle o tym nie myśle. To jest zupełmnioe coś innego, natomiast i tu i tu wykorzystuje wiedzę na temat prowadzenia auta. Śmieszy mnie jak ktoś próbuje symulator urealniać i zakłada kubełek, jakieś siłowniki do niego, pasy, buty, kask do jeżdżenia. Ja nawet grając fors freebak kompletnie wyłanczam bo wkurza mnie jak kiera mi ciężko chodzi, nieda się grając czuć tego samego co jadąc w realu i niema co nad tym biadolić. Natomiast ćwicząć i tu i tu powiększamy swoje doświadczenie. To tak jakby porównać rowerek treningowy w domciu z jazda w realu, niby i tu i tu pedałujemy a to zupełnie co innego, natomiast z jednego i drugiego mamy korzyści.


I na tym można zakonczyc dyskusje odnosnie sim/real. Też trochu Simuje i jedze mocnym samochodem, ale zgadzam sie z powyzszym w 100% i najbardziej smiesza mnie wywody niektórych na temat fizyki sima jak by co najmniej każdym single seaterem zaliczyli testy w realu ;-)
Glaniu
N2
 
Posty: 198
Dołączył(a): niedziela, 10 sty 2010, 18:42

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry komputerowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość